Był jedną z kluczowych osób Kwieciszewskiego Oddziału Powstańczego Michała Badyny. W okresie międzywojennym był funkcjonariuszem Policji Państwowej. Zamordowany został strzałem w tył głowy, w piwnicy ówczesnego Zarządu Obwodowego NKWD w Kalininie (obecnie budynek Uniwersytetu Medycznego w Twerze), między 25 a 27 kwietnia1940 roku.
Andrzej Wegner urodził się 25 października 1887 roku w miejscowości Kawka, obecnie Goryszewo (gm. Mogilno) jako syn Andrzeja i Cecylii z domu Świętkowskiej. Z zawodu szewc i policjant. Był uczestnikiem Wielkiej Wojny, podczas której był dwukrotnie ranny oraz Powstania Wielkopolskiego, gdzie był jedną z kluczowych osób Kwieciszewskiego Oddziału Powstańczego dowodzonego przez Michała Badynę.

fot. archiwum domowe Mirosława Leszczyńskiego
Jako funkcjonariusz Policji Państwowej służył w jednostkach: Kuślinie (teren obecnej KPP w Nowym Tomyślu) - w dokumentach archiwalnych m.in. skierowanie na badanie lekarskie starszego posterunkowego Wegnera z dnia 16 września 1921 r.; Sierakowie (teren obecnej KPP w Międzychodzie); Wielichowie (teren obecnej KPP w Grodzisku Wlkp.), gdzie służył pomiędzy 10 stycznia 1934 r. a 26 sierpnia 1937 r. na stanowisku komendanta oraz Krzywiniu (teren obecnej KPP w Kościanie) na stanowisku komendanta (mianowany 22 lipca 1937 r.), od 27 lipca 1937 r. do momentu ewakuacji oddziałów Policji Państwowej w dniu 2 września 1939 г.
Powodem, dla którego Andrzej Wegner trafił do Krzywinia było pokłosie tragicznych wydarzeń z 14 września 1935 r., kiedy to podczas pogrzebu prezesa miejscowego Koła Stronnictwa Narodowego doszło do aresztowań, a w ich następstwie zamieszek, w trakcie których policja na rozkaz ówczesnego komendanta posterunku w Krzywiniu, otworzyła ogień do protestujących, pośród których były również kobiety i dzieci. Dwie oddane z karabinów salwy ciężko raniły pięć osób, w tym śmiertelnie młodą kobietę. Co najmniej dwie osoby oddane strzały uczyniły inwalidami do końca życia. Miejscowy komendant policji został odwołany, a jego miejsce zajął Andrzej Wegner.
Według rodzinnych przekazów Andrzej Wegner został pojmany wraz z innymi policjantami przez NKWD w okolicach Gródka Jagiellońskiego (dawne woj. Iwowskie, obecnie Gródek, obwód lwowski). O jego osadzeniu w obozie specjalnym NKWD na wyspie Stolbnyj w Ostaszkowie rodzina dowiedziała się z jednej jedynej kartki pocztowej, jaką nadał do swojego szwagra Kazimierza Markiewicza z ówczesnej Kawki, nie wiedząc, gdzie znajduje się jego żona wraz z dziećmi.
Andrzej Wegner zginął w wyniku strzału oddanego w tył głowy w piwnicy ówczesnego Zarządu Obwodowego NKWD w Kalininie (obecnie budynek Uniwersytetu Medycznego w Twerze) między 25 a 27 kwietnia1940 r. Zidentyfikowano go pod numerem ID 14001/sygnatura OSTA-/271-275/81 spoczywa w zbiorowej mogile na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje. Pośmiertnie został awansowany przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do stopnia aspiranta.
Jego nazwisko widnieje na tablicy poświęconej pamięci policjantów Policji Państwowej ziemi kościańskiej - ofiar zbrodni sowieckich z 1940 r. i niemieckiego okupanta w latach 1939-1945 (dawny budynek Komendy Miejskiej Policji Państwowej w Kościanie przy ulicy Targowej 12), tablicy Kościańskiego Krzyża Katyńskiego - ustawionego na kościańskim cmentarzu parafialnym pomnika Pamięci Żołnierzy oraz Policjantów Ziemi Kościańskiej zamordowanych przez NKWD w Starobielsku, Ostaszkowie i Kozielsku oraz zlokalizowanym obok kościoła św. Jerzego w Poznaniu (kościół garnizonowy policji na os. ks. Jerzego Popiełuszki) pomniku Pamięci Pomordowanych Policjantów II RP Województwa Poznańskiego.
Na cmentarzu parafialnym w Krzywiniu znajduje się jego symboliczny grób. Jest to grób jego żony Julianny.
Historię Andrzeja Wegnera opracowaliśmy na podstawie wysłuchanych przez Mirosława Leszczyńskiego opowiadań oraz zgromadzonych dokumentów przez Aleksandra Krysia, prawnuka Andrzeja Wegnera.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 41/2025 (1756)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze