Przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski uważał, że w sprawie zmian w TPK powinno odbyć się w gminie Trzemeszno referendum
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, radni, zmiany, komunalka, spółka
Będą wielkie zmiany w trzemeszeńskiej komunalce
Trzemeszeńskie Przedsiębiorstwo Komunalne ma stać się spółką, w której 60% udziałów będzie miała gmina a 40% firma Remondis. Nowo powstała spółka Remondis Trzemeszno ma zagwarantować pracę dotychczasowym pracownikom komunalki.
Mariusz Łozowski członek zarządu firmy „Remondis” przekonywał, że proponowane zmiany są szansą dla „komunalki”
fot. Roman Wolek
WSPÓLNIE Z PARTNEREM
11 kwietnia w Szkole Podstawowej nr 1 w Trzemesznie odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej zwołana w związku z planowanymi zmianami w Trzemeszeńskim Przedsiębiorstwie Komunalnym. Dotyczą one głównie zbycia udziałów w TPK firmie Remondis Aqua sp z o.o. Niedawno firma złożyła ofertę wiążącą zawierającą projekt umowy inwestycyjnej, uzgodniony już przez firmę i przedstawicieli gminy. Zakłada ona, że po przekształceniu TPK z zakładu budżetowego w gminną spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, gmina rozszerzy skład spółki o inwestora branżowego, czyli firmę Remondis Aqua należącą do niemieckiej rodziny Rethmann. Inwestor ma objąć 40% udziałów w nowo utworzonej spółce i ma w niej w ciągu 5 lat zainwestować 3 mln zł. Największe nakłady przewidziano m.in. na modernizację oczyszczalni - 700.000 zł a 300.000 zł na automatyzację w stacji uzdatniania wody. 700.000 zł zaplanowano na pojazdy i sprzęt, a 500.000 zł na renowację budynku i sprzęt biurowy.
Nowa firma ma działać pod nazwą Remondis Trzemeszno spółka z.o.o. W jej władzach mają zasiadać przedstawiciele gminy i Remondisu.
Spółka Remondis deklaruje dążenie do modernizacji przedsiębiorstwa komunalnego. Zakłada mi.in.: redukcję strat wody, optymalizację zużycia energii, redukcję kosztów, racjonalizację zagospodarowania osadów ściekowych oraz rozwój wodno-kanalizacyjnych usług budowlanych. Poprawę wyników ekonomicznych spółki założono głównie poprzez rozwój rynku usług oraz modernizację i rozbudowę infrastruktury komunalnej. Założono także podwyższenie cen za dostarczanie wody do 2,80 zł netto za 1m3. Obecnie cena wody w gminie Trzemeszno wynosi 2,19 zł netto za m3.
GWARANCJA ZATRUDNIENIA
Umowa zawiera także propozycje pakietu praw i gwarancji socjalnych dla pracowników nowej spółki. Inwestor zobowiązuje się, że w pierwszym roku obowiązywania pakietu płaca każdego pracownika utrzymana zostanie na dotychczasowym poziomie, a od drugiego roku obowiązywania pakietu następować będzie wzrost płac o wskaźnik inflacji. Inwestor zobowiązuje się także, iż spółka zapewni pracę wszystkim dotychczasowym pracownikom TPK na 3 lata oraz na 5 lat pracownikom, którzy mają staż pracy dłuższy niż 8 lat. Deklaruje również, że nie rozwiąże umowy o pracę z pracownikiem, któremu do osiągnięcia wieku emerytalnego zostało 4 lata lub mniej.
Nowej spółce gmina ma wydzierżawić na 25 lat mienie komunalne użytkowane dotychczas przez TPK, a więc m.in.: ujęcia gminne do poboru wód, sieć wodociągową, oczyszczalnię ścieków i sieć kanalizacyjną za kwotę 100.000 zł rocznie. W ramach planowanych przekształceń z nowo powstałej spółki ma zostać wyłączona Administracja Domów Mieszkalnych, która ma przejść do Urzędu Miasta i Gminy. Dotyczy to 3 pracowników, którzy zatrudnieni są na 2,75 etatu. Są to: kierownik ADM, konserwator i sprzątaczka. Ich wynagrodzenie będzie kosztować rocznie budżet gminy około 120.000 zł.
ŚWISTKI ROBIONE NA KOLANIE
Nad przekształceniami TPK radni obradowali najpierw 10 kwietnia na wspólnym posiedzeniu komisji. Początek obrad był dość nerwowy a dyskusja wcale nie dotyczyła szczegółów planowanych zmian w komunalce. Krzysztof Szapował przewodniczący komisji finansowej zarzucił, iż w porządku obrad sesji początkowo nie przewidywało się żadnych opinii i dyskusji.
- Myślę, że to jest symptom taki, że to wszystko jest robione na kolanie. To jest moja opinia i nie chcę państwu nic sugerować - komentował radny Szapował.
Przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski zwracał uwagę, że dokumenty, które otrzymał po przyjeździe z wyjazdu służbowego są niekompletne i niezgodne ze statutem, a nowy porządek obrad jeszcze do radnych nie dotarł.
- Nie ma rozdawania sobie świstków papieru na posiedzeniu komisji w sprawie dla mieszkańców naszej gminy mających wymiar 25-letni - mówił przewodniczący Rady.
NARUSZENIE PRAWA
Burmistrz Krzysztof Dereziński odpowiadał, że nie może się zgodzić z niektórymi stwierdzeniami, które padły. Wyjaśniał, iż będzie zgłaszał na sesji autopoprawkę o rozszerzenie porządku obrad w takim brzmieniu jak właśnie otrzymali radni. Wiesław Pokorski zarzucił jednak burmistrzowi, że ingeruje on w pracę Rady Miejskiej.
Marcin Leśny radca prawny gminy tłumaczył, że wnioskodawca, czyli w tym przypadku burmistrz, zgłasza porządek obrad i ma również prawo zgłosić do niego poprawkę. A obowiązkiem przewodniczącego RM jest zwołanie sesji w terminie maksymalnie 7 dni z porządkiem obrad zgłoszonym przez burmistrza. Zwracał uwagę, że każdy punkt sesji zakłada prowadzenie dyskusji i nie widzi przeszkód formalnych, żeby nie zwoływać sesji. Podkreślił nawet, że jej niezwołanie byłoby rażącym naruszeniem prawa.
W obradach komisji i sesji uczestniczyli przedstawiciele załogi Trzemeszeńskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego
fot. Roman Wolek
RADCA ZASKOCZONY
Dyskusja zaczęła się przedłużać. Radni zastanawiali się czy obrady komisji powinny być kontynuowane oraz czy należy wydawać opinię w sprawach projektów uchwał. Marcin Leśny przekonywał, że obrady mają dotyczyć bardzo poważnego tematu, a rozmawia się o sprawach, które nie mają znaczenia prawnego i komentował, iż jest tym zaskoczony, mimo, że tyle lat uczestniczy w obradach w Trzemesznie. Jak tłumaczył, w innych samorządach w porządku obrad zapisuje się tylko punkty merytoryczne, a nie szczegółowe zapisy dotyczące np. podejmowania opinii.
Burmistrz Dereziński przypominał, że wcześniej bardzo często składane były autopoprawki w dniu sesji.
- W dniu dzisiejszym są jakieś przyczyny, że zaczynamy od kwestii proceduralnych, od dyskusji, a nie skupiamy się na merytorycznych sprawach - komentował burmistrz.
Radni przegłosowali jednak, iż będą wydawać opinie co do projektów uchwał.
Marek Walczak osoby przekonujące do powstania spółki komunalki z „Remondis” nazwał adwokatami diabła
fot. Roman Wolek
WIDZĄ SZANSĘ
Zaproszony na obrady Mariusz Łozowski członek zarządu Remondis opowiedział o firmie, którą reprezentuje.
- Przeanalizowaliśmy sytuację finansową przedsiębiorstwa komunalnego. Przeanalizowaliśmy możliwości i perspektywy rozwoju i widzimy szansę. Widzimy szansę na rozwój przedsiębiorstwa, i na to żeby utrzymać te miejsca pracy i żeby rozwijać spółkę - zapewniał przedstawiciel spółki Remondis.
Zaangażowany w negocjacje w tej sprawie Marcin Leśny przekonywał, iż samo przekształcenie TPK w spółkę, bez dalszych proponowanych zmian, doprowadziłoby to przedsiębiorstwo do upadłości. Radna Maria Dziel zastanawiała się czy trzemesznianie udźwigną ceny wody i ścieków. Mariusz Łozowski tłumaczył, że urealnienie cen wody będzie koniecznością. Jak wyliczył, obecnie każdy mieszkaniec zużywa rocznie 38 m3 wody czyli wydaje około 80 zł, a po podniesieniu ceny do 2,80 zł netto, płacić będzie rocznie około 100 zł.
STRACH PRZED PODWYŻKAMI
W obradach uczestniczył także z grupą pracowników komunalki Romuald Lisiecki przewodniczący trzemeszeńskiego oddziału NSZZ Pracowników Branży Wodociągowo-Kanalizacyjnej i Ochrony Środowiska. Oddział tej organizacji związkowej w TPK wyraził pozytywną opinię do projektu uchwały w sprawie przekształcenia komunalki w gminną spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Zaznaczył jednak, iż jest przeciwny prywatyzacji TPK poprzez sprzedaż udziałów firmie Remondis.
Romuald Lisiecki wyjaśniał, że w gminach gdzie przedsiębiorstwa komunalne sprzedały swoje udziały, ceny wody i ścieków są bardzo wysokie. Wyraził pogląd, że stworzenie spółki ze 100% udziałem gminy byłoby najlepszym rozwiązaniem. Ostrzegał przed tym, że proponowane rozwiązania doprowadzą do tego iż koszty modernizacji przedsiębiorstwa mogą spaść na mieszkańców.
Mariusz Łozowski ze spółki Remondis odpowiadał, że trzeba wziąć pod uwagę dynamikę zmiany cen wody w przedsiębiorstwach komunalnych i informował, że np. w dużym mieście niedaleko Trzemeszna cena wody powinna wynosić ponad 20 zł za m3.
Nawiązując do dyskusji na temat stawek za wodę radny Przemysław Woźny przedstawił dane, z których wynikało, że procentowy wzrost cen wody w gminach, w których weszła firma Remondis był niższy niż wzrost w gminie Trzemeszno wprowadzany przez TPK.
- Wobec czego ten argument mówiący, że tam gdzie jest „Remondis” cena idzie drastycznie w górę jest nie do końca trafny, ponieważ u nas woda drożeje znacznie więcej - komentował radny Woźny.
REFERENDUM JAK TORPEDA
Dość niespodziewany pomysł zgłosił przewodniczący Rady Wiesław Pokorski, który stwierdził, że nawet najlepsze poczynione w tej sprawie uzgodnienia powinny zostać poddane weryfikacji społecznej poprzez referendum.
Odnosząc się do tej propozycji burmistrz Dereziński przypomniał, że 14 sierpnia 2013 r. na stronie BIP zostało zamieszczone zaproszenie do negocjacji a 25 września 2013 r. podjęto uchwałę o zespole konsultacyjnym.
- A wtedy nie myśleliście o konsultacjach społecznych, o referendum? Teraz jak zostało wypracowane, pod płaszczykiem referendum i konsultacji próbujecie powiedzieć nie, temu co przygotowaliśmy. Wiedząc, że terminy referendum i konsultacje to są długie terminy. I oferta wiążąca przestanie obowiązywać. To powiedzcie od razu, że jesteście przeciwni. Po co dyskutujemy? - pytał burmistrz i dodał, że propozycja referendum jest próbą torpedowania tego co wypracowano.
- Panie burmistrzu. Jakbym był w wojsku. Wy, to znaczy kto? Ja radny Wiesław Pokorski mówię w swoim imieniu, a wy to w wojsku stosowałem. Pan chyba zapomniał, że siedzi tu jako burmistrz i mówi do radnego - upominał burmistrza przewodniczący Rady.
Marcin Leśny zwracał uwagę, że nie uda się przeprowadzić referendum w czasie obowiązującej oferty inwestora i wtedy całą procedurę trzeba byłoby przeprowadzać na nowo.Przypomniał też, że referenda cieszą się zwykle małym zainteresowaniem mieszkańców, więc sprawa ta i tak wróciłaby do Rady i podkreślił, że w zespole negocjacyjnym była przecież szeroka reprezentacja gminy.
ADWOKACI DIABŁA
Marek Walczak z Ostrowitego negatywnie wyrażał się o planowanych zmianach. Proponowany pakiet socjalny nazwał bublem a radcę prawnego gminy, skarbnik oraz burmistrza i jego zastępcę określił - adwokatami diabła.
- Oni nie dążą do dobrobytu gminy - zarzucił. Komentował także, że sprawa planowanych przekształceń i podwyżek cen wody powinna być konsultowana z mieszkańcami.
Zdecydowanie przeciwko zbycia udziałów TPK opowiedziała się także radna Maria Kiełpińska. Podkreślała, że podejmuje się decyzję na 25 lat, na następne pokolenia i takiej odpowiedzialności na siebie nie weźmie.
- A teraz wziąć i oddać 40% naszego przedsiębiorstwa? Przypomnijcie sobie państwo, jak było PPZ-y. Jak walczyliśmy, żeby nie oddać w prywatne ręce. Jednogłośnie walczyliśmy o to, żeby było w Skarbie Państwa. A teraz my swój majątek chcemy przekazać - komentowała radna Kiełpińska.
BEZ GŁOWY W PIASKU
Burmistrz Dereziński apelował jednak, aby radni poparli projektowane zmiany w TPK, bo jest to szansą dla tego zakładu. Zwrócił uwagę, że projekt zmian w komunalce zgłasza w złym dla siebie czasie.
- Niedługo są wybory. Przecież mógłbym schować głowę w piasek, nic nie robić w tej chwili, bo przecież się narażam części społeczeństwa - mówił burmistrz.
Za wyrażeniem woli przyjęcia oferty nabycia udziałów w TPK przez Remondis głosowała większość radnych z komisji społecznej i finansowej. Głosowali za tym: Ludwik Macioł, Przemysław Woźny, Mikołaj Ostrowski, Grzegorz Koperski, Eleonora Mądra, Maria Dziel, Tadeusz Kostka. Przeciw byli: Leszek Figaj, Krzysztof Szapował i Maria Kiełpińska a od głosu wstrzymał się Maciej Adamski.
ROZWÓJ CZY NIEBEZPIECZEŃSTWO
Ostateczną decyzję w sprawie przekształceń w TPK radni podejmowali na sesji 11 kwietnia.
Przewodniczący RM Wiesław Pokorski wyraził pogląd, iż planując przekształcenia nie zabezpieczono interesu gminy. Zbigniew Matelski zwracał uwagę, że radni otrzymali materiały w tej sprawie kilka dni wcześniej i zastanawiał się, dlaczego trzeba się tak spieszyć z decyzjami, mimo, że dotyczą one spraw strategicznych dla gminy i bardzo ważnych dla każdego mieszkańca, takich jak ceny wody i ścieków.
Burmistrz Dereziński podkreślał, że cena wody w Trzemesznie jest jedną z niższych i nie da się jej i tak dłużej utrzymać. Maria Kiełpińska uzasadniała, że lepszym rozwiązaniem byłoby przekształcenie TPK w spółkę ze 100% udziałem gminy.
Mariusz Łozowski z zarządu spółki Remondis przekonywał, że w miastach gdzie ta firma działa, np. w Poznaniu czy Szczecinie współpraca z samorządem układa się dobrze, a spółki nie stać na to, żeby było inaczej i miał ucierpieć jej wizerunek. Po raz kolejny przypomniał, że widzi możliwość rozwoju spółki w Trzemesznie i jej skuteczne działanie na terenie gminy oraz poza nim. Podkreślił też, że cena wody w Trzemesznie jest niedoszacowana, a powstała spółka będzie wymagała m.in.: zdobycia nowych zleceń, racjonalizacji kosztów oraz doposażenia w sprzęt.
ZADECYDOWAŁ JEDEN GŁOS
Wracając do cen wody dyrektor TPK Krzysztof Tomczak zaznaczył, że przyjmując koszty z 2013 r. to cena wody i tak powinna już wzrosnąć do 2,61 zł za m3, czyli o 19,5%. Natomiast, gdyby komunalka stała się spółką ze 100% udziałem gminy, trzeba wliczyć by koszty amortyzacji i wtedy woda powinna kosztować 5 zł za 1 m3
a ścieki doszłyby do ceny 10 zł za 1 m3. Marcin Leśny po raz kolejny wyjaśniał, że taka spółka nie miałaby ekonomicznych możliwości by funkcjonować.
- Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby być później z tego zadowolonym - przekonywał Marcin Leśny do proponowanych zmian w komunalce.
W głosowaniu różnicą tylko jednego głosu radni poparli przekształcenia w TPK poprzez utworzenie spółki i przekazanie w niej 40% udziałów firmie Remondis. Głosowało za tym 8 radnych: Mikołaj Ostrowski, Grzegorz Koperski, Tomasz Bauza, Eleonora Mądra, Maria Dziel, Tadeusz Kostka, Ludwik Macioł i Przemysław Woźny. Przeciw tym zmianom było 6 radnych: Maria Kiełpińska, Leszek Figaj, Zbigniew Matelski, Maciej Adamski, Krzysztof Szapował i Wiesław Pokorski.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1157 (16/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze