Mogileńscy seniorzy bawili się we wtorkowe popołudnie, 25 listopada w Domu Kultury przy rynku na tradycyjnych Andrzejkach. Imprezę zorganizował Klub Seniora działający przy MDK.
Zabawę andrzejkową rozpoczęła szefowa mogileńskich seniorów Zdzisława Głowacka, która powitała serdecznie wszystkich przybyłych i zaznaczała, że Andrzejki, to piękna tradycja, która łączy zabawę z odrobiną magii.
- To ogromna radość móc spotkać się z wami, by wspólnie spędzić czas w wesołej atmosferze. Dzisiejszy wieczór jest okazją, by oderwać się od codzienności. Uśmiechnąć się, zatańczyć powspominać i po prostu być razem. Życzę państwu wesołej zabawy, wielu chwil pełnych wzruszeń i serdecznych rozmów. Niech ten wieczór przyniesie wszystkim mnóstwo pozytywnej energii, a Andrzejkowe tradycje dodadzą mu uroku i odrobinę czaru. Andrzejki to piękna tradycja, która łączy zabawę z odrobiną magii. Życzę, aby dzisiejsze wróżby przyniosły dużo uśmiechu, dobrych emocji i szczęścia w nadchodzącym roku - mówiła Zdzisława Głowacka.

Grażyna Lewandowska (z prawej) wróży z wosku Gabrieli Paszkiewicz fot. Paweł Lachowicz
Oprócz muzyki granej na żywo przez pochodzących z Bydgoszczy muzyków z zamiłowania Jerzego Jurlewicza i Stanisława Zaorskiego i wspólnych tańców, seniorzy zagłębiali się w krainie magii i czarów. Irena Radtke w roli wróżki Anastazji przepowiadała seniorom przyszłość stawiając tarota. Pełne magii wróżby miały odkryć przed seniorami nieznane karty przyszłości.

Wróżka Anastazja w tej roli Irena Radtke stawiała chętnym tarota fot. Paweł Lachowicz
Nie zabrakło też zdecydowanie najpopularniejszej z wróżb andrzejkowych, czyli lania wosku przez magiczny klucz, która prowadziła Grażyna Lewandowska. Powstałe po zastygnięciu analizowano kształty powstałych figur, których cienie rzucane były na ścianę. W ten sposób przepowiadana była seniorom przyszłość np. zdrowie, bogactwo, wielką miłość. Były też wróżby, które ostrzegały seniorów przed czyhającymi niepowodzeniami.

Wspólna zabawa trwała do godzin wieczornych fot. Paweł Lachowicz
W międzyczasie trwała wspólna biesiada. Stoły uginały się pod ciężarem smakowitych potraw i wypieków. Na seniorów czekała też wielka niespodzianka. Otóż muzyk Stanisław Zaorski przygotował dla nich kulinarny rarytas, którym były pieczone udźce wieprzowe, które z płomieniami wjechały na salę podgrzewane na gazowym grillu. Do pieczeni przygotowane były różnego rodzaju dodatki.

Pieczony udziec przygotowany przez Stanisława Zaorskiego był kulinarną niespodzianką dla seniorów fot. Paweł Lachowicz
Przednia, Andrzejkowa zabawa trwała do późnych godzin wieczornych.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze