Instrumenty firmy Sauer są wysoce cenione przez muzyków ze względu na ich unikatowy dźwięk. - Po wyremontowaniu organów chcielibyśmy, aby w bazylice odbywały się koncerty organowe - mówi ks. proboszcz Otton Szymków. Tak unikatowe wnętrze jak strzeleńska bazylika - jego zdaniem - może jeszcze bardziej wyeksponować muzyka wydobywająca się z tak wspaniałego instrumentu.
Projekt renowacji organów Wilhelma Sauera z kościoła pw. Świętej Trójcy z Strzelnie wykonał Karol Gołębiowski, adiunkt Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, na stałe mieszkający w Belgii. Na zdjęciu Karol Gołębiowski gra na umieszczonych w prospekcie pochodzącym z 1710 r. organach w Sanktuarium w Markowicach, podczas koncertu w maju 2015 roku podczas II Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. fot. Magdalena Lachowicz ORYGINALNE ORGANY
Ubiegając się o dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na prace konserwatorskie przy organach Wilhelma Sauera z 1866 roku (etap II) wnioskodawca, czyli parafia pw. Świętej Trójcy reprezentowana przez proboszcza parafii ks. kanonika Ottona Szymków oraz pracownika parafii Daniela Konowalika, dokładnie opisał stan, w jakim znajdują się zabytkowe organy i przyczyny koniecznych prac restauratorskich. We wniosku zaznaczyli, że podstawowym celem prac konserwatorskich jest zabezpieczenie i utrwalenie istniejącej substancji zabytkowej całego wyposażenia kościoła. Organy znajdujące się w romańskim kościele stanowią część wyposażenia, które sukcesywnie od kilku lat poddawane jest pracom konserwatorskim. Podkreślali, że aktualny stan techniczny organów wymaga podjęcia natychmiastowych, kompleksowych działań renowacyjnych, konserwatorskich i rekonstrukcyjnych, przy użyciu najlepszych dostępnych materiałów, technologii i wiedzy organmistrzowskiej, z zachowaniem możliwie jak największej ilości oryginalnych elementów konstrukcyjnych i brzmieniowych.
- W efekcie da możliwość prezentowania pierwotnego brzmienia cennego zabytku wykonanego przez znany od XIX wieku zakład firmy „Sauer” - powiedział ks. proboszcz Otton Szymków. Etap prac przewidziany na 2017 rok ma na celu kontynuację remontu instrumentu rozpoczętego w roku 2016, i ma na celu w pełni przywrócić walory artystyczne i muzyczne organów. - W efekcie końcowym przełoży się to działanie na podniesienie atrakcyjności turystycznej cennego zabytkowego zespołu sztuki sakralnej Polski - dodaje Daniel Konowalik.
W trakcie prac restauratorskich organy zostaną poddane odpowiedniej konserwacji, odnowione zostaną elementy traktury grającej i rejestrowej, zrekonstruowana zostanie traktura sekcji pedałowej, zinwentaryzowane piszczałki, organy zostaną oczyszczone. Do tego zrekonstruowane zostaną drewniane piszczałki w miejsce zdewastowanych i nieoryginalnych zgodnie z wzorem menzuracyjnym, uszczelnione zostaną kanały powietrzne oraz zrekonstruowane zniszczone piszczałki prospektowe ze stopu organowego 80%.
Ksiądz proboszcz podkreśla, że organy są cennym uzupełnieniem wyposażenia kościoła. Zostały one wykonane w 1866 ro. według projektu Wilhelma Sauer`a, zachowane w stanie oryginalnym z małymi wyjątkami. Instrument jest o trakturze mechanicznej, wiatrownicach stożkowych, z wolno stojącym kontuarem przed szafą organową z dwoma manuałami o łącznej liczbie głosów wynoszącej 19, z dwuczerpakowym i dwufałdowym miechem, o napędzie elektrycznym.
- Stan zachowania organów jest zły i wymaga natychmiastowej interwencji w celu zaprzestania dalszej degradacji - dodaje Daniel Konowalik.
Prace przy demontażu organów w strzeleńskiej bazylice fot. z arch. parafii KOLUMNY I MUZYKA
Ksiądz proboszcz zwraca uwagę na fakt, że strzeleńska bazylika jest jednym z trzech kościołów w Europie, a jedynym w Polsce, w którym znajdują się romańskie kolumny z personifikacją cnót i przywar ludzkich. Tak unikatowe wnętrze, jego zdaniem, może jeszcze bardziej wyeksponować muzyka wydobywająca się z tak wspaniałego instrumentu. Tradycje tego kościoła z muzyką związane są od średniowiecza, ponieważ wizerunki na kolumnach powstały na podstawie wizji Hildegardy z Bingen, która to nie znając nut, ani nie mając styczności z muzyką, potrafiła stworzyć ponadczasowe dzieła muzyczne, które do dziś zachwycają wielu kompozytorów. Prace konserwatorskie zdaniem księdza proboszcza są niezbędne, aby świątynia pozostała pomnikiem historii i wizytówką nas dla potomnych.
Remont organów został rozpoczęty w 2016 roku dzięki uzyskanemu dofinansowaniu ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz środków unijnych. Pozwoliły one na rozpoczęcie prac poprzez rozmontowanie instrumentu i wykonanie wstępnych prac. Kontynuacja prac jest konieczna w celu jak najszybszego przywrócenia organów do stanu używalności i zamontowanie ich na powrót w kościele.
Daniel Konowalik zaznacza, że instrumenty firmy Sauer są wysoce cenione przez muzyków ze względu na ich unikatowy dźwięk. Na czas renowacji organów parafia zakupiła zastępczy instrument elektryczny. - Po wyremontowaniu organów chcielibyśmy, aby w bazylice odbywały się koncerty organowe. Od kilku lat organizujemy w ponorbertańskim zespole klasztornym koncerty, aby ożywić i nadać blasku wnętrzom romańskich świątyń muzyką dawną i współczesną, tak, aby obcowanie z muzyką i piękną architekturą stworzyło atmosferę szacunku dla naszej historii, którą w Strzelnie zaczęły tworzyć od XII wieku siostry norbertanki - powiedział ks. proboszcz Otton Szymków.
KOSZTY
Projekt renowacji organów opracował Karol Gołębiowski, adiunkt Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Całkowity przewidywany koszt realizacji zadania wynosi 250.900 zł. Dofinansowanie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego to kwota 220.000 zł (kwota wnioskowana), a kwota 60.000 zł to kwota z RPO i budżetu samorządu województwa kujawsko-pomorskiego. W ubiegłym roku I etap prac konserwatorskich przy organach kosztował 71.428,57 zł, z czego dofinansowanie Urzędu Marszałkowskiego wyniosło 50.000 zł, a wkład własny parafii 21.428,57 zł.
W sumie na realizację prac konserwatorskich (dziedziniec, elewacja, organy) parafia z własnych środków musi wygospodarować ok. 180.000 zł plus 60.000 zł na oczyszczanie ścian w bazylice, na które nie ma dofinansowania zewnętrznego.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1330 (32/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze