Reklama

Azbest ma trafiać do Ławek

Burmistrz Trzemeszna wypowiada się ostrożnie
     Azbest ma trafiać do Ławek
     Przeciwko planowanej inwestycji protestują niektórzy mieszkańcy sołectwa. Inwestor uważa te protesty za bezzasadne.

Jerzy Czarny (na zdjęciu) planuje, aby składowisko odpadów zawierających azbest powstało w tym ogromnym wyrobisku na skraju wsi Ławki, które powstało po eksploatacji żwiru
             fot. Roman Wolek

     JEST ZIELONE ŚWIATŁO
     Coraz bliższa realizacji jest planowana budowa składowiska odpadów niebezpiecznych zawierających azbest w Ławkach (gm. Trzemeszno).
     O planach tego przedsięwzięcia po raz pierwszy informowaliśmy w 2008 r. Wtedy inwestycja ta była dopiero we wstępnej fazie. Jednak już wtedy przeciwko planom utworzenia w Ławkach składowiska odpadów azbestowych zdecydowanie protestowali mieszkańcy sołectwa i okolicznych miejscowości. Mieszkańców nie przekonały wtedy spotkania zorganizowane w Ławkach przez przedsiębiorców planujących utworzenie składowiska.
     Później sprawa przycichła. Jednak inwestorzy załatwiali kolejne formalności potrzebne do uruchomienia składowiska. Kilkanaście dni temu Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu wydał postanowienie dotyczące określenia warunków realizacji tego przedsięwzięcia. W postanowieniu tym jednoznacznie stwierdzono, że składowisko odpadów azbestowych w planowanej przez inwestora technologii i przy przestrzeganiu nałożonych warunków nie będzie stanowiło zagrożenia dla gleby, wód podziemnych i wód powierzchniowych. Tym samym zapalone zostało zielone światło do uruchomienia tego przedsięwzięcia.
     AZBEST WYMIESZAJĄ Z ZIEMIĄ
     Przypomnijmy, że inwestorami są: trzemeszeński przedsiębiorca Jerzy Czarny wraz z żoną Hanną Czarny i wspólnikiem Tomaszem Juszczykiem. Ich pełnomocnikiem jest Roman Kujawski, były dyrektor wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa Starostwa Powiatowego w Gnieźnie.
     Według planów składowisko odpadów niebezpiecznych zawierających azbest powstać ma w Ławkach, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się wyrobisko pożwirowe o powierzchni 4 ha i głębokości od 3 m do 5 m.      Działka ta graniczy z gruntami ornymi, lasem i drogą. Wyrobisko ma zostać pogłębione do około 7 m. Na tym obszarze ma powstać 15 kwater o powierzchni po 2.500 m2 do składowania materiałów zawierających azbest. Odpady mają być przesypywane ziemią. W warunkach realizacji tego przedsięwzięcia zapisano, że rocznie może być tam składowane maksymalnie 25.000 t odpadów. Wokół składowiska mają zostać posadzone drzewa i krzewy w pasie o szerokości 12 m. Odpady zawierające azbest mają być przyjmowane na składowisko wyłącznie w szczelnych opakowaniach, w folii lub w specjalnych workach foliowych. Po przyjęciu odpadów powinny one zostać zabezpieczone przed emisją pyłów poprzez przykrycie ich izolacją syntetyczną lub warstwą gruntu.
     UCIERPI WIZERUNEK WSI
     Postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska zaniepokoiło niektórych mieszkańców sołectwa Ławki. 17 października skierowali do burmistrza Krzysztofa Derezińskiego pismo, w którym zgłaszają sprzeciw wobec planowanej inwestycji.
     Z uwagi na charakter wsi rekreacyjno-wypoczynkowy oraz występowanie na terenie miejsc atrakcyjnych przyrodniczo, inwestycja ta nie wpisuje się w oczekiwania mieszkańców dotyczące zagospodarowania terenu. Obawiamy się negatywnego oddziaływania na powietrze atmosferyczne, nadmiernego wykorzystania dróg, uciążliwości hałasowej oraz zanieczyszczenia wód i gruntów. Mamy obawy, że inwestycja wpłynie źle na wizerunek sołectwa, że będzie źle odbierana i wieś przestanie być kojarzona jako miejsce do wypoczynku i rekreacji - napisano w piśmie protestacyjnym. Podpisało się pod nim kilku mieszkańców sołectwa, w tym także sołtys Zdzisław Nowak.
     Przewodniczący Rady Sołeckiej Wojciech Jurgoński mówi, że mieszkańcy podchodzą do sprawy składowania azbestu negatywnie. - Niektórzy myśleli, żeby zrobić tutaj agroturystykę, a jak będą tu zwozić azbest, to nikt tu nie przyjedzie wypoczywać - mówi Jurgoński. Mieszkańcy martwią się także o stan dróg oraz o przyszłość dzieci. - Przecież nasze dzieci będą tu żyły, a azbest na pewno jest zagrożeniem - mówi.
     NIE MA SIĘ CZEGO OBAWIAĆ
     Z obawami mieszkańców nie zgadza się inwestor Jerzy Czarny. - Ja uważam, że te protesty są bezzasadne. Z postanowienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wynika, że tego typu inwestycja nie powoduje żadnego zagrożenia dla środowiska i ludzi. Uważam też, że mieszkańcy nie powinni być zaniepokojeni tego typu inwestycją, gdyż azbest szkodliwy jest w powietrzu, a ludzie żyją od wielu lat obcując z azbestem na dachach domostw. Niektórzy remontując dachy przywozili wyroby zawierające azbest na wyrobisko, tworząc nielegalne składowisko w Ławkach i tym samym zapoczątkowali pomysł, żeby wybudować w tym miejscu tego typu obiekt - stwierdził Jerzy Czarny.
     O losach planowanej inwestycji ostrożnie wypowiada się burmistrz Trzemeszna. - Chcemy zorganizować spotkanie na ten temat z udziałem mieszkańców Ławek. Mieszkańcy mają prawo protestować. Choć protest nie jest przeszkodą, powodem żeby zablokować inwestycję. Na dzień dzisiejszy nie wiem, jaki będzie scenariusz wydarzeń - ocenia Krzysztof Dereziński.
     Do tematu wrócimy w Pałukach.

Roman wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1028 (43/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości