Reklama

Bart-Kozłowski przymierza się teraz do opowiadań

Mogilno
    Bart-Kozłowski przymierza się teraz do opowiadań
    W czwartek 2 października w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mogilnie miała miejsce promocja nowego tomiku poezji Białych róż zaczerwienienie.

Maksymilian Bart-Kozłowski w trakcie promocji nowego tomiku swych wierszy          
       fot. Joanna Świetnicka

    Autorem tomiku jest mieszkający w Mogilnie od 21 lat powieściopisarz, poeta Maksymilian Bart-Kozłowski, który obchodzi w tym roku jubileusz 30-lecia pracy twórczej.
    - Tomik ten powstawał 1,5 roku. Miałem nawet moment wahania czy go w ogóle wydać, ale ostatecznie został wydany w Kielcach jak wiele moich tomików. Ma on swoje specyficzne założenia. Można w nim spotkać wiele barw życia. Jeden z wierszy mówi o ostatnim etapie życia, czyli o starości. Te białe róże to jakby początek życia, potem nabierają wigoru, pełni życia. Znajdują się w nim też rzeczy smutne, takie jak noc w Watykanie, kiedy umiera Papież. Jest też trochę przygryzki naszym politykom, którzy nie zawsze spełniają obietnice. Jest też wiersz poświęcony wszystkim tym, którzy musieli opuścić nasz kraj z powodu wyjazdu do Francji, Anglii do pracy - powiedział m.in. poeta.
    W trakcie spotkania licznie zgromadzeni, wśród których nie zabrakło mogileńskiej młodzieży, mieli okazję wysłuchać fragmentów i niektórych wierszy twórcy, które znalazły się w najnowszym tomiku. Zaprezentowali je  Małgorzata Małecka z Żabna i mogilnianin Marek Wolski. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się ponadto, iż ostatni z wierszy dedykowany synowi Ireneuszowi, jest jak gdyby pożegnaniem autora z wiekiem XX i powitaniem XXI w. Obecnie autor pracuje nad kolejną powieścią. Poeta wyznał, że ma w swoim dorobku wiersze, które po napisaniu chowa do szuflady i nikt nigdy ich nie zobaczy. - Niektóre z nich są dobre, ale nie pasują do reszty i dlatego nie ujrzą światła dziennego - wyznał.
    Zapytany o plany na przyszłość odpowiedział: - Będę tworzył tak długo jak zdrowie dopisze, ale przyznaję szczerze, że z wierszy jestem już wyfrotowany. Przymierzam się za to do prozy. Liczyć ona będzie jakieś 150 stron, żeby za bardzo nie męczyła. Ale na prozę jak wiadomo trzeba czasu. To będą opowiadania trochę takie wesołe. Mam już nawet roboczy tytuł „W PRL-u było lepiej”. Mam napisanych 6 opowiadań. Mnie osobiście prozę najgorzej się pisze do dwóch stron. To czasami trwa nawet tydzień. Ale jak już pokonam te dwie strony, to potem się rozpędzam i dziwię, że tyle mi to czasu zajęło. Dwa dni temu rozpocząłem pisać siódme opowiadanie, które zamyślone jest na 20 stron. Na razie mam dwa zdania.
    Prezes MTK Teresa Kujawa, Elżbieta Sarnowska przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie, dyrektor MBP Maria Chmielewska oraz przedstawiciele mieszkańców naszego miasta wręczyli założycielowi i działaczowi Robotniczego Stowarzyszenia Twórców kwiaty, upominki oraz listy gratulacyjne.

  Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 869 (41/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości