Reklama

31 osób do zwolnienia w SPZOZ Mogilno

Mogilno, zakłady pracy, zdrowie
    31 osób do zwolnienia w SPZOZ Mogilno
    Zarząd Powiatu opracował program restrukturyzacji SP ZOZ Mogilno. Dyrektor Jerzy Kriger został zobowiązany do wprowadzenia go w życie. Od zaleceń audytorów z firmy Formedis program różni się tym, że nie likwiduje oddziału wewnętrznego, Izby Przyjęć i laboratorium w szpitalu mogileńskim. Nic nie mówi także o Chirurgii Jednego Dnia i o oddziale rehabilitacyjnym.

    Zarząd Powiatu Mogilno na posiedzeniu 4 listopada podjął harmonogram działań restrukturyzacyjnych w SPZOZ Mogilno. Wcześniej zarząd otrzymał od dyrektora SP ZOZ Jerzego Krigera pismo, w którym ten przedstawił wykaz działań po przeprowadzony audycie, jakie ten akceptuje; wykaz działań alternatywnych w stosunku do propozycji audytorów oraz grupę działań, które zdaniem Jerzego Krigera są niemożliwe do wykonania w obecnej sytuacji SPZOZ.
    Uchwała z 4 listopada (która na stronie internetowej powiatu mogileńskiego ukazała się 10 listopada) zobowiązuje dyrektora Krigera do wprowadzenia programu w życie.
W wyniku wprowadzenia programu pracę straci 31 pracowników SPZOZ Mogilno. W większości są to pracownicy szpitala w Mogilnie.
    Przyjęty przez Zarząd Powiatu program nic nie mówi o kosztach wprowadzenia zmian. Nie podaje także żadnych informacji na temat efektów finansowych dla SPZOZ Mogilno. Jedynie podczas Rady Społecznej SPZOZ w dyskusji padła kwota około 800.000 zł spodziewanych oszczędności po wprowadzeniu tego programu w życie.
    Rekomendacje firmy Formedis wskazywały na podobne oszczędności po I roku funkcjonowania SPZOZ Mogilno. Kolejny poważny zastrzyk pieniędzy w propozycji audytorów miał się pojawić po uruchomieniu oddziału rehabilitacyjnego w Mogilnie oraz Chirurgii Jednego Dnia w Strzelnie. Na razie te dwie sprawy w programie restrukturyzacyjnym nie występują bądź są tylko sygnalizowane.
    I GRUPA DZIAŁAŃ
    Obejmuje 12 działań, zgodnych z rekomendacją audytorów z firmy Formedis.
    Od 1 stycznia 2012 r. nastąpi likwidacja Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Józefowie (piszemy o tym na str. 5), a urzędujący tam lekarz zostanie przeniesiony do Przychodni nr 1 w Mogilnie przy ul. Kościuszki.
W Strzelnie nastąpi przeniesienie Przychodni z ul. Św. Ducha do budynku szpitala. Stanie się to jednak dopiero po przeprowadzeniu prac adaptacyjnych w pomieszczeniach po byłym oddziale zakaźnym.
    Przeniesienie Przychodni nr 2 z ul. Padniewskiej w Mogilnie na ul. Kościuszki zostanie przeprowadzone dwuetapowo. W I etapie, w styczniu 2012 r. zostanie przeniesiony lekarz POZ. Natomiast w II etapie nastąpi przeniesienie fizjoterapii ambulatoryjnej do części obecnego oddziału wewnętrznego szpitala w Mogilnie, po uprzedniej adaptacji pomieszczeń na potrzeby fizjoterapii. Remont ma się rozpocząć w grudniu tego roku.
    Jeszcze w tym roku, w administracji nastąpi połączenie działu kadrowego z działem płacowym, nastąpi tu redukcja 1 etatu.
    Na oddziale położniczo-ginekologicznym szpitala w Strzelnie zostanie zlikwidowany 1 etat położnej, wypowiedzenie nastąpi jeszcze w tym roku.
    Sukcesywnie redukowana będzie ekipa sprzątająca w szpitalu. Docelowo zwolnionych ma być 6 osób, a pierwsze zwolnienia nastąpią jeszcze w listopadzie i grudniu tego roku.
    Sukcesywnie redukowana ma być także ekipa techniczno-gospodarcza. Docelowo ma ulec zmniejszeniu o 4 etaty i pierwsze wypowiedzenia pracownicy otrzymają w grudniu 2011 r. i styczniu 2012 r.
    Jeszcze w listopadzie tego roku nastąpi zwolnienie z pracy 1 kierowcy działu transportu. Dalsze ewentualne redukcje etatów nastąpią, jeżeli pielęgniarki i położne będą samodzielnie dojeżdżać do pacjentów. Jerzy Kriger wskazuje tu na rozległy teren działania pielęgniarek i położnych.
    Redukcja 1 etatu w SIM (Służba Informacji Medycznej) planowana jest po wprowadzeniu programu e-Zdrowie, dotyczącego informatyzacji zakładu.
    Kolejnym posunięciem, proponowanym przez audyt jest zawieszenie wpłat na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Jak zapowiada dyrektor Kriger ma się to jednak stać dopiero po uzyskaniu wymaganej przepisami zgody związków zawodowych.
    Dyrekcja SPZOZ planuje także wprowadzenie budżetowania oraz kontrolingu finansowego.
Ostatnią sprawą jest przeniesienie całej administracji do Strzelna. Ma się to stać po zakończeniu prac II etapu wprowadzania harmonogramu restrukturyzacji SPZOZ.
    II GRUPA
    Dla kolejnej grupy działań restrukturyzacyjnych, zaproponowanych przez audytorów, dyrekcja SPZOZ przedstawiła działania alternatywne.
    Po pierwsze nie zostanie w mogileńskim szpitalu zlikwidowany i przeniesiony do szpitala w Strzelnie oddział wewnętrzny. Oddział w Mogilne pozostanie. Ilość łóżek zostanie zmniejszona z 30 do 20. Początek planowanych zmian na oddziale to styczeń 2012 r. Docelowo oddział wewnętrzny ma zostać przeniesiony na I piętro szpitala w Mogilnie, na miejsce części obecnego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (remont pomieszczeń rozpocznie się w grudniu tego roku).
    W styczniu ma także dojść do połączenia oddziału wewnętrznego z Izbą Przyjęć. Przypomnijmy, że audytorzy proponowali przeniesienie Izby Przyjęć także do szpitala w Strzelnie. W związku z tymi zmianami dyrekcja planuje zlikwidować 5 etatów pielęgniarskich na oddziale wewnętrznym. Wypowiedzenia mają się rozpocząć jeszcze w listopadzie i grudniu tego roku.
    Kolejnym działaniem SPZOZ będzie zmniejszenie ilości łóżek w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym do 25, sukcesywnie ma się to rozpocząć od stycznia 2012 r. W związku ze zmniejszeniem ilości łóżek na oddziale nastąpi redukcja personelu pielęgniarskiego o 10 etatów. Zwolnienia pielęgniarek mają się zacząć jeszcze w listopadzie i grudniu tego roku.
    Część pomieszczeń obecnego oddziału wewnętrznego ma zostać wyremontowana i i przygotowana pod potrzeby fizjoterapii ambulatoryjnej, a w pozostałej części pod potrzeby rehabilitacji ogólnoustrojowej. Jerzy Kriger podkreśla w dokumencie, że stanie się to po pozyskaniu lekarza z II stopniem specjalizacji z zakresu rehabilitacji, zakupie sprzętu oraz uzyskaniu i podpisaniu kontraktu na taką działalność z NFZ.
    Kolejnym planowanym działaniem, którego realizacja ma rozpocząć się w grudniu tego roku jest przeniesienie Naczelnej Pielęgniarki ze szpitala w Mogilnie do szpitala w Strzelnie. Tym samym zlikwidowany zostanie etat Przełożonej Pielęgniarki w szpitalu w Strzelnie.Program restrukturyzacyjny przewiduje również redukcję 1 etatu położnej środowiskowej, wypowiedzenie ma otrzymać w okresie grudzień/styczeń.
    III GRUPA
    Ta część obejmuje działania, które proponowali audytorzy, ale zdaniem dyrekcji SPZOZ w tej chwili są niemożliwe do realizacji.
    Niemożliwe jest zlikwidowanie laboratorium w Mogilnie, z uwagi na wymogi stawiane przez NFZ w związku ze świadczeniem usług medycznych (opieka nocna i świąteczna, oddział wewnętrzny).
    Niemożliwe na razie jest także ubieganie się w NFZ o kontrakt na Chirurgię Jednego Dnia, głównie z uwagi na brak możliwości łączenia dwóch zakresów świadczeń z chirurgią ogólną na jednym oddziale.     Dyrektor zapewnia jednak Zarząd Powiatu, że takie starania zostaną podjęte po przeprowadzeniu prac remontowo-budowlanych w szpitalu w Strzelnie, uzyskaniu dodatkowych powierzchni, pozyskaniu kadry medycznej oraz zakupie niezbędnego sprzętu (w tym laparoskopu). Dyrektor nie widzi także możliwości zwolnienia z pracy kierowników gospodarczo-technicznych w szpitalu w Strzelnie i w Mogilnie. Jak tłumaczy, kierownik w Strzelnie w ramach swoich obowiązków prowadzi jeszcze sprawy zaopatrzenia. Natomiast w Mogilnie kierownik prowadzi dodatkowo dział transportu oraz dział zamówień publicznych.
    STAROSTA MILCZY
    Zadaliśmy pisemnie staroście Tomaszowi Barczakowi kilka pytań, związanych z programem restrukturyzacji. Starosta na żadne nie odpowiedział.
    Spytaliśmy, dlaczego prawie 100% planowanych osób do zwolnienia to szeregowi pracownicy (pielęgniarki, kierowcy, sprzątaczki, itp.) i dlaczego praktycznie cięcia nie dotknęły pracowników administracji i kierownictwa SPZOZ.
    Spytaliśmy, ile zwalnianych sprzątaczek i pracowników technicznych pracuje w szpitalu w Mogilnie a ile w szpitalu w Strzelnie.
    Interesowało nas również, czy powiat zapłacił firmie Formedis 50.000 zł za przygotowanie audytu, w sytuacji, gdy starosta Barczak publicznie na zebraniu w Józefowie powiedział, że: „Wyniki audytu trzeba dostosować do warunków mogileńskich”. Wynikałoby z tego, że audyt swe opracowanie oparł na danych jakiegoś innego SPZOZ.
    Tomasz Barczak na żadne pytanie do chwili zamknięcia tego numeru nam nie odpowiedział.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1031 (46/2011)

Reklama

 



Komentarz
     Klejnoty rodowe zachowane, personel traci pracę
     Zarząd Powiatu przyjął uchwałą program restrukturyzacji SPZOZ Mogilno. Przygotował go na podstawie dokumentu dostarczonego przez dyrektora SPZOZ Jerzego Krigera. Gdyby ktoś przeczytał sam program dojdzie do wniosku, że poza zwolnieniami pracowniczymi - nie proponuje się nic więcej. Widać, że zarząd nie ma żadnego pomysłu na restrukturyzację poza redukcjami. Po części to rozumiem. Zwolnić 31 pracowników średniego personelu,w tym 15 pielęgniarek, 6 sprzątaczek i mamy zaoszczędzoną konkretną kwotę pieniędzy. Na jakiś czas wystarczy, do następnego finansowego przesilenia w SPZOZ Mogilno.
     Gdybym kierował się tylko konkretnymi zapisami programu restrukturyzacyjnego przygotowanego przez Zarząd Powiatu - śmiało można by nazwać ten program skandalicznym.
     Ja dotarłem jednak do dokumentu przygotowanego przez dyrektora Jerzego Krigera. Ma on dodatkowo bogatą część opisową. Z tego dokumentu jasno wynika, co z programu audytorów będzie realizowane w SPZOZ Mogilno praktycznie od razu. Co będzie realizowane z pewnymi zmianami oraz co na dzień dzisiejszy nie ma szans na jakąkolwiek realizację.
     Naprawdę nie wiem, dlaczego starosta Tomasz Barczak, jego zastępca Tadeusz Szymański oraz Wiesław Gałązka i Robert Musidłowski przygotowali na podstawie dokumentu dyrektora Jerzego Krigera tak kiepski merytorycznie materiał. Zabrakło po prostu tej części opisowej. Powinna ona być centralną częścią programu restrukturyzacji.
     Dyrektor przygotował dokument, który w części opisowej, w bardzo dużym stopniu poważnie odnosi się do wyników pracy audytorów z firmy Formedis. Tymczasem Zarząd Powiatu tym co przygotował, to podłożył wizerunkowo Jerzemu Krigerowi nogę. I tak do końca to nie wiem, czy programem restrukturyzacyjnym jest tylko to, co uchwalił Zarząd Powiatu czy także to, co przygotował dyrektor Kriger.
     Dziś na stronie 7, przybliżając program restrukturyzacji, korzystałem także z części opisowej.
     Co mnie zaskoczyło najbardziej w programie?
     Nie ukrywam, że zwolnienia pracownicze i to na taką skalę. Ale nie dlatego, że w ogóle do nich doszło. Chcąc zrealizować program naprawy finansów SPZOZ, zwolnienia były nieuniknione. W uszach dźwięczą mi za to słowa starosty Barczaka wypowiadane na sesji Rady Powiatu, że audyt audytem, ale dla niego sprawy pracownicze, czynnik ludzki będą dobrem najwyższym.
     No i były. 31 pracowników średniego szczebla będzie zwolnionych. Ta procedura zacznie się lada moment.
     Wiem, że największe koszty w każdej firmie to koszty płacowe. Po co w takim razie starosta ściemniał przed opinią publiczną, że dla niego najważniejszy jest człowiek - czynnik ludzki. Skoro poszedł po linii najmniejszego oporu i podpisał program restrukturyzacji razem z kolegami z PSL i SLD.
     Starosta zastosował, jak rasowy polityk zasłonę dymną. Publicznie chciał pokazać, jaki jest dobry, a w zaciszu swojego gabinetu podpisał na pracowników wyrok. Publicznie mówił jedno, a zrobił co innego. Najlepiej, jak przepraszał wszystkich na sesji Rady Powiatu za moją publikację sprzed miesiąca, która ujawniała wyniki audytu. Publikacja została nazwana nieodpowiedzialną, a z pracownikami SPZOZ organizowano zebrania, by sprawę wyciszyć. Dziś, gdy mamy program restrukturyzacyjny - każdy może ocenić sam działania starosty Barczaka.
     Zwolnienia to jedna rzecz, choć męczy mnie pytanie, dlaczego zwolniono tylko pracowników średniego szczebla. Dlaczego zwolnienia nie dotknęły administracji i kierownictwa SPZOZ Mogilno?
Takie pytanie zadałem na piśmie staroście, ale nie odpowiedział. Wiem, że odpowiedź jest trudna. Tak, jak trudno było zaplanować dyrektorowi Krigerowi zwolnienie kolegów z administracji. Sprzątaczka nie podskoczy, pielęgniarka nie podskoczy. Za to kierownik gospodarczy już podskoczyć może.
     Inną rzeczą jest to, że u podstaw programu restrukturyzacji leżało przekonanie, iż rodowych klejnotów mogileńskich (czytaj szpital) nie należy ruszać. Zapewne starosta Barczak i dyrektor Kriger nie chcieli do końca życia chodzić z piętnem tych, którzy zlikwidowali mogileński szpital.
Podjęta została próba ratowania i utrzymania za wszelką cenę oddziału wewnętrznego w mogileńskim szpitalu.
     Dla mnie ważne jest to, czego nie ma w programie przyjętym przez Zarząd Powiatu a co jest w części opisowej przygotowanej przez Jerzego Krigera, czyli działania, jakie zamierza podjąć, by w Mogilnie uruchomić oddział rehabilitacyjny a w Strzelnie oddział Chirurgii Jednego Dnia (to jedne z najważniejszych zaleceń audytorów).
     Dopiero po zrealizowaniu tych zamierzeń, można będzie powiedzieć o zrealizowanym programie naprawczym dla SPZOZ. Te działania mogą przynieść konkretne, dodatkowe pieniądze dla SPZOZ. Bo zwolnienia pracownicze to nic więcej tylko doraźne ścinanie kosztów.
     Gdyby na tym miała naprawa służby zdrowia się zakończyć, to klejnotów rodowych nikt nie uratuje.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1031 (46/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości