Reklama

8 zł - segregowane, 16 zł - zmieszane

Jeziora Wielkie, Przyjezierze, gmina, odpady, śmieci, opłaty, podwyżka, Sanikont, ZGKiM
     8 zł - segregowane, 16 zł - zmieszane
     Wójt Woźniakowski proponował jeszcze większą podwyżkę: 9 zł - segregowane, 18 zł - zmieszane. Radni nie wyrazili jednak zgody. Ogromną, bo 70% podwyżkę radni zafundowali właścicielom działek z Przyjezierza. Ich roczny ryczałt wzrósł z 70 zł do 120 zł. Przetarg na wywóz śmieci w 2016 r. w gminie wygrała firma Sanikont, pokonała dotychczas obsługującą gminę firmę ZGKiM Kleczew.

     NOWE STAWKI
     Podczas sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 23 listopada radni podnieśli dotychczasową wysokość miesięcznej opłaty za śmieci.
     Do tej pory za odpady segregowane mieszkańcy płacili miesięcznie 6 zł, a za zmieszane 12 zł. Obecnie, po podwyżce, decyzją radnych zapłacą za segregowane 8 zł, a za zmieszane 16 zł. Dodatkowo jeśli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny, mieszkańcy zapłacą za pojemnik o pojemności 120 litrów kwotę 10 zł, natomiast za pojemnik o pojemności 240 litrów - 20 zł. Jeśli natomiast odpady nie są zbierane w sposób selektywny, za mniejszy pojemnik będzie trzeba zapłacić 20 zł, natomiast za ten o pojemności 240 litrów - 40 zł.
     Znacznie podwyższona została również kwota ryczałtu za odpady komunalne obowiązująca na terenie domków letniskowych w jeziorańskiej części Przyjezierza. Z dotychczasowej rocznej kwoty 70 zł, radni podnieśli stawkę opłaty rocznej do 120 zł.
     ZMIENILI PROPOZYCJĘ WÓJTA
     Zanim doszło do głosowania stawek, wójt w projekcie uchwały zaproponował radnym wyższe stawki i większą podwyżkę, aż 50% w stosunku do obecnie obowiązującej - 9 zł za śmieci segregowane i 18 zł za zmieszane.
     Podczas komisji Rady Gminy 12 listopada wywiązała się trzygodzinna dyskusja na temat stawki za śmieci. Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Ciesielczyk z PiS złożył propozycję, by podnieść cenę tylko odpadów niesegregowanych. Mirosław Ossowski zwrócił jednak uwagę, że przed nowelizacją ustawy można było ustalić przykładowo 6 zł za odpady segregowane, a 20 zł za zmieszane. Teraz ta cena musi być proporcjonalnie, maksymalnie dwukrotnie wyższa, czyli np. 6 zł i 12 zł. Radna Aneta Bemke z PO była zdania, że w większości odpady wygenerowało kąpielisko w Przyjezierzu, a zwykły obywatel gminy musi płacić teraz za turystów.
     Wójt prosił tylko radnych, by proponowane przez niego stawki odnośnie działek letniskowych z Przyjezierza pozostawić na wysokim poziomie (wzrost z 70 zł na 120 zł) i jego propozycji nie zmieniać. Odnośnie obciążeń dla mieszkańców decyzję pozostawił radnym.
Radni jednak przez większość dyskusji nie skupiali się na wysokości stawek, rozmawiając o tym, jak zaśmiecone jest Przyjezierze, że w rowach na terenie gminy można znaleźć tapczany, pralki czy obudowy od telewizorów. Dariusz Ciesielczyk w końcu przerwał dyskusję i zaproponował, by podnieść stawkę za śmieci o złotówkę więcej - na 7 zł i 14 zł, natomiast w Przyjezierzu więcej, bo tam i tak będzie płacony ryczałt.
     Skarbnik gminy Jolanta Szydłowska  tłumaczyła, że stawka jest tak skalkulowana, by przybliżyła do zrównoważenia wpływów z opłat śmieciowych z wydatkami na śmieci. Ustawa jest tak skonstruowana, by gmina nie mogła dokładać do wydatków śmieciowych ani na nich zarabiać. Wpływy z opłat śmieciowych muszą pokrywać wydatki.
     Wójt rozumiał radnych i ich kłopot w podjęciu decyzji o podwyżce. - Podwyższanie wszelkiego rodzaju podatków dla każdego jest bólem, dla mnie również, ale my nie możemy dopłacać i nie możemy zarabiać - tłumaczył wójt.
     Radny Marcin Czaplicki z PSL mówił, że w takim razie powinno być więcej czasu, by móc poszukać środki na zbilansowanie budżetu tak, aby kwoty za śmieci nie podnosić. - Powiedzcie, że musi być te 3 zł podwyżki i koniec - mówił. Na to zainterweniował wójt: - Mówimy o faktach, że tak się nam bilansuje.
     Przewodniczący Dariusz Ciesielczyk nalegał, by zastanowić się, by zbilansować wpływy i wydatki śmieciowe podwyżką na domki letniskowe w Przyjezierzu. Skarbnik Szydłowska obawiała się jednak presji ze strony społeczeństwa.
     - Proszę państwa, udział od domków letniskowych w ogólnych dochodach budżetu śmieciowego to jest 10%, czyli nie wiadomo ile by trzeba było podnieść w Przyjezierzu, żeby to nam się zrównoważyło. Poza tym, jeśli podniesiemy aż tak wysoko w Przyjezierzu, to ja bym proponowała, że po wysłaniu zawiadomień na wszystkie telefony i te obelgi, które pracownicy muszą wysłuchiwać, żebyście państwo wysłuchali. Bo to co się nasłuchamy, co nam piszą na wyciągach dosłownie „haracz” - bo tak nam piszą. To czego się wysłuchamy, no my też jesteśmy ludźmi, czasami mamy zły dzień i nie idzie tego wytrzymać - tłumaczyła skarbnik. Radni mówili, że do nich również wydzwaniają ludzie. - Pani tylko proponuje, a my to przegłosowujemy - zwrócił uwagę radny Czaplicki.
     Ostatecznie po 3-godzinnej dyskusji radni doszli do konsensusu, by zaproponować stawkę 8 i 16 zł. Stawka, jak mówił wójt, zawsze może zostać zmieniona jego zarządzeniem, gdyby okazało się, że wpływy za śmieci nie będą się bilansowały.
     Ciekawe statystyki przedstawił natomiast podczas sesji Mirosław Ossowski, który przygotował analizę gospodarki odpadami komunalnymi na terenie gminy w okresie od 1 lipca 2013 r. do 30 września 2015 r., czyli przez okres 27 miesięcy. W tym okresie odebrano 1.907,32 tony odpadów zmieszanych (71 ton odpadów na miesiąc) oraz 235,24 tony odpadów segregowanych (9 ton na miesiąc).
     W okresie od 1 lipca 2013 r. do 30 czerwca 2014 r. odpady odbierała firma Sanikont za stawki 300 zł za tonę odpadów zmieszanych oraz 75,60 zł za tonę odpadów segregowanych. Firma Sanikont średnio co miesiąc wywoziła 62,77 tony odpadów zmieszanych, co daje kwotę 18.831 zł miesięcznie oraz 3,8 tony odpadów segregowanych miesięcznie co daje kwotę 287,28 zł miesięcznie.
     W okresie od 1 października 2014 r. do 30 września 2015 r. odpady odbierała firma ZGKiM Kleczew. Firma odebrała średnio co miesiąc 77 ton odpadów zmieszanych i 13 ton miesięcznie odpadów segregowanych. Firma z Kleczewa robiła to za stawkę 450 zł za tonę odpadów zmieszanych oraz 150 zł za tonę odpadów segregowanych. Dawało to co miesiąc kwotę 34.650 zł za odpady zmieszane i kwotę 1.950 zł za odpady segregowane. Łącznie więc Kleczew odbierał miesięcznie odpady za kwotę 36.600 zł.
     Mirosław Ossowski przytoczył również przykłady opłat ryczałtowych za odbiór odpadów komunalnych w gminach ościennych. I tak w gminie Wilczyn była to kwota 40.000 zł/miesiąc, w gminie Skulsk 39.204 zł/miesiąc oraz w gminie Dąbrowa 43.144 zł/miesiąc.
     Tymczasem nowy przetarg na rok 2016 wygrała firma Sanikont, która pokonała ZGKiM Kleczew. Kleczew złożył ofertę 435 zł za odpady zmieszane oraz 325 zł za odpady segregowane. Sanikont natomiast 430 zł za odpady zmieszane i 130 zł za odpady segregowane.
     Na podstawie tych danych Mirosław Ossowski przygotował planowany koszt odpadów na miesiąc. Za przelicznik ton wzięty został ostatni okres, kiedy odpady wywoziła firma z Kleczewa. Średnio więc 77 ton miesięcznie pomnożone przez kwotę 430 zł zaproponowaną przez Sanikont daje kwotę 33.110 zł miesięcznie za odpady zmieszane i za 13 ton odpadów segregowanych pomnożone przez 130 zł daje 1.690 zł za odpady segregowane miesięcznie.
     Szacunkowo więc gmina będzie musiała miesięcznie wydać 34.800 zł, kiedy śmieci będzie wywoziła firma Sanikont, to jest o 1.800 zł mniej miesięcznie niż za okres kiedy śmieci wywoziła firma z Kleczewa.
     Będzie potrzebna również autopoprawka do budżetu na 2016 r. Wstępnie planowano kwoty za wywóz śmieci 9 i 18 zł, a radni zdecydowali o kwotach 8 i 16 zł. Dokonać zatem trzeba będzie zmniejszenia planowanej 450.000 zł o 32.000 zł.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1241 (47/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości