Reklama

Będzie koczował w izbie przyjęć

Strzelno, SPZOZ, dyrektor, pacjent
     Będzie koczował w izbie przyjęć
     Dyrektor SPZOZ Marek Gotowała zapowiada, że sam osobiście sprawdzi w szpitalu w Strzelnie, jak w praktyce wygląda zajmowanie się przez pielęgniarki i lekarzy chorym, który trafi po 18:00 na izbę przyjęć miejscowego szpitala.

     27 lipca podczas Rady Społecznej SPZOZ Mogilno burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak pytał o powrót opieki nocnej i świątecznej do szpitala w Strzelnie. Zlikwidował ją 1 sierpnia 2013 r. ówczesny dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz. Od dwóch lat ta pomoc lekarska i pielęgniarska dla mieszkańców gminy Strzelno udzielana jest w Mogilnie, w dni powszednie od 18:00 do 8:00 dnia następnego oraz całodobowo w dni wolne od pracy. Także od dwóch lat mieszkańcy gminy Strzelno, mieszkańcy gminy Jeziora Wielkie oraz miejscowi radni walczą o przywrócenie punktu.
     Na sesji Rady Powiatu Mogilno 10 lipca w bardzo ostrym tonie wypowiadał się na ten temat radny PO ze Strzelna Dariusz Chudziński. - Ktoś mi tu opowiada głupoty, że nikogo nie odprawiono z kwitkiem w Strzelnie? Wszystkich odprawia się z kwitkiem, bez względu na to, czy ma możliwość dojazdu do Mogilna, czy nie ma możliwości dojazdu - mówił radny.
     Dyrektor SPZOZ Marek Gotowała tłumaczył w czasie Rady Społecznej, że w jakiś sposób opieka nocna w Strzelnie mimo to działa.
     - Rozmawiałem z osobami tam funkcjonującymi, jak to wygląda. Nie ma tej takiej stricte opieki nocnej i świątecznej. Jest tak zorganizowana, że kto tam potrzebuje rzeczywiście pomocy i nie kwalifikuje się do pomocy doraźnej, przychodzi do izby przyjęć szpitala i tam te osoby powinny otrzymać pomoc od lekarzy czy pielęgniarek i to się odbywa. A jeśli chodzi, jak to się odbywa, no to opinie są nieco podzielone na korzyść tych negatywnych - tłumaczył dyrektor.
     Dyrektor rozmawiał również na ten temat bezpośrednio z pracownikami.
     - Pytałem panów ratowników, jak to wygląda po 18:00. Cisza nastała, pytanie było retoryczne, pewnie pomyśleli, po co się pyta, przyjechałby po 18:00, to zobaczy i będzie wiedział - opowiadał Marek Gotowała.
     Dodał, że taki właśnie ma plan - pojedzie do Strzelna po 18:00 i sam zamierza przekonać się o tym na własne oczy. - Pofatyguję się, mam nielimitowany czas pracy, tak mogę powiedzieć. Mogę jechać, usiąść sobie ze swoją herbatą czy z kawą i zobaczyć, jak to wygląda i tak po prostu zrobię - tłumaczył dyrektor.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1224 (30/2015)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości