Reklama

Zwolnienia niemal pewne, szpital ma być uzdrowiony

Kierowca pogotowia ratunkowego w SPZOZ Mogilno Sławomir Śródecki z „Sierpnia’80” przegląda artykuły na temat firmy „Centrum Dializa” z Sosnowca fot. Damian Stawski Kierowca pogotowia ratunkowego w SPZOZ Mogilno Sławomir Śródecki z „Sierpnia’80” przegląda artykuły na temat firmy „Centrum Dializa” z Sosnowca fot. Damian Stawski

Mogilno, SPZOZ, operator, Centrum Dializa, Sierpień"80
     Zwolnienia niemal pewne, szpital ma być uzdrowiony
     Kierowca pogotowia ratunkowego Sławomir Śródecki z Sierpnia’80 mówi, że po informacjach dochodzących z kraju o zwolnieniach pracowników, tam gdzie Centrum Dializa prowadzi szpitale powiatowe, związek jest sceptycznie nastawiony do rozmów. - Czynienie zarzutu z tego, że my uzdrawiamy szpitale stosując przy tym dość proste formy, polegające na restrukturyzacji szpitala i w sensie zatrudnienia, i w sensie kosztów, jest pewnym nieporozumieniem - uważa rzecznik Centrum Dializa Witold Jajszczok.

     ZWIĄZKI ZANIEPOKOJONE
     Dwa tygodnie temu pisaliśmy jako pierwsi, że firma Centrum Dializa z Sosnowca wskazana została przez komisję negocjacyjną do wyboru operatora dla SPZOZ Mogilno. Przypomnijmy, że firma jest już obecna w szpitalu w Strzelnie, bo tam prowadzi Stację Dializ.
     Przedstawiciele związku zawodowego WZZ Sierpień’80 w Bydgoszczy przy SPZOZ w Mogilnie mówią, że są bardzo zaniepokojeni treścią artykułów prasowych i internetowych dotyczących funkcjonowania szpitali, w których operatorem jest Centrum Dializa. Przedstawiciel związku Sławomir Śródecki mówi: - Z tych artykułów wynika, że dla przyszłego operatora liczy się tylko ekonomia i zysk, nie istnieją pacjenci i personel szpitala.
     Najważniejszy dla związkowców w kontekście wyboru przyszłego operatora jest tzw. czynnik społeczny, czyli zatrudnienie. Sławomir Śródecki mówi, że jak wynika z informacji z października 2013 r., w szpitalu w Pszczynie po trzech latach dzierżawy operatorskiej personel szpitala (pielęgniarki i lekarze) został zredukowany niemal o połowę. Zostało zlikwidowane kilka pięter szpitala, a pacjenci mieli tłoczyć się na mniejszej powierzchni. Szczegółowe cięcia w Pszczynie miały wyglądać tak, że personel zredukowano z 265 pielęgniarek do około 140, odeszła połowa lekarzy, a liczba łóżek zmniejszyła się o 100 (z 220).
     Podobnie Sławomir Śródecki mówi o sytuacji w szpitalu w Białogardzie. Jak twierdzi, pierwszym ruchem wykonanym w Białogardzie przez Centrum Dializę z Sosnowca było nieprzedłużenie umów ponad 60 pracownikom. Największym kosztem były w tym szpitalu koszty pracownicze, dużo przekraczające normy.
     Taką samą sytuację wykazuje zresztą SPZOZ w Mogilnie. Przedstawiciele Sierpnia`80 mają obawy, że to samo stanie się w szpitalach w Mogilnie i Strzelnie oraz podległych operatorom przychodniach lekarskich i wiejskich ośrodkach zdrowia. Sławomir Śródecki podejrzewa, że pierwszymi placówkami, które zostaną zamknięte, będą ośrodki zdrowia w Wylatowie oraz Markowicach.
     Sławomir Śródecki mówi, że związek jest w tej chwili sceptycznie nastawiony do rozmów z firmą. - Gdy pojawi się propozycja rozmów, grupa związkowa na pewno do nich podejdzie, ale jaki będzie ich rezultat tego powiedzieć nie można. Po tych artykułach związki są jednak bardzo sceptycznie nastawione do „Centrum Dializy” - mówi Sławomir Śródecki.
     ZWOLNIENIA NIEMAL PEWNE
     6 kwietnia udało nam się skontaktować z rzecznikiem Centrum Dializy z Sosnowca Witoldem Jajszczokiem. Zasada jest dla przyszłego operatora prosta. Ma przede wszystkim skupić się na uzdrowieniu szpitala z długów, tak, aby zaczął generować zyski - nawet kosztem redukcji kadry pracowniczej. Szpital ma przede wszystkim świadczyć usługi dla mieszkańców.
     Wypowiedź rzecznika Witolda Jajszczoka publikujemy w całości:
     Do zarzutu związków zawodowych nie będę się odnosił. Mają taką opinię, formułują ją. Jesteśmy dużą firmą, która jest operatorem, właścicielem blisko 50 stacji dializ w całej Polsce i operatorem 4 szpitali. Wszystkie te szpitale to były, to są szpitale powiatowe, które dzierżawimy. Wszystkie te szpitale trafiły do nas katastrofalnej w sytuacji finansowej. Gdyby były w dobrej sytuacji, prawidłowo zarządzane i dobrze zorganizowane, to nigdy do nas by nie trafiły. Nikt nigdy by nie myślał o ich wydzierżawieniu. Ubiegamy się o placówki, które - jak mówiłem - są w sytuacji katastrofalnej i wyciągamy je z kłopotów. Mieszkańcom zapewniamy w ten sposób niezachwiany dostęp do świadczeń medycznych, na dotychczasowym, a często rozszerzonym poziomie. Natomiast pracownikom zapewniamy miejsca pracy stałe, a szpitale przejmujemy w sytuacji, gdzie grozi najczęściej to, że nie będzie następnej wypłaty, bo taka jest sytuacja tych szpitali w momencie, w którym do nich wchodziliśmy i wchodzimy, a powiat otrzymuje po pewnym czasie zdrowy organizm, który nie generuje wiecznie strat, a przynosi dochód dla powiatu. Każdy musi sam rozważyć, czy chce mieć dotychczasowy stan i go utrzymywać, czy go zmienić. My zmieniamy szpitale zadłużone w szpitale dochodowe. Zapewniamy, że funkcjonują z korzyścią dla mieszkańców.
     Gdyby dałoby się takie rzeczy uzyskiwać bez żadnych kosztów, bez żadnych cięć i żadnych strat i podejmowania żadnych trudnych decyzji, to te szpitale byłyby w wyśmienitej kondycji. Widocznie dotychczasowy model zarządzania, utrzymywanie dotychczasowego stanu rzeczy się nie sprawdza. W związku z tym czynienie zarzutu z tego, że my uzdrawiamy szpitale stosując przy tym dość proste formy, po prostu polegające na restrukturyzacji tego szpitala i w sensie zatrudnienia i w sensie kosztów jest pewnym nieporozumieniem. Oczywiście związki zawodowe mają swoją optykę, patrzą na sprawę ze swojej strony i im jak najbardziej wolno, taka jest rola związków, natomiast naszym zadaniem w tych miejscach, gdzie podpisaliśmy umowy z samorządem, jest wyciągnięcie placówki z kłopotów, zapewnienie jej funkcjonowania i zapewnienie pacjentom stałego dostępu do punktów medycznych. To robimy skutecznie.
     Każda z placówek szpitalnych, każda, nie mogę jeszcze mówić o Białogardzie, bo w nim jesteśmy operatorem od 1 stycznia i tam w tej chwili trwa proces, ale każda z tych placówek medycznych jest w tej chwili zdrowym organizmem, zdrowo funkcjonującym, normalnie przyjmującym pacjentów, które rozszerzyły swoje świadczenie. W związku z tym mam dowody na to, że nasza działalność jest skuteczna, korzystna dla mieszkańców.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1260 (14/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości