Reklama

40 worków śmieci wyciągnęli z jeziora

Coraz mniej wędkarzy przychodzi sprzątać
     40 worków śmieci wyciągnęli z jeziora
     Gmina inwestuje w modernizację alejek i parkowego oświetlenia. Mieszkańcy nic sobie z tego nie robią i wyrzucają śmieci do jeziora.

Członkowie koła PZW w Mogilnie chcą nie tylko jako wędkarze, ale również jako mieszkańcy Mogilna uświadomić społeczeństwu potrzebę ochrony środowiska naturalnego. Prace trwały ponad 2 godziny.
       fot. Joanna Świetnicka

   Akcje sprzątania brzegów Jeziora Mogileńskiego przeprowadzane są dwa razy w roku od wielu lat. Pierwsza organizowana jest wiosną tuż przed rozpoczęciem sezonu wędkarskiego, a druga we wrześniu w ramach ogólnopolskiej akcji Sprzątanie Świata.
   Na 294 członków koła PZW w Mogilnie w sprzątaniu 19 września uczestniczyło tylko 13 wędkarzy. To o ośmiu mniej niż w kwietniu tego roku, na wiosennym sprzątaniu. Właściwie można powiedzieć, że zazwyczaj są to ci sami ludzie: Ludwik Lewandowski, Stefan Behnke, Przemysław Stranz, Wojciech Wróblewski, Marian Redman, Waldemar Owczarzak, Wojciech Bernaciak, Roman Kwiatkowski, Grzegorz Ciężki, Krzysztof Banaś. Nie zabrakło też juniorów: Roberta Ciężkiego, Kacpra Jurkiewicza i Dariusza Ciężkiego.
   Wędkarzy wsparła kilkudziesięcioosobowa grupa młodzieży z mogileńskiego gimnazjum pod opieką nauczycielek Małgorzaty Stranz i Beaty Wenglewicz-Sierańskiej.
   Do walki ze śmieciami wędkarze ruszyli wyposażeni w worki, grabie i rękawice. Najwięcej było butelek szklanych i plastikowych, puszek po piwie. Były też folie, pozostałości po biesiadowaniu, ale i śmieci pozostawione przez samych wędkarzy, w tym m.in. opakowania po wędkarskich przynętach.
   Wędkarze wspólnie z uczniami oczyścili odcinek od parkingu za mogileńskim klasztorem do części miejskiej i dalej, aż do tzw. strzelnicy. Uzbierano ponad 40 worków śmieci, każdy po 120 l. Śmieci była cała przyczepa. Wywozem zebranych odpadów zajęli się pracownicy MPGK. Koszt wywozu oraz składowania pokrył mogileński ratusz. Wędkarze nie potrafili wytłumaczyć nieobecności kolegów z koła.
   - Tłumnie uczestniczą w konkursach, ale w sprzątaniu udziału brać nie chcą. Niektórym wydaje się, że skoro płacą składkę mają prawo wędkować i nic ich więcej nie obchodzi - mówili wędkarze uczestniczący w sobotnim sprzątaniu. Podkreślili również, że postępowanie ich kolegów nie zniechęci ich do organizowania kolejnych takich spotkań, gdyż śmieci jest dużo, a ktoś przecież musi je posprzątać.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 919 (38/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości