"Wrak Race" - to niskobudżetowe wyścigi samochodowe, odbywające się na zamkniętym torze. Podczas imprezy w Dębnie " Jedziemy dla Olki" prowadzona była zbiórka na leczenie i rehabilitację 2,5-letniej Oleńki Stawskiej. Zawody były jednocześnie zakończeniem tegorocznej ligi.
Do udziału w zawodach w Dębnie (gm. Mogilno) dopuszczone były wszystkie samochody osobowe z napędem na jedną oś, z przednim lub tylnym napędem. Długość toru wynosiła około 600 metrów. W zawodach mogła uczestniczyć osoba posiadająca uprawnienia do kierowania pojazdami.

Przygotowanie toru do zawodów fot. Paweł Lachowicz
2,5-LATKA Z MOGILNA
Ola urodziła się 31 marca 2022 roku z wynikiem 10 punktów w skali Apgar. Ciąża oraz poród przebiegły prawidłowo. Na początku nie było żadnych oznak, że coś jest nie tak. Niestety, gdy dziewczynka skończyła 6 tygodni, zaczęły się u niej pierwsze napady padaczkowe. Rodzice z córką trafili na oddział neurologii dziecięcej, gdzie przeprowadzono wszystkie możliwe badania: rezonans magnetyczny, badania metaboliczne, różne badania krwi oraz badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. Wszystkie wyniki były prawidłowe, jedynie badanie EEG wykazało nieprawidłowości, co doprowadziło do diagnozy - padaczka.
- Mimo to, nadal nie znaliśmy przyczyny padaczki. Postanowiliśmy więc przeprowadzić badania genetyczne. Po kilku tygodniach otrzymaliśmy wynik - mutacja w genie CDKL5. To właśnie ta mutacja powoduje u Oli napady padaczkowe oraz odpowiada za niepełnosprawność ruchową i intelektualną. Na obecną chwilę nie jesteśmy pewni, w jakim stopniu nasza córka będzie niepełnosprawna - mówią rodzice Oli, Katarzyna i Bartosz Stawscy.

Rodzice Oleńki - Katarzyna i Bartosz Stawscy na charytatywne zawody przybyli z Olą i jej starszym bratem Szymonem. Na zdjęciu w jednym z aut fot. Paweł Lachowicz
Choroba, z którą zmaga się Oleńka, jest nieuleczalna i bardzo rzadka. Rokowania dotyczące zdolności mowy oraz samodzielnego chodzenia są niewielkie. Ola regularnie cierpi na napady padaczkowe. Niestety, nadal nie jest w stanie siedzieć, ani chwytać przedmiotów samodzielnie. Aby osiągnąć te cele, potrzebuje intensywnej rehabilitacji i wielu terapii. Ola kilka razy w tygodniu poddawana jest rehabilitacji metodą Vojty, Bobath oraz Medek, a także ma zajęcia z logopedą. Kilka razy w roku z rodzicami wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne. Wszystko to generuje ogromne koszty. Dodatkowo regularnie odwiedza specjalistów. Niestety, większość tych wizyt jest prywatna i bardzo kosztowna.
- Ola potrzebuje cały czas wielospecjalistycznej rehabilitacji, żeby coś szło do przodu. Jest to bardzo kosztowne. Taki turnus rehabilitacyjny dwutygodniowy kosztuje w granicach 10.000 do 12.000 zł. Dodatkowo rehabilitacyjne sprzęty. Czekamy na pionizator, jest to koszt 11.000 zł oraz wózek. Wszystko niestety kosztuje, a sami nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego zorganizować. Serdecznie dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc - powiedzieli nam rodzice Oli.

Podczas przejazdów kibice mieli możliwość oglądania niesamowite efekty wizualne fot. Paweł Lachowicz
W związku z tym na leczenie i rehabilitację Oleńki uruchomione są zbiórki między innymi zbiórka utworzona przez Fundację Serca dla Maluszka. Dla Oleńki można też przekazać 1,5% podatku wpisując w rubryce - cel szczegółowy 3340 Aleksandra Stawska. Jest podopieczną Fundacji Serca dla Maluszka, KRS0000387207. Dla Oleńki można też przekazać darowiznę przelewem na konto: 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142 gdzie w tytule przelewu należy wpisać 3340 Aleksandra Stawska, lub blikiem na numer telefonu 692 093 760 i w tytule wpłaty wpisać: 3340 Aleksandra Stawska.
- Prawdziwa pomoc, to bycie obok. Zawsze. To ważne - dodają rodzice Oleńki. Aukcje charytatywne prowadzone były też przez Wrak Team Janusze Mogilno z finałem i zbiórką publiczną, które odbyły się 19 października podczas zawodów Wrak Race Dębno.

Efektowne były starty wraków, kiedy z aut wydobywał się niesamowicie głośny turkot silników oraz efekty wizualne w postaci dymu ze spalin, czy unoszącej się ziemi spod kół fot. Paweł Lachowicz
WRAK RACE W DĘBNIE
Rodzice Oli są bardzo wdzięczni, że charytatywne zawody zorganizowane 19 października w Dębnie (gm. Mogilno) adresowane są właśnie dla ich córki. - Bardzo się cieszymy, że możemy uczestniczyć w tym, że dla naszej córki jest taka edycja zawodów poświęcona. Na pewno spożytkujemy zebrane pieniążki na cele rehabilitacyjne i sprzęt. Bardzo się cieszymy, że możemy liczyć na inne osoby, które nam pomagają - dodała Katarzyna Stawska.
Wyścigi wraków odbyły się na terenie Agroturystyki 4x4 Ignalin Jerzego Chirka. W wyścigach wystartowało ponad 100 zawodników w trzech kategoriach: młodzik, kobiety, mężczyźni. Zawodnicy przed wyścigami wpłacali określone kwoty. Mężczyźni wpłacali po 200 zł, kobiety po 150 zł i młodzież po 150 zł. Zebrane pieniądze zasiliły puszkę dla Oleńki. Nagrody zwycięzcom wręczał burmistrz Mogilna Karol Nawrot.

Nie obyło się bez wywrotek fot. Paweł Lachowicz
LICYTACJE INTERNETOWE
Ponadto na miesiąc przed zawodami ruszyły licytacje zorganizowane przez mogileńskich Januszy. 341 licytacji internetowych zakończyło się 14 października o 18.00. Do chwili obecnej nie znana jest jeszcze końcowa kwota z licytacji, gdyż pieniądze są liczone.

Wyścigi wraków były bardzo widowiskowym wydarzeniem, podczas którego zdarzały się również wywrotki fot. Paweł Lachowicz
ORGANIZATORZY
Ta niezwykle widowiskowa impreza zgromadziła wielu kibiców, dla których organizatorzy zapewnili dodatkowe atrakcje w postaci: poczęstunku, napojów, przejażdżek wrak taxi, quadami, terenówkami oraz strefę kibica przy wyścigu wraków. W związku z tym, że Ola jest przedszkolakiem w Niepublicznym Przedszkolu Terapeutycznym Niebieska Przystań na zawodach nie zabrakło stoiska przedszkola z dyrektorem placówki Jackiem Kraśnym, gdzie oprócz poczęstunku prowadzone były zabawy animacyjne dla dzieci.
Organizatorami Wrak Race Dębno byli Wrak Team Janusze Mogilno oraz Agroturystyka 4x4 Ignalin.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze