Zmiana dotyczyć będzie publicznej imprezy sylwestrowej w 2025 roku. Dotyczy tylko miasta jako organizatora imprezy sylwestrowej. Nie dotyczy osób prywatnych, którzy cztery dni w roku: 24 grudnia, 25 grudnia, 31 grudnia i 1 stycznia mogą odpalać fajerwerki do woli, co gwarantuje im uchwała Rady Miejskiej z 2004 roku. Nadal mieszkańcy będą także mogli składać wnioski do burmistrza o zgodę na użycie fajerwerków w ciągu roku ze względów okolicznościowych: śluby, przyjęcia, osiemnaste urodziny, itp.
RADNY INTERWENIUJE W SPRAWIE SYLWESTROWEGO STRZELANIA
W trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej, radny Wspólnoty Samorządowej Grzegorz Stochliński mówił, że nie może przejść obojętnie obok hucznej nocy sylwestrowej, jaka odbyła się w parku miejskim w Mogilnie. Był to pierwszy od lat publiczny sylwester, z zabawą, darmowym szampanem i z pokazem fajerwerków. Radny mówił, że dla zwierząt wystrzały sylwestrowej nocy to panika, strach, cierpienie, stres i dezorientacja. - I tak było niestety w Mogilnie - mówił radny. - Panie burmistrzu, ja wiem, że czasami lans i balans, darmowy szampan jest dla niektórych bardzo ważny, ale dla ludzi czujących, mających trochę empatii dla zwierząt, to powinien być czas pokoju i zrozumienia naszych braci mniejszych - komentował radny Stochliński.
Na ten problem zwracało radnemu uwagę wielu mieszkańców, dlatego zaproponował burmistrzowi, by wzorem wielu innych polskich, gdzie nie było już w sylwestra 2024 roku fajerwerków i petard oraz wzorem Jurka Owsiaka, gdzie Światełko do nieba było światełkiem laserowym - nic takiego w Mogilnie już się nie powtórzyło. Zwrócił się również do mogileńskich organizacji, które opiekują się zwierzętami o działania w tej sprawie.
OBOWIĄZUJE OD 20 LAT UCHWAŁA
W gminie Mogilno obowiązuje uchwała Rady Miejskiej Nr XXIII/180/04 Rady Miejskiej z dnia 20 października 2004 roku. Uchwała pozwala na stosowanie fajerwerków 4 razy w roku: 24 grudnia, 25 grudnia, 31 grudnia i 1 stycznia. Z okazji wesel, ślubów czy innych okolicznościowych zdarzeń, mieszkańcy gminy Mogilno mogą występować do burmistrza z wnioskiem o wydanie zgody na odpalenie fajerwerków.
W tej sprawie radny Stochliński także apelował do Karola Nawrota: - Panie burmistrzu, tym młodym ludziom niech pan powie, że powinni iść w swoją drogę życiową z szacunkiem dla swoich braci mniejszych. I chyba zyska pan większy poklask, mówiąc do nich w ten sposób, niż zezwalając na fajerwerki.
Radna lewicowego klubu radnych Dorota Czarnecka, jako wiceprezeska Towarzystwa Ochrony Zwierząt poinformowała, że: - Być może trochą po czasie, bo po sylwestrze zwróciłyśmy się do pana burmistrza z prośbą o to, żeby fajerwerki nie były już w sylwestra stosowane u nas w mieście. I myślę, że tutaj doszliśmy do porozumienia. Pewnie troszkę za późno, bo trzeba było tę rozmowę odbyć przed sylwestrem, no ale miejmy nadzieję, że najbliższy sylwester będzie inaczej wyglądał.
WPROWADZIŁBY TAKŻE ZAKAZ DLA OSÓB PRYWATNYCH
Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Łukasza Gapińskiego z PSL-u interesowało do czego zmierza radny Stochliński, jeżeli chodzi o stosowanie fajerwerków. - Rozumiem, że może miasto nie będzie w przyszłym roku takiego głośnego sylwestra organizowało, jest jednak uchwala Rady Miejskiej, która dopuszcza stosowanie środków pirotechnicznych w okresie sylwestrowym. Czyli co? Czyli idąc za ciosem zmierza pan do tego, żeby osoby prywatne również miały zakaz stosowania środków pirotechnicznych? - pytał radny.
Grzegorz Stochliński zaznaczył, że nie jest za tym, by zmieniać uchwałę Rady Miejskiej. Wolałby, aby była to zmiana wywołana przez ustawodawcę, tak by parlament także pomyślał o zwierzętach przy okazji imprez sylwestrowych. Jednocześnie zaznaczył, że gdyby to od niego zależało, to wprowadziłby zakaz stosowania środków pirotechnicznych także przez osoby prywatne.
Radny przypomniał także, że w grudniu apelował na sesji, aby chociaż poprosić swoich znajomych, którzy gdzieś tam prywatnie wyszli, czy idą czasami z dzieciakami pokazać im fajerwerki, postrzelać - żeby jednak powstrzymali się od tego rodzaju działań.
BĘDĄ FAJERWERKI BEZHUKOWE
Burmistrz Karol Nawrot powiedział: - Mamy wielu zwolenników takich zabaw, jakie się odbywały. Myślę, że mieszkańcom brakowało takiej wspólnej nocy sylwestrowej. Czy ta nasza była taka huczna to nie wiem, ale na pewno sprawiła ona wiele radości. Były pozytywne opinie, jeżeli chodzi o tę zabawę.
Powiedział, że: - Po rozmowie z Dorotą Czarnecką jesteśmy umówieni, że w najbliższy sylwester to nie będą już hukowe fajerwerki, tylko będą bezhukowe. Myślę więc, że każdy powinien być zadowolony. Dodał także, że gdy po nocy sylwestrowej wracał do domu, cały czas przez mieszkańców były puszczane fajerwerki. - Najgorsze są te hukowe. Zwykle petardy rzucane powodują najwięcej zamieszania - mówił.
Burmistrz Nawrot nie był za tym, by zabraniać używania fajerwerków z przyczyn okolicznościowych. - Szanowni państwo. Ja nie zabraniałbym osobom, które wchodzą w związek małżeński. Wchodzą w dorosłość i chcą w ten jeden magiczny dzień używać fajerwerków. No myślę, że nic wielkiego się nie stanie.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze