Reklama

Zmarł Henryk Kaszyński

Z żałobnej karty
     Zmarł Henryk Kaszyński
     W nocy z soboty na niedzielę 20 maja w strzeleńskim szpitalu w wieku 83 lat zmarł długoletni sołtys wsi Łąkie (gm. Strzelno) Henryk Kaszyński.

     Urodził się 16 października 1929 r. w Orchowie. W czasie okupacji przebywał na przymusowych robotach w majątku Siedlimowo. Od 1945 r. był pracownikiem spółdzielni Rolnik w Orchowie, a po służbie w marynarce wojennej w Gdyni głównym księgowym, a następnie do  1973 r. dyrektorem PGR w Strzelnie. W swojej karierze zawodowej był także dyrektorem gospodarstwa SHR w Markowie, prezesem RSP w Dobrylewie k. Żnina i RSP we Wtórku k. Wilczyna. Przypadł mu także obowiązek bycia likwidatorem RSP we Wtórku i RSP w Kownatach.
     Przez 6 lat, od 2006 r. pełnił funkcję sołtysa wsi Łąkie. Podczas ostatnich wyborów 22 lutego 2011 r. okazało się, że mieszkańcy nie chcą innego sołtysa. Głosowano więc nad jedną kandydaturą. - Tutaj nie będzie innego kandydata. My życzylibyśmy sobie, aby mieć tego sołtysa na kolejne lata. On potrafi dbać o nas wszystkich, zarówno tych małych, jak i tych starszych - mówił wówczas członek Rady Sołeckiej Piotr Częszak.
     Henryk Kaszyński nie tylko wśród mieszkańców Łąkiego postrzegany był jako wspaniały człowiek. Tak o nim mówią także mieszkańcy innych wiosek i samego Strzelna. Niejednokrotnie, gdy pisałam o planach pana Henryka jako sołtysa, napotkani ludzie mówili, że zazdroszczą mieszkańcom Łąkiego takiego wspaniałego sołtysa. Ja również zawsze mogłam liczyć na jego pomoc. Nigdy nie powiedział, że nie ma dla mnie czasu. Taki był również dla innych ludzi. Zawsze można było na niego liczyć, w doli czy niedoli.
     W ubiegłym roku 5 czerwca w Perle Korytkowa odbyło się II Ogólnopolskie Spotkanie Rodu Kaszyńskich, którego głównym inicjatorem był Stanisław Kaszyński. Skorzystałam wówczas z zaproszenia właśnie Henryka Kaszyńskiego, który twierdził, że na takiej uroczystości nie może zabraknąć lokalnej prasy. - Będziemy mieć z rodziną wspaniałą pamiątkę, bo dzięki wam historia naszego rodu będzie wiecznie żywa i każdy z nas będzie mógł zobaczyć siebie na łamach gazety - mówił.
     Jako sołtys wykazywał wiele inicjatyw. Za jego kadencji od jesieni 2007 r. systematycznie trwały prace remontowe w kaplicy oraz jej otoczeniu we wsi. Dzięki niemu powstała kaplica nosi imię Jana Pawła II. - Kiedyś Rada Miejska w Strzelnie odmówiła nadania honorowego obywatelstwa papieżowi i było nam wtedy bardzo przykro, my teraz wpadliśmy na pomysł, że skoro będzie teraz nasz papież ogłoszony błogosławionym, to my nadamy kaplicy jego imię - wyjaśniał mi w ubiegłym roku sołtys Henryk Kaszyński.Oprócz prac remontowych kaplicy sołtys zadbał o miejsce zabaw dla dzieci i dorosłych mieszkańców sołectwa. Za jego kadencji uprzątnięta została skarpa nad jeziorem, postawione zostały ławki. W tym miejscu co roku odbywała się wielka impreza z okazji świętojanek z tradycyjnym puszczaniem wianków na jeziorze. Jego wielkim marzeniem było postawić plac zabaw dla dzieci z prawdziwego zdarzenia. Niedawno, gdy z nim rozmawiałam, umawiał się ze mną na kolejną świętojańską imprezę. Mówił, że w tym roku będzie ona wyjątkowa, taka jak nigdy dotąd. I okazuje się, że rzeczywiście taka będzie. Nie wyjątkowa, ale taka, jak nigdy dotąd, bo będzie już bez niego. Umawialiśmy się, by napisać artykuł o gołębiach ozdobnych, które hodował, by wziąć udział w pokazach podczas Pałuckich Targów Rolnych w Żninie. Nie zdążyłam. Bardzo miło wspominają go także sołtysi z gminy Strzelno. W rozmowie ze mną powiedzieli, że drugiego tak pogodnego, tak uprzejmego i dobrego człowieka trudno będzie spotkać.
     - Co miesiąc siedzieliśmy obok siebie na sesji. Któregoś razu powiedział mi z wielkim uśmiechem: „Kochaniutka, musisz przesiąść się z drugiej mojej strony, bo na to ucho nic nie słyszę, a szkoda”. Będzie nam go bardzo brakowało - opowiada szefowa sołtysów gminy Strzelno Violetta Majkut.
     Henryk Kaszyński zmarł w nocy 20 maja w strzeleńskim szpitalu. W październiku skończyłby 83 lata. Pozostawił pogrążoną w smutku rodzinę, w tym żonę Eugenię oraz dzieci: Lecha, Izabelę, Marka i Lidię. Pogrzeb śp. Henryka Kaszyńskiego w obecności licznie zebranej rodziny, przyjaciół, znajomych, sąsiadów oraz władz Strzelna i sołtysów odbył się wczoraj, w środę 23 maja na cmentarzu parafialnym przy ul. Kolejowej w Strzelnie. Ceremonia pogrzebowa poprzedzona została mszą św. żałobną, którą w strzeleńskiej bazylice odprawił ks. kanonik Otton Szymków.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1058 (21/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości