Wymysłowo
300 złotych za nielegalne wydobycie żwiru
Do wyjaśnienia sprawy wydobycia żwiru bez koncesji potrzebnych było 5 rozpraw. Wymierzona wobec sprawcy kara jest 5 razy niższa niż koszty, jakie musiała ponieść gmina Trzemeszno, by zlecić wykonanie obmiaru ilości nielegalnie wydobytej kopaliny.
PRACOWNICY UCIEKLI
Sąd Rejonowy w Gnieźnie uznał Tomasza J. z Wymysłowa (gm. Trzemeszno)
za winnego nielegalnego wydobycia kopaliny i skazał na karę grzywny
w wysokości 300 zł. Obwiniony musi także zapłacić koszty postępowania
w wysokości 100 zł i opłatę 60 zł. Jest to pierwszy w gminie Trzemeszno
przypadek skazania przez sąd osoby oskarżonej o nielegalne wydobycie
żwiru.
Sprawa, której dotyczy wyrok, miała miejsce w marcu 2008 r. Pisaliśmy
o tym kilkakrotnie w Pałukach. Fakt wydobycia żwiru bez wymaganej
koncesji w Wymysłowie wykryli 25 marca trzej pracownicy
trzemeszeńskiego Urzędu Miasta i Gminy. Gdy udali się na miejsce
zdarzenia około 10:20, zastali wykopany dół na jednej z działek
należących do Tomasza J. W pobliżu stały też: koparka, ładowarka i i
dwa pojazdy ciężarowe - wywrotki. Inny pojazd załadowany kopaliną
wyjechał z terenu tej działki w czasie kontroli. Osoby obsługujące
sprzęt i kierowcy ciężarówek, gdy zobaczyli urzędników, uciekli
w popłochu. Pozostawili sprzęt i samochody. Kierowca koparki nie zdążył
nawet wyłączyć silnika i zostawił ją na chodzie. Sprzęt pozostawiony
został bez obsługi przez kilka godzina aż do 14:00. Tak długo, jak
w pobliżu tego miejsca znajdowali się urzędnicy.
5 ROZPRAW
Urzędnicy ratusza dokonali oględzin działki i sporządzili dokumentację
fotograficzną. Stwierdzili, że przy stojącej koparce znajduje się
świeże wyrobisko o głębokości około 4 m oraz drugie na granicy
kontrolowanej działki. Dzięki szybkiemu działaniu trzemeszeńskiego
ratusza na teren działki przyjechali dwaj geodeci, którzy dokonali
pomiarów ujawnionych wyrobisk i nanieśli je na mapkę geodezyjną. Za
zlecenie wykonania obmiaru gmina musiała zapłacić 1.586 zł. Jednak
sporządzenie dokumentacji fotograficznej i pomiarów okazało się bardzo
celowe, gdyż już wkrótce ślady wydobycia żwiru zostały usunięte i teren
na działce został wyrównany. Po udokumentowaniu nielegalnego wydobycia
policję powiadomił wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk.
Sprawa ta trafiła do Sądu Rejonowego w Gnieźnie. Odbyło się w bieżącym
roku 5 rozpraw. Przesłuchano urzędników, geodetów, byłego i obecnego
właściciela działki, kierowców i pracownika obsługującego koparkę oraz
prezesa firmy MB Orle, w której zatrudnieni byli kierowcy ciężarówek.
POSZEDŁ NA ŚNIADANIE
Obwiniony w tej sprawie właściciel działki Tomasz J. nie przyznał się
do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że gdy kupił działkę kilka lat temu,
znajdowały się już na niej wyrobiska, a obecnie koparka i ładowarka
miały wyrównywać teren. Stwierdził też, że nie wie, co na jego działce
25 marca 2008 r. robiły samochody i koparka. Sąd uznał jednak te
wyjaśnienia za niewiarygodne, biorąc pod uwagę m.in. to, że działania
urzędników i geodetów udowodniły, że na działce w Wymysłowie czynione
były prace przy świeżym wyrobisku. Sąd nie uwierzył także, że wydobycie
kopaliny mogło odbywać się bez wiedzy właściciela działki. Tym
bardziej, że przy pracach tych wykorzystywany był sprzęt należący do
obwinionego, a pracę wykonywali zatrudnieni przez niego pracownicy.
W toku postępowania za niewiarygodne uznano też wyjaśnienia pracującego
dla Tomasza J. operatora koparki. Zeznawał on, że oskarżony kazał mu
tylko zasypywać dziury na działce, której dotyczy ta sprawa. Tłumaczył
też, że wcale nie uciekał na widok urzędników, a jedynie odszedł na
śniadanie, a koparkę zostawił na chodzie, bo nie odpalała. Na pytanie,
dlaczego nie powrócił przez kilka godzin do pozostawionej na chodzie
koparki, wyjaśniał, że w trakcie śniadania otrzymał telefon, że ma
jechać w inne miejsce i dlatego już nie wrócił na teren działki. Sąd
uznał takie tłumaczenie za pozbawione logiki. Za nieracjonalne
działanie uznał też zakopywanie dziur koparką, a nie ładowarką.
KARA JEST SPRAWIEDLIWA
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zbadane w tej sprawie, sąd
uznał Tomasza J. za winnego popełnienia zarzucanego mu wykroczenia
polegającego na wydobywaniu w dniach od początku marca do 25 marca 2008
r. w Wymysłowie kopaliny bez wymaganej koncesji. Jako okoliczność
obciążającą sąd wziął pod uwagę społeczną szkodliwość czynu
obwinionego. Jako okoliczność łagodzącą uwzględniono fakt
dotychczasowej niekaralności oskarżonego. W ocenie sądu orzeczona kara
jest współmierna i zarazem dająca zadośćuczynienie społecznemu
poczuciu sprawiedliwości. Odniesie oczekiwany skutek, zarówno
w zakresie prewencji szczególnej, jak i generalnej. Biorąc powyższe
okoliczności pod uwagę, należy uznać, iż wymierzona obwinionemu kara
jest karą sprawiedliwą, nie wykraczającą poza rzeczywistą potrzebę
i taką, która skutecznie wdroży go do poszanowania prawa i zasad
współżycia społecznego - napisano w uzasadnieniu wyroku.
STAROSTWO ZMIENIA ZDANIE
Osobno toczyło się postępowanie w tej sprawie prowadzone przez
Starostwo Powiatowe w Gnieźnie w celu ustalenia opłaty eksploatacyjnej
za wydobycie żwiru bez wymaganej koncesji. Początkowo starostwo uznało,
że na działce w Wymysłowie miało miejsce wydobycie żwiru bez wymaganej
koncesji i ustaliło opłatę eksploatacyjną w wysokości
osiemdziesięciokrotnej normalnej stawki opłaty eksploatacyjnej
pomnożonej przez ilość wydobytej w ten sposób kopaliny, czyli w sumie
8.611,20 zł. Przedsiębiorca z Wymysłowa miał więc zapłacić taką kwotę,
z czego 3.444,40 zł powinno trafić do Narodowego Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej, a 5.166,60 zł na konto Urzędu Miasta
i Gminy w Trzemesznie.
Jednak od tej decyzji Tomasz J. odwołał się do Samorządowego Kolegium
Odwoławczego w Poznaniu. SKO orzekło o uchyleniu tej decyzji i sprawę
przekazało do ponownego rozpatrzenia przez Starostwo Powiatowe. Jednak
tym razem Starostwo Gnieźnieńskie całkowicie zmieniło swoje
wcześniejsze zdanie w tej sprawie.
Według starostwa:
* pomiary geodezyjne wyrobisk i ustalone na tej podstawie ilości
wydobytej kopaliny nie są dokładne, gdyż nie był znany stan
nieruchomości przed eksploatacją,
* prace na działce w Wymysłowie wykonywane były 25 marca 2008 r.
i według starostwa można uznać, że miały one charakter incydentalny,
* nie udowodniono sprzedaży kopaliny z terenu działki, a tym samym osiągnięcia zysku.
Dlatego też Starostwo Powiatowe w Gnieźnie ostatecznie umorzyło
postępowanie w sprawie ustalenia opłaty eksploatacyjnej za nielegalne
wydobycie kopaliny.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 925 (44/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze