Poniżej publikujemy list mieszkańca Mogilna Józefa Popiela, z wykształcenia leśnika, w latach 2003-2007 dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego, potem pracownika Nadleśnictwa Gołąbki. List mówi o pilnej konieczności zbliżenia teraz w czasie wojny, współpracy i pomocy Mogilna dla mieszkańców miasta Brody - miasta partnerskiego na Ukrainie.
Pałuki i Ziemia Mogileńska
Redakcja w Mogilnie
Brody należą do najstarszych miast Ukrainy. Położone są w granicach Obwodu Lwowskiego, na pograniczu Galicji i Wołynia, gdzie przebiegała granica między Austro-Węgrami a Rosją. Taka lokalizacja była atutem i sprzyjała rozwojowi handlu, do dziś nie straciły znaczenia strategicznego. Przez miasto prowadzą ważne szlaki samochodowe i kolejowe, tutaj krzyżują się linie sieci energetycznych, m.in. rurociągi naftowe „Przyjaźń” i Odessa-Brody-Płock.
Pierwsze wzmianki o Brodach datowane są na 1084 rok. Niewiele wcześniej odnotowano początki mogileńskiego opactwa (1065 r.). Choć prawa miejskie zyskują 200 lat po Mogilnie, to protoplastów i założycieli mają znamienitych. Pod koniec średniowiecza tutejsze ziemie trafiają drogą królewskich nadań w ręce polskie. Hetman polny S. Żółkiewski buduje pierwszy zamek, udziela miastu nazwy swego rodu Lubicz. Na aktualnym wizerunku Brodów odcisnęła swe piętno historia kresów Rzeczpospolitej. Jeszcze w XIX w. prawie 90% miasta stanowili Żydzi, których los przypieczętowała okupacja sowiecka i niemieckie ludobójstwo.
Dziedzictwem historycznym Brodów są liczne zabytki materialne, które świadczą o dorobku kulturowym wielu pokoleń mieszkańców. Należą do nich m.in. zamek wzniesiony przez hetmana S. Koniecpolskiego, pałac Potockich z XVIII w. Wielka Synagoga z 1742 r. (w ruinie), kościół parafialny stylu renesansowym z 1596 r., klasztor Dominikanów z XVII w., Cerkiew św. Jura z 1625 r. z ikonostasem, cerkiew Bogurodzicy z 1600 r. Wymienione zabytki mogą być ozdobą niejednej metropolii. Brody liczące raptem ok. 23 tys. mieszkańców mogą być dumne ze swego dorobku. Razem z odzyskaniem niepodległości przez Ukrainę poszukują własnej drogi rozwoju, promocji walorów, okna na świat.
Taką możliwość daje m.in. współpraca między Mogilnem a Brodami nawiązana w maju 2006 r. z inicjatywy pracowników Gimnazjum p. H. Rumianowskiego oraz p. I. Leśnej. Dotyczyła głównie wymiany młodzieży szkolnej, na początek z tamtejszego Gimnazjum im. Iwana Trusha. Spotkania były okazją do poznawania języków, zwyczajów, metod nauczania, kultury, turystyki. Uchwała partnerska została podjęta przez Radę Miejską w Mogilnie 17 maja 2008 roku. Ostatnim liczącym się wydarzeniem w tych kontaktach była wizyta delegacji samorządowej z Brodów podczas obchodów 620 lecia Mogilna w 2018 roku. Zapamiętaliśmy kolorowe stroje zespołu ludowego, kulturowe dary w lokalnych barwach, szczere życzenia i deklaracje dalszej współpracy.
Dziś na drodze rozwoju naszego partnera znów stają wydarzenia wojenne. Bestialska napaść Rosji na Ukrainę aspirującą do europejskiej rodziny narodów przerwała pokojową współpracę miast. Położenie w zachodniej części kraju na razie sytuuje miasto w dalszej kolejności zainteresowania agresora. Aktualnie rosyjskie zbrodnie wojenne i akty ludobójstwa rozgrywają się na naszych oczach w obszarze graniczącym z Rosją i nad Morzem Czarnym.
Już trzeci tydzień Naród Ukraiński toczy bohaterską walkę o swoją niepodległość i europejską przyszłość. Zmaga się z brutalnym atakiem, rosyjskie bomby niszczą domy, szpitale, szkoły i przedszkola. Międzynarodowa społeczność przyłącza się do pomocy ludności zniszczonych miast. Polacy w odruchu serca organizują przyjęcie uchodźców z terenów ogarniętych wojną. Ofiarnie zgłaszają się rzesze wolontariuszy, organizowana jest zbiórka darów przez organizacje pozarządowe.
Bierze w tym udział również społeczność naszego regionu, mieszkańcy Mogilna zawożą dary do punktów zbiórek zorganizowanych w sąsiednich gminach. Skromna sala remizy strażackiej OSP w Gębicach pęka w szwach. W samym Mogilnie na razie takich punktów nie widać, podobnie jak inicjatyw adresowanych bezpośrednio do naszego partnera. Jako mieszkaniec Mogilna nie doszukałem się na stronach internetowych informacji o aktualnej sytuacji w Brodach zagrożonych wojną. Warto byłoby, korzystając z dotychczasowych kontaktów, poznać ewentualne potrzeby miasta, które mogą się pojawić w tym czasie. Brody leżą przecież na szlaku exodusu ludności uciekającej ze strefy wojny, spod bombardowań, z Kijowa i Żytomierza do Lwowa, i dalej do Polski. Tymi drogami nieustannie przepływa rzeka uciekinierów, za chwilę przekroczy barierę kilku milionów, głównie matek z dziećmi.
Sytuacja wymaga empatii i chrześcijańskiej pomocy, wynikającej również z partnerstwa miast. Mogilno ma zasoby, infrastrukturę socjalną, turystyczną, pozwalającą zaadresować pomoc dla mieszkańców Brodów, ich rodzin i przyjaciół, zagrożonych bestialstwem Rosji. Warto zapytać partnerów na taką ewentualność, przygotować ofertę pomocową stosownie do potrzeb. Obyśmy po wojnie mogli z podniesioną głową odwiedzić naszych przyjaciół z Ukrainy i pomóc na miejscu w podnoszeniu się ze zniszczeń, w odbudowie kraju. Sami prawdopodobnie tego nie zgłoszą, są zbyt zajęci ochroną życia i obroną swej ojczyzny. Przyjaciół poznaje się w biedzie a partnerstwo zobowiązuje!
Józef Popiel
Mogilno, 10 marca 2022 rok
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze