Reklama

16 lokali zostanie odzyskanych

Blok mieszkalny w Świerkówcu
     16 lokali zostanie odzyskanych
     Wojciech Baran mówi, że w siedzibie SM nie ma żadnych dokumentów, jakoby były prezes Jan Guzik kontaktował się z Bankiem Gospodarstwa Krajowego celem uwolnienia hipoteki z 16 gminnych lokali, by po 7 latach gmina stała się w końcu ich właścicielem.

9 listopada po raz ostatni na wspólnej sesji spotkali się radni V kadencji 2006-2010 Rady Miejskiej Mogilna. Miłym akcentem było wręczenie przez burmistrza radnym pamiątkowych grawertonów oraz podziękowanie za współpracę. Za owocną współpracę na rzecz gminy podziękowanie otrzymali także sołtysi. Od lewej stoją: Zenon Zieliński, Stanisław Żerdka, Stanisław Redmann, Krzysztof Solarczyk, Paweł Molenda, Stanisław Grela, Roman Gwiazda, Jan Thiede, Piotr Kaźmierczak, Rafał Szarzyński, Władysław Widomski, Jacek Kończal, Ryszard Strzelecki, Stanisław Wojtasiński, Grzegorz Stochliński, Stanisław Radtke oraz Jerzy Łaganowski. Od lewej siedzą: Genowefa Kąkol, przewodnicząca Rady Miejskiej Elżbieta Sarnowska, burmistrz Leszek Duszyński, Ewa Kwit oraz Barbara Szafarek.
           fot. Paweł Lachowicz

     Sprawa 16 gminnych mieszkań w bloku nr 51 w Świerkówcu ciągnie się już od 7 lat. 11 lipca 2003 r. ówczesny burmistrz Mogilna Jacek Kraśny podpisał umowę ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Mogilnie na wybudowanie 16 lokali dla gminy w 36-rodzinnym bloku. Kilkanaście dni później potwierdził to przedwstępnym aktem notarialnym.
     Blok został wybudowany, a gmina zgodnie z umową przekazała całą kwotę SM. Ostatecznie budżet gminy ta inwestycja kosztowała 1.172.413,70 zł. Do dziś jednak mieszkania, choć zasiedlone przez gminę, nie są jej własnością. Choć w umowie ówczesny prezes Jan Guzik zobowiązał się do przeniesienia prawa własności, jednak do dnia, kiedy sprawował on prezesurę w spółdzielni, to się nie stało. Mało tego, były prezes spowodował, że nie dość, iż do przeniesienia prawa własności nie doszło, to w międzyczasie na ten blok hipoteka została założona.
     UWOLNIĆ LOKALE
     Po wyborze Wojciecha Barana na nowego prezesa, rozpoczął on starania mające w ostateczności uwolnić 16 gminnych mieszkań i oddać je gminie Mogilno. Sprawa okazała się niezbyt łatwa, gdyż lokale obciążone są hipoteką.
     Na spotkaniu burmistrza Leszka Duszyńskiego, które odbyło się w mogileńskim ratuszu z nową radą nadzorczą 14 maja, ustalono jak najszybszą analizę dokumentacji w tej sprawie. Burmistrz Duszyński był zadowolony wówczas, że po długim okresie prób wyprostowania tej sprawy pojawiła się w końcu optymistyczna prognoza.
     Ówczesny prezes SM Jan Guzik od lat zasłaniał się trudnościami w porozumieniu się z bankiem, na którego rzecz została obciążona hipoteka bloku, również tej jego części, która została sfinansowana ze środków gminy Mogilno.
     W rzeczywistości po dotarciu do wszystkich materiałów przez prezesa Wojciecha Barana, okazało się, że Jan Guzik nie prowadził żadnych rozmów z Bankiem Gospodarki Krajowej. - Bank ten nie wiedział nawet o tym, że wartość długu, który ma spółdzielnia, jest zabezpieczona wystarczająco tą częścią bloku w Świerkówcu, która należy do spółdzielni. Nie ma żadnej korespondencji w spółdzielni prezesa Guzika z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Z tego wynika, że prezes Guzik zakpił sobie i z miasta, i z gminy - powiedział Wojciech Baran.
     ZNALEŹLI ROZWIĄZANIE
     12 listopada Wojciech Baran przedstawił burmistrzowi Duszyńskiemu propozycję rozwiązania sprawy bloku w Świerkówcu.
     Spółdzielnia Mieszkaniowa w Mogilnie zaproponowała, aby dokonać podziału działki, na której znajduje się blok mieszkalny, na dwie działki. W ten sposób, że część budynku, w której znajduje się 16 mieszkań gminnych znajdowałaby się na odrębnej działce. Pozostała część budynku, obejmująca 20 mieszkań spółdzielczych, znajdowałaby się na innej działce. W takiej sytuacji zdaniem prezesa Barana możliwe byłoby założenie dwóch ksiąg wieczystych, z których jedna dotyczyłaby części budynku obejmującego mieszkania gminne, a druga mieszkania spółdzielcze. Powstałe w związku z tym zmiany w stanie prawnym nieruchomości ułatwiłyby prowadzenie dalszych rozmów z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, które podjął już prezes Baran, zmierzających do zwolnienia spod obciążenia hipotecznego 16 lokali mieszkalnych, wybudowanych przy udziale gminy.
     -  Z przykrością muszę stwierdzić, że w mojej ocenie działania podejmowane przez poprzednie władze spółdzielni prowadzone były nienależycie i przy jednoczesnym braku zamiaru rozwiązania istniejącej sytuacji - mówi prezes Baran.
     Leszek Duszyński powiedział nam, iż akceptuje taką formę rozwiązania jednego z najbardziej nabrzmiałych problemów ostatnich lat.
     WE WTOREK DO BANKU
     23 listopada prezes Baran wybiera się do Banku Gospodarstwa Krajowego w celu uzgodnienia warunków zniesienia hipoteki z nowej nieruchomości z 16 lokalami gminnymi, która powstanie po podziale gruntu pod blokiem w Świerkówcu.
     - Jestem już po pierwszych rozmowach i wiem, że nie będzie z tym żadnych problemów. Ponieważ wartość długu, który ma spółdzielnia, jest zabezpieczona wystarczająco tą częścią, która należy do spółdzielni - mówi Wojciech Baran.
     Dodał, że w tej chwili wartość części bloku należącego do spółdzielni wyliczona jest na kwotę około 1.200.000 zł, a zaciągnięty kredyt hipoteczny opiewał na 700 tys. zł i teraz jest mniejszy o kilkadziesiąt tysięcy zł, gdyż jest skrupulatnie co miesiąc przez spółdzielnię spłacany.
     - Ja chcę tę sprawę jak najszybciej uregulować. Przeglądając dokumenty spółdzielni, nie wierzyłem po prostu, że do czegoś takiego mogło w ogóle dojść - dodał reporterowi prezes Baran.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 979 (46/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości