Tuż przed Dniem Strażaka Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało do konsultacji projekt nowej ustawy przeciwpożarowej, która niesie ogromne zmiany w strukturach OSP, pogrzebie wiele małych, wiejskich jednostek, sprowadzi je do rangi stowarzyszeń społecznych bez możliwości udziału w akcjach i zabroni nazywania ich strażakami.
Projekt ustawy o Ochotniczych Strażach Pożarnych przedstawił Marcin Wąsik wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Dla Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP to zaskoczenie. Zapisy nie były konsultowane ze strażakami, choć jak mówi komendant Państwowej Straży Pożarnej w Mogilnie bryg. Radosław Gałczyński, do końca maja jest czas na konsultacje i PSP w Mogilnie rozesłało w tym celu projekt do komendantów gminnych OSP, prezesów i komendantów jednostek OSP.
W aktualnym stanie prawnym każda OSP jest jednostką ochrony przeciwpożarowej uprawnioną do udziału w działaniach ratowniczych - niezależnie od stopnia jej wyposażenia w sprzęt. Warunkiem jest tylko posiadanie odpowiednio przeszkolonych strażaków, posiadających aktualne badania lekarskie oraz wiek 18-65 lat. Każda OSP prowadzi działalność z zakresu ochrony przeciwpożarowej w takim zakresie, w jakim jest do tego zdolna. Wymogi w zakresie wyposażenia w sprzęt są stawiane tylko dla jednostek włączonych do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.
NIE BĘDĄ STRAŻAKAMI
Będzie inaczej. Strażacy ochotnicy, a zaznaczyć należy, że w kraju jest ich 330 tysięcy, będą musieli pożegnać się z pasją i misją, jaką jest niesienie pomocy innym. Projekt zabiera im prawo do używania nazw straż i strażak, a jednostki OSP, które nie zdołają stać się Jednostkami Ratowniczo-Gaśniczymi OSP przestaną być jednostkami ochrony przeciwpożarowej, nie będą brać udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Brak zapisów w projekcie ustawy na temat umundurowania wyjściowego i galowego sprawia, że „ratownicy OSP” nie będą mieli prawa do ich noszenia. Państwowa Straż Pożarna przestanie nieodpłatnie szkolić ratowników OSP.
JAK NUMIZMATYCY
Inne OSP będą mogły funkcjonować na zasadach określonych wyłącznie w Prawie o stowarzyszeniach, tak jak działają np. stowarzyszenia kulturalne, edukacyjne, numizmatyczne, czytelnicze. Sama wola utworzenia JRG OSP nie wystarczy, ponieważ, aby to uczynić, trzeba będzie wyposażyć się w pojazdy gaśnicze i specjalne oraz sprzęt i środki techniczne. Minimalne standardy zdolności operacyjnej określić ma minister spraw wewnętrznych. Która OSP nie spełni tych wymogów, utraci status jednostki ochrony przeciwpożarowej. Pod znakiem zapytania stoi także dalsze istnienie specjalistycznych OSP, np. ratownictwa wodnego, grup poszukiwawczych z psami itp.
BEZ FINANSOWANIA
OSP, które nie będą w stanie utworzyć JRG OSP utracą możliwość finansowania OSP przewidzianego obecnie w ustawie o ochronie przeciwpożarowej. OSP z JRG OSP będą miały finansowanie, z tym że minister właściwy do spraw wewnętrznych corocznie określi wysokość środków finansowych i ich podział na zapewnienie wyłącznie zdolności i gotowości operacyjnej JRG OSP oraz wykonywania zadań na rzecz ochrony ludności. Czyli zostanie z jednej strony wprowadzone ograniczenie możliwości przekazywania wyższych kwot ponad granice określone w rozporządzeniu na zapewnienie gotowości bojowej, a z drugiej wymusi m.in. na gminach zapewnienie minimalnych środków. Ograniczy to też możliwość specjalizacji OSP na terenie gmin. Prowadzić będzie, w przypadku dużej liczby OSP na terenie gminy, do wybiórczego finansowania konkretnych OSP z pominięciem innych. W konsekwencji spowoduje to likwidację wielu OSP.
ZNIŻKA NA POCIĄG
Są też korzyści: ulgi komunikacyjne i dodatek do emerytur. Świadczenia dla ratowników OSP (zwolnienia z pracy, odszkodowania, ekwiwalent za udział w działaniach ratowniczych, rekompensaty, ochrona prawno-karna) pozostają praktycznie niezmienione w stosunku do aktualnego stanu prawnego.
CO NA TO STRAŻACY Z POWIATU MOGILEŃSKIEGO
Na terenie powiatu mogileńskiego działa obecnie 6 jednostek OSP włączonych do KRSG, czyli Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego (OSP Dąbrowa, OSP Gębice, JOSP eziora Wielkie, OSP Ostrowo, OSP Strzelno i OSP Wójcin) oraz 18 jednostek niewłączonych do KRSG (OSP Bielice, OSP Ciechrz, OSP Ciencisko, OSP Golejewo, OSP Goryszewo, OSP Krzekotowo, OSP Kwieciszewo, OSP Mokre, OSP Niestronno, OSP Padniewo, OSP Parlin, OSP Procyń, OSP Rzadkwin, OSP Rzeszynek, OSP Wronowy, OSP Wszedzień, OSP Wylatowo i OSP Zbytowo).
Jednostki OSP należące do KRSG znajdują się wyżej w hierarchii niż jednostki OSP nienależące do KRSG. Cechuje je wyższa gotowość operacyjna sił i środków, w szczególności dyspozycyjność, wyszkolenie i wyposażenie w sprzęt ratowniczy, umożliwia ich dysponowanie w trybie pilnym, według kryterium obszaru chronionego, tzn. niezbędnych sił i środków do likwidacji lub ograniczania powstałego nagłego zagrożenia, mogących przybyć na miejsce zdarzenia w najkrótszym czasie.
Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą, o której mowa jest w projekcie ustawy na terenie naszego powiatu posiada tylko Komenda Powiatowa PSP w Mogilnie. Próbowaliśmy o projekcie ustawy porozmawiać z kilkoma prezesami, czy też komendantami jednostek OSP działających na naszym terenie. Niestety nie wszyscy udzielili nam odpowiedzi. Tłumaczyli, że nie zdążyli się jeszcze zapoznać z tym projektem.
Komendant powiatowy PSP w Mogilnie bryg. Radosław Gałczyński powiedział nam, że we wtorek, po majówce, 4 maja rozesłał odpowiednie pisma do prezesów, bądź komendantów jednostek OSP z terenu powiatu mogileńskiego celem zapoznania się z planowanymi przez rząd zmianami. Dodał, że ustawa właśnie dotyczy tych jednostek. Obecnie czeka na opinie i uwagi do projektu z poszczególnych jednostek.
ZDANIEM PREZESA OSP W JEZIORACH WIELKICH
Na temat proponowanych zmian w działalności OSP udało nam się porozmawiać z prezesem OSP w Jeziorach Wielkich dh Arkadiuszem Kowalskim, który uważa, że proponowane zmiany nie są wcale takie złe, - Myślę, że te małe OSP wcale nie znikną. Niektórzy to jakoś opatrznie rozumieją. Ja myślę, że straże ochotnicze zostaną tak, jak dotychczas były. Ma być coś w rodzaju weryfikacji i jednostki, które będą dysponowały odpowiednim sprzętem i zasobem osobowym oraz wyszkoleniem - z takich jednostek będą tworzone jednostki ratowniczo-pożarnicze OSP. Te jednostki, które nie spełnią tych warunków, to się nic nie zmieni i będą funkcjonowały na tej zasadzie jak dotychczas i będą działały, jako stowarzyszenia. Na tą chwilę w OSP były jednostki operacyjno-techniczne i była z tym podobna historia, bo kategorie tych JOT-ów były różne i żeby się załapać trzeba było stworzyć jednostkę operacyjno-techniczną. Trzeba było mieć odpowiednią liczbę osób przeszkolonych w odpowiednim zakresie i sprzęt odpowiedni. Myślę, że się wiele nie zmieni, ale dobrze, że ktoś się za tą sprawę wziął. Można by wiele rzeczy poprawić, bo są jednostki, gdzie są kierowcy na etatach, a o tym się w ogóle nie mówi. Praktycznie całe utrzymanie OSP spada na samorządy. Państwo mógłby się do tego przyłączyć i wziąć nas pod MSW i to oni powinni nas finansować, tak jak jest w państwowej straży. Dobre, że chociaż ekwiwalent zostanie zachowany. I chwała im za to - powiedział Arkadiusz Kowalski.
Dodał, że sporo mówi się o powołaniu JRG OSP, a mało mówi się o małych jednostkach, które obecnie funkcjonują. - Nie sądzę, żeby coś się zmieniło, tylko ustawodawca chce po prostu uporządkować to co teraz jest, aby to dobrze funkcjonowało i nic więcej. Są to tak stare stowarzyszenia, że nie sądzę, aby ktoś chciał to zlikwidować. O to bym się najmniej martwił. Teoretycznie jest to możliwe, ale nie wierzę, żeby do tego doszło. To są setki, czy tysiące ludzi, to byłby wielki hałas. To jest zbyt silna grupa społeczna. A takich małych jednostek jak u nas Rzeszynek, czy Golejewo - jest bardzo dużo w okolicy. Oni nie jeżdżą do pożarów, ale praktycznie stanowią jakby centrum kultury w danej miejscowości, czy w jakimś okręgu. Wokół tych jednostek życie się toczy i ja bym się o to nie obawiał, że ktoś to zniszczy. Ja liczę na to, że nowa ustawa przyniesie dużo dobrego, bo to wymagało, aby pewne rzeczy uregulować. Te jednostki działają lokalnie i obsługują uroczystości kościelne i tak dalej. Są zrzeszeni wokół swojej miejscowości i mieszkańców i dla nich tam żyją. Zobaczymy, czas pokaże, a jest to na razie tylko projekt. Dobą rzeczą jest na pewno wprowadzenie dodatku emerytalnego. Mówiło się o tym od wielu lat i nie przechodziło to w Sejmie. Po okazaniu dokumentów około 2.000 zł dodatku by było. Lecz nie będzie to dobrze wygalało w oczach osób z małych jednostek, które rzeczywiście działają kulturalnie i nie mają wyjazdów. Oni też sporo pracy włożyli w funkcjonowanie tej jednostki, a nic z tego nie będą mieli. Jest wiele osób w naszym powiecie, którzy tą strażą żyją. Ustawa zakłada też, że nie ma być strażaka OSP, tylko funkcjonariusz. Ja jestem pełen nadziei i optymizmu, bo również tym żyję i długo czekałem na zmiany w tym kierunku - dodał Arkadiusz Kowalski.
ZDANIEM KOMENDANTA GMINNEGO ZOSP W MOGILNIE
Komendant Gminny ZOSP RP w Mogilnie dh Mirosław Leszczyński jest pełen nadziei, że nowa ustawa zbytnio nie ugodzi w działalność OSP. Zdaje sobie jednak sprawę, że małe jednostki mogą zostać pozbawione finansowania i tym samym trudno będzie im się utrzymać, ale jak dodał one będą nadal mogły funkcjonować.
- W nowej ustawie nie ma konkretnie tego określonego, ale minister wyda rozporządzenie, że mundurów nie będzie można nosić. Statut prawdopodobnie trzeba będzie zmienić. Szczególnie mówi artykuł 10 w tej ustawie, że gmina w ramach realizacji zadania własnego ochrony przeciwpożarowej zapewnia na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej posiadającej JRG, czyli Jednostkę Ratowniczo Gaśniczą - obiekty oraz tereny, pojazdy, sprzęt. Nie wiemy natomiast co ze sprzętem małych jednostek. My mamy podpisaną umowę z burmistrzem użytkowania na salę. Jeżeli będziemy działać jako zwykłe stowarzyszenie, to będzie zależeć od burmistrza, czy nam to zostawi. Co będzie ze sprzętem, który kupiliśmy za własne środki. Tu nawet są zagrożone jednostki trochę większe. Na terenie gminy Mogilno może być tak, że ucierpią Gębice, czy Kwieciszewo, bo nie spełnią warunków określonych przez ministra. Może być i tak, że w Dąbrowie zostanie tylko OPS Dąbrowa, czy w Jeziorach Wielkich tylko w OSP Jeziora Wielkie. Zamysłem ustawodawcy jest zlikwidować Krajowy System Ratowniczo Gaśniczy, żeby tego nie finansować. Mają być jednostki JRG, ale w tych jednostkach mają być bardzo zaostrzone kryteria. Ubezpieczenia, szkolenia zwykłych jednostek nic nie będzie finansowane. Samochody są rejestrowane na jednostki i finansowanie takie jak ubezpieczenie, czy naprawy i paliwo my będziemy musieli ponieść. Jest zapis, że strażacy dostana ¼ wynagrodzenia minimalnego za wysługę lat. Projekt wyraźnie mówi: „Ratownikowi OSP przysługuje świadczenie ratownicze z tytułu wysługi lat JRG OSP”. Kto tego doczeka? Obecni strażacy, czy nawet ci, którzy jeździli od 2005 roku mają udokumentowane wyjazdy. Prawo zresztą nie działa wstecz i to by było dopiero od uchwalenia tej ustawy. Wytyczne zapewne będą i będzie to musiało być udokumentowane. Właściwy komendant powiatowy będzie wydawał oświadczenie o spełnieniu przez ratownika kryteriów, o których mowa. Z tego co wiem to od 5 lat jest to dopiero rejestrowane. Uważam, że noszenia munduru nam nikt nie zabroni. A jak będzie trzeba, to zmienimy statut i wprowadzimy, że nosimy umundurowanie. I jeżeli nam to Sąd zarejestruje, to mundury będziemy nosić. Najgorsze jest to, że nadzór już nie będzie miał nad nami starosta, tylko wojewoda. Nie wiadomo też, jak będą wyglądały kwestie finansowe. Sprytnie jest to zapisane. Mówi się cały czas JRG OSP, a w innym miejscu finansowanie OSP i artykuł 25, że koszty funkcjonowania OSP pokrywane są ze środków własnych stowarzyszenia, budżetu jednostek samorządu terytorialnego. Teraz nawet, jak burmistrz, czy wójt będzie chciał sfinansować zwykłą jednostkę, to ustawa o finansach publicznych mu zabroni. On będzie mógł finansować tylko jednostki, które mają na celu ochronę przeciwpożarową. Zwykłe małe stowarzyszenia, te jednostki nie będą miały dofinansowania, bo nie będą JRG. Jednostki typu Goryszewo, Bielice, Procyń, Zbytowo burmistrz nie będzie mógł finansować i ubezpieczać. Jeżeli minister określi takie warunki, to w gminie Mogilno może się zakwalifikują 3 bądź 4 jednostki. Nie ma gwarancji, czy Wszedzień, Niestronno, Wylatowo, czy Kwieciszewo. Nie wiadomo, czy będą mieli taką drużynę i tak wyszkoloną, że na pstryknięcie palcem są. Bo mogą być takie warunki. A jednak wiele takich jednostek na zgłoszenie z PSP jedzie i ratuje ludzi - mówi reporterowi Mirosław Leszczyński.
Dodał, że póki co, to projekt ustawy jest dopiero na etapie konsultacji społecznych i jeszcze wiele może się zmienić,
Jednym z punktów dzisiejszej sesji powiatowej (7 maja) było sprawozdanie z działalności KP PSP. Na tej sesji miedzy innymi Mirosław Leszczyński, jako radny powiatowy zadał pytania odnośnie tego projektu ustawy komendantowi PSP.
Rada Powiatu Mogilno postanowiła, że przygotowane zostanie i wysłane do rządu wspólne stanowisko radnych powiatowych, sprzeciw wobec planowanych zmian w OSP.
Paweł Lachowicz, Sylwia Wysocka, 7 V 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze