Czwarty, ostatni dzień Festiwalu im. Jerzego Waldorffa Muzyka łagodzi obyczaje za nami. W piątek, 10 października w murach zabytkowego Zespołu św. Łazarza na zebranych czekała prawdziwa gratka, czyli koncert wybitnej polskiej skrzypaczki młodego pokolenia, Marty Gidaszewskiej oraz pianistki Hanny Holeksy, profesorki Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi.
Z założenia festiwal ma za zadanie popularyzować muzykę i literaturę - dwie wielkie pasje Jerzego Waldorffa. W związku z tym nie mogło zabraknąć muzyki i to z najwyższej półki.
Koncert otworzyła prezeska Fundacji Atut Jolanta Sroczyńska-Pietz. - Gościmy w murach zabytkowego zespołu św. Łazarza, którym obecnie administruje Środowiskowy Dom Samopomocy. Tak się pięknie składa, że nasz III Festiwal odbywa się w trakcie wielkiego święta muzyki Chopina, ukochanego przez Jerzego Waldorffa Koncertu Chopinowskiego. Ogromnie mnie to wzrusza, że w tym czasie tu w Trzemesznie - nie ukrywajmy, małym miasteczku na prowincji - popłynie muzyka równie wielkiej klasy, jak ta, która teraz rozbrzmiewa w Warszawie. Jerzy Waldorff powtarzał: "Jak długo sztuka polska będzie promieniować wyłącznie z Warszawy nie możemy mówić, że jesteśmy w pełni narodem kulturalnym. Sztuka musi być wszędzie i zgodnie ze słowami Mickiewicza trafiać pod strzechy". Tę misję waldorffową realizuje program Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca "Z klasyką przez Polskę”, w ramach którego odbywa się koncert - mówiła Jolanta Sroczyńska-Pietz.

Przy fortepianie sprowadzonym specjalnie na potrzeby koncertu zasiadła pianistka Hanna Holeksa fot. Paweł Lachowicz
Dla wszystkich chętnych przygotowana została prawdziwa gratka, czyli koncert wybitnej polskiej skrzypaczki młodego pokolenia, Marty Gidaszewskiej oraz pianistki Hanny Holeksy, profesorki Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi.
Marta Gidaszewska ukończyła z wyróżnieniem studia w Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu w klasie prof. Bartosza Bryły i dr hab. Kariny Gidaszewskiej, gdzie obecnie pracuje jako asystent. Jest także pedagogiem w POSM II st. im. M. Karłowicza w Poznaniu. Jest laureatką ponad 130 konkursów skrzypcowych w Polsce i za granicą, w tym ponad 100 pierwszych nagród. Koncertowała jako solistka z wieloma orkiestrami, m.in. Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, Polską Orkiestrą Radiową, Filharmoniami w Krakowie, Łomży, Kielcach, Kaliszu, Wałbrzychu, a także orkiestrami w Wenezueli i na Ukrainie. Zasiada w jury międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów. Była finalistką Młodego Muzyka Roku (2016) i Konkursu im. K. Szymanowskiego (2018), koncertując m.in. w sali NOSPR. Jest stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz programu Młoda Polska.

Wirtuozka skrzypiec Marta Gidaszewska fot. Paweł Lachowicz
Hanna Holeksa jest solistką, kameralistką, pedagogiem. Naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wieku 7 lat w Zakopanem pod kierunkiem Elżbiety Wierzbickiej. W kolejnych latach kontynuowała edukację w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej w Bytomiu, ukończyła z wyróżnieniem studia w katowickiej Akademii Muzycznej w klasie fortepianu prof. Andrzeja Jasińskiego, oraz kameralistyki prof. Reginy Strokosz-Michalak, a także studiowała w Hochschule der Kunste Bern pod kierunkiem prof. Tomasza Herbuta. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Artystka zasiada w jury ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów pianistycznych i kameralnych, koncertuje w kraju i za granicą prezentując się jako solistka i kameralistka, a jej repertuar obejmuje solowe i kameralne dzieła od baroku do współczesności. W kręgu jej zainteresowań nieustannie pozostaje muzyka polska. Jest profesorem Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, gdzie prowadzi klasę kameralistyki, a jej studenci zdobywają laury w konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych.

Koncert zagrały wybitna polska skrzypaczka młodego pokolenia, Marta Gidaszewska oraz pianistka Hanna Holeksa, profesorka Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi fot. Paweł Lachowicz
Koncert odbył się w ramach programu Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca Z klasyką przez Polskę, dzięki któremu publiczność z mniejszych ośrodków wielu regionów Polski zyskuje możliwość podziwiania na żywo najwybitniejszych artystów muzyki klasycznej. Zwykle można ich zobaczyć i usłyszeć w dużych ośrodkach kultury - filharmoniach, teatrach muzycznych, operach czy ekskluzywnych salach koncertowych, do których nie każdy odbiorca ma dostęp - czasami z racji odległości, a czasami statusu materialnego.
Wydarzenie w Trzemesznie było wyjątkowe nie tylko ze względu na wybitne artystki i wyszukany repertuar, ale także fortepian, który został sprowadzony specjalnie na ten koncert, a także obecności twórcy projektu Marcina Rudzińskiego, który opowiedział czym jest stworzony przez niego projekt, z którym odwiedzają różne miejscowości na terenie całego kraju, a który chcą zawieźć wszędzie tam, gdzie muzyka klasyczna jest kochana, a także pozyskać nowych miłośników.
Obecny na koncercie koordynator programu Piotr Szulc mówił: - Kultura muzyczna i jakakolwiek od zarania dziejów jest najważniejszym elementem życia społecznego (…). Bardzo państwu gratuluję, że jesteście szczęśliwcami w tym pięknym miejscu jakim jest Trzemeszno, że macie możliwość obcowania z kulturą najwyższych lotów, bo Jerzy Waldorff już przez samo swoje bycie patronem tego festiwalu powoduje, że ten festiwal jest wyjątkowy i mam nadzieję, że sponsorzy, a także władze samorządowe będą robiły wszystko, żeby ten festiwal trwał i żeby się rozwijał. To jest naprawdę nie do wyliczenia wartość, jaka może zamieszkać w każdej miejscowości. Trzemeszno już ma swoje srebro, swoje złoto, swoje diamenty, bo kultura może być tylko czymś wyjątkowym, tak jak właśnie takie precjoza - mówił Piotr Szulc.

Burmistrz Trzemeszna Kacper Lipiński dziękuje głównej organizatorce festiwalu Jolancie Sroczyńskiej-Pietz fot. Paweł Lachowicz
Następnie wszyscy zaproszeni zostali do wysłuchania niezwykłego koncertu, podczas którego artystki zaprezentowały Sonatę d-moll op. 9 Karola Szymanowskiego, Romans Aleksandra Tansmana, Taniec słowiański Grażyny Bacewicz, Obertas Henryka Wieniawskiego, Rapsodię na tematy mołdawskie Mieczysława Wajnberga oraz utwory Chaconne g-moll Tomaso Antonio Vitaliego i Idyll op. 19b Ignacego Waghaltera.
Na zakończenie artystki obdarowane zostały bukietami kwiatów, a za organizację III Festiwalu im. Jerzego Waldorffa prezesce Fundacji Atut Jolancie Sroczyńskiej Pietz podziękowali burmistrz Kacper Lipiński i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Tadeusz Pawlak. - Pani Jolanta Sroczyńska-Pietz sama sobie nie podziękuje, więc ja to zrobię i jej podziękuję, bo warto docenić to, bo pani jest frontmenką całego wydarzenia, za panią idzie masa osób, masa pracy, masa miesięcy pracy, które doprowadziły nas do tego momentu, do tego wieczoru tutaj. Dlatego jestem bardzo wdzięczny, dziękuję za dobrą współpracę, dziękuję, że dzieje się to na takim poziomie. Mamy świetną ekipę na poziomie, mamy artystów na poziomie i bazę mam nadzieję dociągniemy do tego poziomu, ale jeszcze chwilkę musimy poczekać - mówił burmistrz Lipiński, po czym na ręce pani Jolanty, w imieniu swoim, całej Rady Miejskiej i całej społeczności gminy wręczył bukiet kwiatów.

Główna organizatorka festiwalu, prezeska Fundacji "Atut" Jolanta Sroczyńska-Pietz na zakończenie tegorocznych wydarzeń obdarowana została bukietem kwiatów fot. Paweł Lachowicz
Bogaty, tegoroczny program festiwalowy był możliwy do zrealizowania dzięki dotacji uzyskanej przez Fundację Atut w otwartym konkursie Gminy Trzemeszno w zakresie Kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego oraz wsparciu finansowemu Piastowskiego Banku Spółdzielczego w Janikowie i Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego w Trzemesznie.
Partnerami w organizacji Festiwalu byli Trzemeszeński Dom Kultury, ZSOiZ w Trzemesznie oraz Środowiskowy Dom Samopomocy w Trzemesznie.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze