Aleksander Wenglewicz
fot. Joanna Świetnicka
Mogilno, Aleksander Wenglewicz, Honorowy Obywatel
Aleksander Wenglewicz - Honorowym Obywatelem Mogilna
Nadanie tytułu poparło tylko 7 radnych na 19 obecnych na sesji 11 września. To wystarczyło, gdyż pozostałych 12 radnych albo wstrzymało się od głosu, albo byli przeciwni, albo w ogóle nie głosowali. Teresa Kujawa zapowiedziała prace nad regulaminem nadawania tytułu honorowego obywatela oraz nad tytułem Zasłużony dla gminy Mogilno.
Gmina Mogilno nie ma i nigdy nie miała regulaminu wyboru Honorowego Obywatela Miasta Mogilna. Taki zapis widnieje tylko w Statucie Gminy Mogilno i na tej podstawie każdorazowo radni decydują, czy nadać taki tytuł.
W ubiegłym roku Harcerski Krąg Seniorów Ziemi Mogileńskiej złożył w burze Rady Miejskiej wniosek, by tym tytułem radni uhonorowali działacza harcerskiego Aleksandra Wenglewicza z Mogilna. Wtedy do wyboru nie doszło, gdyż radni z różnych przyczyn zakwestionowali kandydaturę, a radny Grzegorz Stochliński złożył wniosek o wycofanie punktu z porządku obrad. Sam zainteresowany dziękował wtedy radnym za zainteresowanie, jednak w piśmie do przewodniczącej Teresy Kujawy prosił, by dalej nie zajmować się sprawą tytułu dla jego osoby.
Harcerski Krąg Seniorów sprawy tak nie zostawił i na zbiórce 17 maja tego roku podjął decyzję o ponownym złożeniu wniosku do biura Rady Miejskiej o nadanie tytułu. Taki wniosek wpłynął 23 lipca podpisany przez komendanta HKS-en Jerzego Lipińskiego. Teresa Kujawa poinformowała radnych, że obecnie po złożeniu nowego wniosku rozmawiała z druhem Olkiem i już teraz nie wnosił on żadnych zastrzeżeń. Postanowił poddać się decyzji radnych.
Podczas komisji 10 września Grzegorz Stochliński zapowiedział, że nie będzie ponownie zgłaszał wniosku o zdjęcie punktu z porządku obrad. - Pozostawię to radnym, by w swoim sumieniu rozstrzygnęli czy panu Wenglewiczowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Mogilna przysługuje, czy nie przysługuje - mówił. Radny dodał: - Chciałbym tylko powiedzieć, byśmy tak szybko i łatwo nie podejmowali takich decyzji, bo to są decyzje trudne, które będą skutkowały na lata przyszłe. Ja nie chcę oceniać pana Wenglewicza w ten czy inny sposób. Mam na ten temat swoje prywatne zdanie - mówił.
Według radnego, zbyt chyba łatwo w tej chwili każda organizacja w Mogilnie, która zbierze 11 radnych, każdego obywatela może uczynić Honorowym Obywatelem Miasta Mogilna. - I jest dla mnie bardzo niepokojące - mówił radny Stochliński. Zapowiedział, że prawdopodobnie już na sesji październikowej złoży konkretny wniosek o utworzenie kapituły nadawania tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna.
Radnego Pawła Molendy: - Nadawany ten tytułu powinien być osobom bardzo, ale to bardzo zasłużonym. Według niego tym tytułem nie powinno się łatwo szafować.
Inny radny Przemysław Majcherkiewicz mówił: - Na pewno pan Wenglewicz jest osobą ponadprzeciętną, jeżeli chodzi o mieszkańców miasta Mogilna i na pewno zasługuje na uhonorowanie. Radny przypomniał, że już 2 lata temu proponował przewodniczącej zajęcie się tematem ustanowienia tytułu Zasłużony dla gminy Mogilno.
Radny był zdania jednak, że tytuł Honorowego Obywatela Miasta Mogilna powinien trafiać do osób, które żyją poza tym miastem, ale coś robią dla tego środowiska, rozsławiają imię Mogilna. - A dla nas szaraczków, to powinny być takie tytuły jak „Zasłużony dla gminy Mogilno”. I wtedy byłoby łatwiej nadać ten tytuł być może kilku czy kilkunastu osobom w czasie kadencji Rady Miejskiej - mówił.
Elżbieta Sarnowska była zdania, że honorowe obywatelstwo to szczególny tytuł, który powinien być nadawany osobie o wielu zasługach dla miasta. Zauważyła, że pan Wenglewicz został już odznaczony najwyższymi odznaczeniami harcerskimi, tak, że działalność harcerska została doceniona. Radna Sarnowska pytała także czy jest akceptacja do wniosku harcerzy komendantki Hufca ZHP Barbary Bultrowicz. Radna Kujawa nie występowała: - Nie miałam takiego prawa formalnego, bo nie ma żadnego regulaminu. Przypomniała, że tytuł Thomasowi Sehmerowi z Engelskirchen, Rada Miejska nadała także tylko na podstawie wniosku i opinii dyrektora Gimnazjum Hieronima Rumianowskiego.
Radna Sarnowska zaproponowała szybkie przystąpienie do opracowania regulaminu przyznawania tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna.
Teresa Kujawa była zdania, że nie można ograniczyć zasług druha Olka tylko do pracy harcerskiej, a ta jest przeogromna. Mówiła, że przez wiele lat bez żadnej gratyfikacji finansowej organizował letnie życie młodzieży na obozach i koloniach, a kiedy już przeszedł na emeryturę, gdzie mógłby nic nie robić, stworzył Harcerski Krąg Seniorów Ziemi Mogileńskiej.
Przypomniała, że utrwala on pamięć o obywatelach naszego miasta zasłużonych dla harcerstwa, poprzez umieszczanie tabliczek epitafijnych w Sanktuarium w Skulsku. Tych tabliczek jest już 80. Dzięki niemu przyjeżdżają do Mogilna z całej Polski seniorzy harcerscy.
- Poza tym jeździ po całej Polsce promując naszą ziemię. Jego działanie w tym zakresie jest dosyć spore - przekonywała radna Kujawa.
Teresa Kujawa była pewna, że: - Aleksander Wenglewicz nie mniej zdziałał dla naszego środowiska niż na przykład ks. Eugeniusz Jaworski, który także wiele lat wcześniej otrzymał taki tytuł.
Ostatecznie na sesji 11 września, na 19 radnych obecnych na sesji, tylko 7 radnych zagłosowało za nadaniem tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna Aleksandrowi Wenglewiczowi. Pozostałych 12 radnych, albo było przeciwnych, albo wstrzymało się od głosu, albo nie brało udziału w głosowaniu.
To pierwszy taki przypadek od 1990 r. w Mogilnie, by radni nie byli jednomyślni. Zaś tylko raz, w 1998 r. zdarzyło się, że radni odrzucili kandydaturę pochodzącego z Chabska Edwarda Szymańskiego z Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Ostatecznie Teresa Kujawa zapowiedziała opracowanie regulaminu nadawania tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna. Zapowiedziała także prace nad tytułem Zasłużony dla gminy Mogilno.
Wraz z uchwaleniem tytułu Honorowy Obywatel Miasta Mogilna, w 1996 r. założona została w mogileńskim ratuszu tzw. Złota Księga, do której wpisywane jest uzasadnienie nadania tytułu, a osoba nim obdarowana dokonuje okolicznościowego wpisu, co pierwszy uczynił w 1996 r. prymas Polski, kardynał Józef Glemp.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1127 (38/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze