Reklama

Trzy złote pary świętowały w Mogilnie 50 lat pożycia małżeńskiego

W środę 8 stycznia w Urzędzie Stanu Cywilnego w Mogilnie odbyła się uroczystość związana z jubileuszem 50-lecia pożycia małżeńskiego trzech par z terenu gminy. Ten uroczysty dzień świętowali: Danuta i Ryszard Menclewiczowie z Mogilna, Leokadia i Lech Kwiatkowscy z Mogilna i Maria i Krzysztof Wegnerowie z Wszednia.

Złote Gody, jak mówiła kierownik USC Justyna Jarlaczyk, to jubileusz niezwykły, to wyjątkowa okazja do spojrzenia na minione lata, dokonania podsumowań i wzbudzenia refleksji nad zmieniającym się na przestrzeni lat uczuciem dwojga ludzi. Jest to jedyne wyróżnienie, które można otrzymać wyłącznie we dwoje. To symbol wierności i miłości rodzinnej, to dowód wzajemnego zrozumienia i istoty związku małżeńskiego, to wzór i piękny przykład do naśladowania dla młodych pokoleń.

Zanim nastąpiło udekorowanie Jubilatów medalami wszystkie pary wyraziły wzajemnie podziękowania, za wszystko co uczyniły, by ich małżeństwa były zgodne, szczęśliwe i trwałe. Za zgodność pożycia małżeńskiego, za trud pracy i wyrzeczeń dla dobra swych rodzin założonych przed pół wiekiem Jubilaci zostali odznaczeni przez Prezydenta RP Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie.

Reklama

Okolicznościowe medale wręczył burmistrz Mogilna Karol Nawrot, który pod adresem Jubilatów skierował słowa uznania, podziękowania za godne i długie pożycie małżeńskie, za piękny przykład dla młodych małżeństw. Do życzeń przyłączył się przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda. Ten uroczysty dzień świętowali: Danuta i Ryszard Menclewiczowie z Mogilna, Leokadia i Lech Kwiatkowscy z Mogilna i Maria i Krzysztof Wegnerowie z Wszednia. Wszystkie pary małżeńskie były zgodne, że w tak długim pożyciu nie zawsze było wesoło, ale podjęty trud wspólnego życia dawał im siłę do działania, a wspólne zaufanie i praca umacniało ich związki. Jubilaci podkreślali też, że źródłem powodzenia ich małżeństwa oprócz miłości jest towarzyszące im przez wszystkie lata wzajemne zrozumienie, kompromis i ciężka praca.

Reklama

Jubilaci obchodzący uroczystość Złotych Godów z burmistrzem Mogilna Karolem Nawrotem, przewodniczącym Rady Miejskiej Pawłem Molendą i kierowniczką USC Justyną Jarlaczyk fot. Paweł Lachowicz 

Danuta i Ryszard Menclewiczowie z Mogilna

Pani Danuta pochodzi z Huty Palędzkiej (gm. Mogilno), a pan Ryszard z Padniewa (gm. Mogilno). Od ślubu mieszkają w Mogilnie.

Oboje pracowali w PKS. Pan Ryszard pracował w PKS, jako kierowca autobusu, pani Danuta pracowała w PKS, jako pracownik umysłowy. Poznali się w autobusie. - Po szkole miałam staż w Marcinkowie Górnym koło Gąsawy. Mąż sobie mnie upodobał jeszcze, jak chodziłam do szkoły. Później dowiedział się, gdzie ja pracuję. Zawsze miał ten kurs, bo ja w soboty jeździłam do rodziców. Brał kurs Bydgoszcz-Żnin do Mogilna i mnie zabierał. Takie było nasze poznanie się. Mąż zawsze miał cukierki uszykowane w paczuszkach. Jak nie wzięłam od niego cukierków, to wieszał mi je na płocie. Jak nie chciałam tych cukierków, to mój brat mówił: "Bierz jak dają, bo jak nie, to ja chętnie zjem” - opowiedziała nam pani Danuta.

Reklama

A jako receptę na tak długie pozycie uważają, że w związku ważne są też kłótnie, byle nie byłyby huczne. - Kłócić się można, ale po cichu. Nie pamiętam abyśmy mieli ciche dni. Przede wszystkim trzeba sobie ufać. Mieć do siebie nawzajem zaufanie i zawsze mówić sobie prawdę i dużo czasu spędzać ze sobą - opowiadają małżonkowie. Dodali, że ślub brali po to, aby przeżyć życie razem, więc powinno się spędzać dużo czasu wspólnie na rozmowach, bo to zbliża małżonków do siebie.

Małżonkowie wychowali dwoje dzieci i doczekali się dwójki wnucząt.

Reklama

Danuta i Ryszard Menclewiczowie z rodziną, burmistrzem Mogilna Karolem Nawrotem, przewodniczącym Rady Miejskiej Pawłem Molendą i kierowniczką USC Justyną Jarlaczyk fot. Paweł Lachowicz 

Leokadia i Lech Kwiatkowscy z Mogilna

Oboje pochodzą ze Strzelna, od 1976 roku mieszkają w Mogilnie. Znają się od najmłodszych lat, gdyż w Strzelnie mieszkali po sąsiedzku. Praktycznie mogli sobie zaglądać do okien. Jak mówią ich związek dojrzewał powoli. - To wszystko z czasem narosło. Jak się widywaliśmy, często razem spędzaliśmy czas. To była przyjaźń, która zamieniła się w miłość. W sumie jak poznałam męża - wówczas kolegę - to miałam 14 lat, więc trudno tutaj mówić o jakiejś wielkiej miłości. Ale z czasem tak po prostu zostaliśmy razem - opowiada pani Leokadia. Małżonkowie dodają, że często razem chodzili do kina i na spacery. - Wychodziłem z domu, to często ją widywałem jak była u siebie przed domem. Spytałem, czy przejdzie się ze mną na spacer i się zgodziła. Później jak już coś zaiskrzyło to i do kina chodziliśmy. Jak byłem w wojsku pisałem liściki, a jak przyjeżdżałem na urlop, to pierwsze kroki były do mojej dziewczyny - opowiada pan Lech.

Reklama

Pani Leokadia zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci. Na ile czas jej pozwolił zajmowała się pracą dorywczą. Pan Lech pracował w Powiatowym Sztabie Wojskowym, aż do jego rozwiązania. Później pracował w firmie Agromet oraz w Banku Gdańskim jako inspektor od spraw zabezpieczeń.

Jako receptę na długie pożycie uważają, że ważna jest cierpliwość i wzajemne zrozumienie. - Moja mama mówiła, że są światła i są mroki. Jest różnie w życiu i trzeba wszystko przeżyć. Jest tak, że nie raz tego słoneczka jest mało, a zachmurzenia więcej jest, ale takie są koleje losu. My się raczej nie kłócimy, lecz wymieniamy zdania między sobą. Czasami są te zdania mało przekonujące. Wiadomo kto ma rację, tylko to nie jest racja na przymus, tylko na przekonanie. Ja bym tego kłótnią nie nazwała. To jest raczej dyskusja - opowiada pani Leokadia. Jak dodała w jej rodzinie były już 3 jubileusze, a jedno z nich to było 65-lecie pożycia małżeńskiego. Pan Lech stwierdził, że jest gotowy przeżyć z żoną kolejne 50 lat.

Reklama

Małżeństwo wychowało dwoje dzieci i doczekało się jednej wnuczki.

Leokadia i Lech Kwiatkowscy z rodziną, burmistrzem Mogilna Karolem Nawrotem, przewodniczącym Rady Miejskiej Pawłem Molendą i kierowniczką USC Justyną Jarlaczyk fot. Paweł Lachowicz

Maria i Krzysztof Wegnerowie z Wszednia

Pan Krzysztof od urodzenia mieszka we Wszedniu (gm. Mogilno), a pani Maria pochodzi z Mokrego (gm. Dąbrowa). Od 25 lat razem mieszkają we Wszedniu.

Pan Krzysztof pracował jako geodeta w budynku mogileńskiego magistratu. Pani Maria życie zawodowe rozpoczęła w PGR w Szczeglinie będąc tam na stażu, później również pracowała w wydziale geodezji w Mogilnie. Pan Krzysztof uczestnicząc w jubileuszowej uroczystości uroczystość stwierdził, że odbyła się ona w pomieszczeniach, w których on kiedyś pracował i również tam poznał swoją żonę. - Poznaliśmy się tutaj. Żona wówczas przyszła tutaj do pracy. Pierwsze jak przyszła złożyć podanie, to wyprosiłem ją z pokoju - opowiada pan Krzysztof.

Reklama

A pani Maria dodaje - Ja przyszłam w sprawie pracy, to musiałam wyjść na korytarz. Kierownika nie było, a ja się o niego pytałam, to mi Krzysztof powiedział, że mam sobie usiąść na korytarzu na krześle i poczekać. I tak to się zaczęło. Później, jak kierownik przyszedł to Krzysztof oprowadził mnie po urzędzie. Pewnego razu koleżanka spytała, czy po pracy pójdziemy na kawę. Zgodziłam się, to zapytała się Krzysztofa, czy idzie z nami. On powiedział, że chętnie. Poszliśmy do "Wrzosu". Jak wchodziliśmy koleżanka powiedziała, to idźcie, a ja zaraz do was dotrę i do dzisiaj nie przyszła - opowiada pani Maria.

Jako receptę na trwałość małżeńskiego związku uważają, że trzeba żyć zgodnie, iść na kompromis i szybko wybaczać. - W każdym związku są nieporozumienia i co więcej jest jak jest. Ważne tylko by zdrowie było, aby przeżyć jeszcze trochę czasu razem - dodała pani Maria.

Reklama

Małżeństwo wychowało dwoje dzieci i doczekało się trójki wnucząt.

Maria i Krzysztof Wegnerowie z rodziną, burmistrzem Mogilna Karolem Nawrotem, przewodniczącym Rady Miejskiej Pawłem Molendą i kierowniczką USC Justyną Jarlaczyk fot. Paweł Lachowicz 

Do życzeń dla dostojnych Jubilatów dołącza się redakcja Pałuk

Paweł Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/12/2025 12:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości