Lokal Platformy Obywatelskiej
w Mogilnie, 2010 r. Szef powiatowej PO i szef Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Piotr Kaźmierczak trzyma w ręku telefon komórkowy. Nie wiemy, czy jest to telefon prywatny czy służbowy. Jedno jest pewne, ten wpływowy w otoczeniu burmistrza Leszka Duszyńskiego polityk, już
w 2010 r. korzystał sześć razy w roku z zakupu kart (każda po 200 zł) do telefonu komórkowego, finansowanych z budżetu „alkoholówki”.
fot. Joanna Świetnicka
Władza, płatność, podatnik, doładowanie, wydatki, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
Alkoholowe doładowania
Wydatki na zakup sześć razy w roku karty (każda po 200 zł) do służbowego telefonu komórkowego szefa Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Piotra Kaźmierczaka są tak głęboko zakamuflowane w budżecie Mogilna, że radny nawet czytając budżet, nie jest w stanie tego zauważyć. Taka sytuacja trwa już od 2008 r. - w sumie jest to kwota około 8.000 zł. Na ślad tych wydatków naprowadziło słowo karta, podczas kontroli finansowych dokumentów GKRPA przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej.
SŁOWO KARTA
Dziś piszemy o kolejnej sprawie związanej z funkcjonowaniem Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Mogilnie. Szefem komisji jest radny Rady Miejskiej i powiatowy szef Platformy Obywatelskiej Piotr Kaźmierczak. Wydatki GKRPA za 2014 r. kontrolowała w ostatnich tygodniach komisja rewizyjna Rady Miejskiej. Dopatrzyła się wśród nich kilku pozycji, które członków komisji zainteresowały. Głównie dlatego, że nie były one dość precyzyjnie opisane i członkowie nie wiedzieli co kryje się pod niektórymi wydatkami. Były to hasła, pod którymi kryły się konkretne nazwiska, konkretne wydatki i konkretny cel na jaki poszły. Znalazły się one w protokole pokontrolnym i ma je teraz wyjaśnić burmistrz Leszek Duszyński.
Między innymi w materiałach udostępnionych przez wydział finansowy ratusza, członkowie komisji odkryli, że co jakiś czas przy wydatkach powtarza się słowo karta i obok kwota 200 złotych. Skarbnik gminy Emilia Gałęzewska tłumaczyła członkom komisji, że jest to doładowanie do telefonu Piotra Kaźmierczaka - przewodniczącego Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jak ustalił nasz reporter, doładowania do telefonu Piotr Kaźmierczak otrzymywał w 2014 roku sześć razy, w: lutym, kwietniu, lipcu, sierpniu, październiku, grudniu. Za każdym razem po 200 zł, czyli w 2014 r. rozmowy Piotra Kaźmierczaka przez telefon komórkowy kosztowały mogileńskiego podatnika 1.200 zł.
„Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych świadczonych w ruchomej publicznej sieci telefonicznej” - pod takim zapisem w wydatkach budżetowych Urzędu Miejskiego Mogilno w dziale 851 Ochrona zdrowia zostały ujęte opłaty za karty do telefonu służbowego przewodniczącego GKRPA Piotra Kaźmierczaka w 2014 roku USTALIŁ TO Z DUSZYŃSKIM
Przy okazji rozmowy z Piotrem Kaźmierczakiem o pieniądzach z alkoholówki na pensję dla jego syna Krzysztofa Kaźmierczaka (pisaliśmy o tej sprawie tydzień temu), pytaliśmy go również o karty do telefonów, które znalazły się w rozliczeniach GKRPA.
Zdaniem Piotra Kaźmierczaka nie jest to żadną tajemnicą i - jak zapewniał reportera - było to ustalone z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim, że jako przewodniczący GKRPA będzie otrzymywał 6 razy w roku doładowania do telefonu w kwocie 200 zł na działalność w zakresie alkoholówki. Był też zdziwiony tym, dlaczego powracamy do tego tematu, skoro o tym już była mowa. Kiedy, nie powiedział.
SŁUŻBOWY TELEFON OD 2008 ROKU
Sprawę karty telefonicznej wyjaśnialiśmy z burmistrzem we wtorek 24 marca. Leszek Duszyński najpierw chciał, by reporter wysłał pytania na piśmie, ale po chwili zmienił zdanie i poprosił do swojego gabinetu. Przyszła tam również skarbnik gminy Emilia Gałęzewska.
Okazało się, że wydatki na karty do telefonu szefa GKRPA nie dotyczą tylko 2014 r.
- Karta ze środków AA była płacona od 2008 r., po 1.200 zł rocznie dla uszczegółowienia - mówiła skarbnik. W sumie od 2008 r. jest to kwota około 8.000 zł.
Okazało się także, że telefon Piotra Kaźmierczaka jest telefonem służbowym, i do niego sześć razy w roku kupuje kartę. - Do wykonywania czynności służbowych mamy służbowe telefony. Ile mamy telefonów? Jest około 10 telefonów? - pytał burmistrz Emilię Gałęzewską, a ta przytaknęła. Burmistrz dodał również: - To jest zwykłe narzędzie pracy.
Burmistrz Duszyński uważa, że nie ma w tym nic dziwnego, iż przewodniczący komisji rewizyjnej posiada swój służbowy telefon do wykonywania połączeń z pozostałymi członkami GKRPA, z urzędnikami czy do kontaktu z instytucjami organizującymi wypoczynek dla dzieci.
Reportera zainteresowało to, dlaczego - skoro to nic takiego - komisja rewizyjna ujęła to w swoim protokole. - Ale w protokole nie ma zastrzeżeń - stwierdził burmistrz Duszyński, i powiedział, że była to tylko opinia członków komisji. Komisja zwróciła też uwagę na regularne faktury na zakup karty przez przewodniczącego GKRPA - taki zapis widniał w protokole po kontroli komisji rewizyjnej. Burmistrz powiedział również, że nie wie skąd to szukanie sensacji w tej sprawie.
UKRYTY W BUDŻECIE
Jak wytłumaczyła nam skarbnik Gałęzewska, zapis o wydatkach na kartę do telefonu komórkowego widniał w budżecie gminy Mogilno na 2014 r. w planie wydatków budżetowych Urzędu Miejskiego w Mogilno w dziale 851 Ochrona zdrowia. W paragrafie 4360 widnieje zapis: Opłaty z tytułu zakupu usług telekomunikacyjnych świadczonych w ruchomej publicznej sieci telefonicznej. W zarządzeniu nr 109/14 Burmistrza Mogilna w sprawie informacji o przebiegu wykonania budżetu gminy Mogilno za pierwsze półrocze 2014 r. z 4 sierpnia na stronie 45 pod jednym z myślników jest zapis: opłata za zakup karty do telefonu 400 zł.
W REGULAMINIE ANI SŁOWA
Co ciekawe, teraz (w 2015 roku) członkowie GKRPA mają przeznaczoną z budżetu pulę na diety w wysokości 6.000 zł rocznie, a miesięcznie za udział w pracach komisji każdemu członkowi przysługuje 50 zł. Otrzymuje jednak tę dietę tylko wtedy, gdy traci w tym czasie zarobek w macierzystym miejscu pracy.
Zapis o dietach znalazł się po raz pierwszy w przyjętym przez radnych na sesji Rady Miejskiej 5 listopada 2014 r. Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dla Gminy Mogilno na rok 2015. W poprzednich latach takich diet nie było.
W żadnym także programie przyjmowanym w poprzednich latach przez radnych (także tym najnowszym na 2015 r.), nie ma nigdzie najmniejszej informacji, że szef GKRPA ma służbową komórkę i jakie kwoty są na nią przeznaczone z alkoholówki.
Te sformułowania w żaden jednak sposób nie informują nikogo, w tym radnych, że pod nimi kryją się wydatki na zakup sześć razy w roku karty telefonicznej dla szefa GKRPA Piotra Kaźmierczaka. Tych informacji nie ma także w części opisowej do budżetu. Nie ma tam żadnej informacji o kartach do telefonu dla szefa GKRPA.
TO FUNKCJA SPOŁECZNA
Członek komisji rewizyjnej, radny PSL Karol Nawrot mówi, że skoro wydatki na kartę dla Piotra Kaźmierczaka były pod takimi zapisami i oznaczeniami w budżecie gminy, to żaden radny nie miał najmniejszej szansy by to wychwycić.
W przeciwieństwie do burmistrza Duszyńskiego radny ma ogromne pretensje o regularny zakup kart dla przewodniczącego komisji alkoholowej. Zwraca uwagę na to, że jest to funkcja społeczna, a radny Piotr Kaźmierczak odbiera dodatkowo dietę (w latach 2008-2010 oraz obecnie), i z niej powinny być finansowane karty do telefonu, a nie z pieniędzy podatników.
- Jeżeli pan radny ma dietę, to taka karta powinna być kupowana za dietę. Niedługo każdy przewodniczący komisji stałych będzie miał komórkę służbową. Dojdziemy niedługo do takiej paranoi, że każdy radny będzie miał służbową komórkę - tłumaczył w ostrych słowach reporterowi radny Nawrot. Po tych słowach dodał sarkastycznie: - Po tych rachunkach szefa komisji widać, że bardzo dużo pracuje.
MIAŁ DIETĘ I BRAŁ DOŁADOWANIE
Wieloletni przewodniczący GKRPA Przemysław Majcherkiewicz mówił nam, że urząd przewodniczącego i członka alkoholówki to działalność społeczna, która powinna odbywać się bez jakichkolwiek profitów.
- Przez 16 lat mojej pracy nigdy nie wziąłem jako przewodniczący komisji złotówki - mówił. Opowiadał również, że raz była taka sytuacja, kiedy po jego wniosku pod koniec kadencji burmistrza Stanisława Łaganowskiego członkowie komisji otrzymali w prezencie książki o tematyce lokalnej.
Jako wiceburmistrz Przemysław Majcherkiewicz miał jednak komórkę służbową.
- Można tak powiedzieć, że Majcherkiewicz był wiceburmistrzem, więc miał komórkę państwową. Ale można jeszcze dzisiaj sprawdzić bilingi, nigdy nie przekroczyłem 100 zł jako wiceburmistrz - tłumaczył. Mówił naszemu reporterowi, że wiceburmistrz ma przecież dużo więcej obowiązków niż przewodniczący komisji alkoholowej, sam przecież łączył obie funkcje.
Podkreślał, że rolą przewodniczącego alkoholówki jest zwoływanie posiedzeń komisji, a odbywają się one nie tak często bo raz, dwa razy w miesiącu.
- Uważam, że jakiś talon w formie zakupu karty doładowania jest powyżej wszelkiej krytyki. Mało, z tego wynika, że Pan Kaźmierczak brał te pieniądze będąc radnym - mówił. Sytuację nazwał niezrozumiałą, uważał, że jeśli radny pobiera dietę, to powinno to mu wystarczyć: - No więc po co wtedy brał te 200 zł i jeszcze teraz bierze, to jest niezrozumiałe.
O KARTACH I TELEFONIE NIC NIE WIEDZĄ
Nasz reporter postanowił za to sprawdzić czy radni (sprawują tę funkcję od lat) wiedzą coś o służbowym telefonie Piotra Kaźmierczaka, i czy wiedzą, że każdorazowo od 2008 r. uchwalają w budżecie 1.200 zł na karty do telefonu służbowego szefa GKRPA.
Przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa z SLD powiedziała naszemu reporterowi, że nikt personalnie nie informuje radnych co kryje się w budżecie gminy np. pod zapisem o opłacie telefonicznej. Radni po prostu zawsze to uchwalali. - Nie wiem czy to jest telefon służbowy, on nie ma służbowego mi się wydaje - mówiła przewodnicząca Rady Miejskiej. Po czym dodała jeszcze o członkach GKRPA: - Niech się teraz tłumaczą.
Dodzwoniliśmy się również do wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Mogilnie Grzegorza Stochlińskiego, politycznego stronnika szefa GKRPA (kiedyś w PO, obecnie we Wspólnocie Samorządowej). Ten zapytany czy wiedział, że radni w budżecie uchwalają każdorazowo pieniądze na karty dla przewodniczącego GKRPA odpowiedział krótko: - Nie wiedziałem. Spytaliśmy także, czy radny słyszał o służbowej komórce Piotra Kaźmierczaka: - Nie słyszałem i raczej przypuszczam, że może takiej nie mieć.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1206 (12/2015)
Inne teksty na ten temat:
Syn szefa Platformy na utrzymaniu alkoholówki
Uwagi komisji to nie Pismo Święte
Burmistrz Duszyński odpowiada komisji rewizyjnej
Umowy-zlecenia ukryte pod czarnym flamastrem
Komisja rewizyjna będzie nazywać rzeczy po imieniu
Telefon prywatny, karta służbowa
Wydatki z koncesji na alkohol budują zaplecze burmistrza
Piotr Kaźmierczak odwołany z szefa i członka alkoholówki
Wrócili do alkoholówki
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze