Projektant uznał, że ścianka podtrzymująca strop w holu to ścianka działowa i nakazał ją rozebrać. Tymczasem była to ścianka nośna. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz mówi: - Moim obowiązkiem jest skierować to do odpowiedzialności zawodowej w Izbie Inżynierów Techniki Budownictwa.
Tak wyglądały prace przy rozbudowie świetlicy wiejskiej w Wójcinie w 2013 r. fot. Paweł Lachowicz ZAPADŁ SIĘ NAD ŁĄCZNIKIEM
Dwa tygodnie temu zawalił się dach na części świetlicy wiejskiej w Wójcinie, która służy także jako remiza dla miejscowej jednostki OSP. Dach zawalił się nad łącznikiem między starą, a wyremontowaną częścią świetlicy. Konstrukcja dachu spadła do środka przy wejściu do budynku. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Maciej Matuszkiewicz uznał zawalenie dachu za katastrofę budowlaną. Powołani zostali rzeczoznawcy do zbadania przyczyn katastrofy.
19 lipca rozmawialiśmy w tej sprawie z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego Maciejem Matuszkiewiczem: - Napisałem wprost, że nie jestem w stanie określić przyczyn katastrofy, bo to że pękło to każdy widzi, tylko od czego pękło to jest pytanie. Zleciłem w związku z tym wykonanie opinii technicznej przez osobę z uprawnieniami. Podjął się tego rzeczoznawca budowlany Bogdan Ściński z Inowrocławia. Rzeczoznawca ustali przyczynę i dopiero wtedy ja wydam polecenie usunięcia skutków katastrofy. Całe szczęście, że nikomu się nic nie stało, bo gdyby tyle ludzi przebywało akurat w tym odcinku, to tyle byłoby nieboszczyków. Fatalna sprawa, aż strach pomyśleć co mogłoby się stać.
DOSTALI DUŻĄ DOTACJĘ
Przypomnijmy, że cztery lata temu w 2013 roku rozpoczęła się długo oczekiwana przez mieszkańców modernizacja i rozbudowa świetlicy w Wójcinie. Prace remontowo-budowlane mogły dojść do skutku dzięki udziałowi gminy w konkursie na działanie Odnowa i rozwój wsi organizowanym przez LGD Sąsiedzi Wokół Szlaku Piastowskiego. Przyznano wtedy gminie dotację w wysokości 218.000 zł na rozbudowę budynku świetlicy wiejskiej w Wójcinie wraz z uroczystym jej otwarciem. Całkowity koszt inwestycji to 398.600 zł.
Projekt budowlany rozbudowy budynku świetlicy w grudniu 2012 roku opracowali: pod względem architektonicznym Leszek Rychłowski, a pod względem konstrukcyjnym Andrzej Piekarz z firmy Arrowana Sp. z o.o. z Marcinkowa (gm. Inowrocław). Prace wykonywała wyłoniona w przetargu firma Marin-Bud Mariusza Robakowskiego z Palczewa (gm. Piotrków Kujawski) na kwotę 270.888,47 zł.
WYBURZONO ŚCIANKĘ DZIAŁOWĄ
Rozbudowa świetlicy rozpoczęła się od wyburzenia istniejącej dobudówki, w której znajdowała się wcześniej kotłownia, pomieszczenia gospodarcze i sanitariaty. W miejscu wyburzenia powstał nowy, większy budynek, w którym znajduje się kotłownia na piec CO na paliwo stałe z wejściem od zewnątrz budynku. W dobudowanej części powstała również kuchnia cateringowa z jednym wejściem od zewnątrz, drugim od wewnątrz budynku z nowo powstałego holu wraz z szatnią. Hol powstał z połączenia istniejącej kuchni z dotychczasowym holem poprzez wyburzenie dzielącej oba pomieszczenia ścianki działowej. W holu umieszczony został hydrant wewnętrzny.
W nowo wybudowanym obiekcie znajdują się pomieszczenie do przechowywania żywności, zmywalnia oraz pomieszczenie gospodarcze. Łazienka damska powstała z istniejącego dotychczas jednego pomieszczenia gospodarczego. Z tego pomieszczenia oprócz łazienki damskiej wydzielone zostało też mniejsze pomieszczenie gospodarcze. Natomiast z podziału drugiego pomieszczenia gospodarczego powstała łazienka męska z wejściem z nowo powstałego holu. Wejście do łazienki męskiej powstało po wyburzeniu wcześniej zamurowanego otworu i poszerzeniu go do 95 cm. Z podziału drugiego pomieszczenia powstała też łazienka przystosowana do korzystania przez osoby niepełnosprawne. Wyrównana została też posadzka do poziomu holu oraz wymieniono drzwi wejściowe do sali świetlicy.
14 lutego 2014 r. odbyło się oficjalne otwarcie świetlicy. Starosta mogileński Tomasz Barczak przekazał na ręce wójta Zbysława Woźniakowskiego pozwolenie na użytkowanie świetlicy wydane przez Macieja Matuszkiewicza.
Tak obecnie wygląda wnętrze holu świetlicy w Wójcinie. Widać, że dach nie ma stropu, tylko nakryty jest folią. fot. Paweł Lachowicz BŁĄD PROJEKTANTA
Przed zawaleniem się dachu, w świetlicy nie trwały żadne prace remontowe. Nie było też w tym czasie żadnych nawałnic. Mieszkańcy sąsiadujący nawet w najbliższym otoczeniu świetlicy nic nie widzieli, ani nie słyszeli. Powstałe szkody zauważyli strażacy. Dach pokryty został nieprzemakalnym planem.
Powołany przez Macieja Matuszkiewicza rzeczoznawca budowlany mgr inż. Bogdan Ściński z Pracowni Projektowania i Nadzoru Budowlanego Projbud z Inowrocławia wydał już ekspertyzę. 25 lipca dowiedzieliśmy się, że katastrofa powstała na skutek błędu projektanta przebudowy świetlicy. Co ciekawe, że po katastrofie do naszej redakcji napływały sygnały mieszkańców, którzy sugerowali, że powodem zawalenia się dachu, było usunięcie w trakcie przebudowy budynku ściany nośnej w świetlicy.
Maciej Matuszkiewicz potwierdza te doniesienia. - Trzeba nazwać rzecz po imieniu, przyczyną katastrofy jest błąd projektanta - usłyszeliśmy. Pytaliśmy w związku z tym, jakie zostaną podjęte przez PINB dalsze kroki. - Jest takie pojęcie, że urzędnicy mają przydzielone odpowiednie, samodzielne funkcje, projektant budowy, kierownik budowy itd. Jeżeli ktoś pełniąc te funkcje nie dopełni czegoś, to moim obowiązkiem jest skierować to do odpowiedzialności zawodowej w Izbie Inżynierów Techniki Budownictwa. Na razie jest problem, gdyż posiadam wstępne rozeznanie, że obywatel o to podejrzany przebywa za granicą. Ja podjąłem już pierwsze kroki, żeby go odszukać. Z jakim to będzie skutkiem, tego nie wiem. Ale w czwartek mam spotkanie z rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej Izby i ustalimy, co zrobić w takiej sytuacji. Bo może się okazać, że gość jest nieuchwytny (...). Z ekspertyzy wynika w sposób jednoznaczny, że przyczyną katastrofy był błąd projektanta - powiedział nam Maciej Matuszkiewicz.
Spytaliśmy więc, czy sugestie mieszkańców o tym, że usunięta została podczas remontu ściana nośna w świetlicy znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. - Trochę jest w tym prawdy. Tam strop był oparty na ściance grubości 14 cm razem z tynkiem. Więc obligatoryjnie jest to ścianka działowa, ale nie musi nią być, to nie wynika z przepisów. Projektant adaptacji uznał, że przy takiej grubości może to być tylko ścianka działowa i kazał ją rozebrać, a okazało się, że to była ściana nośna. I taki był finał sprawy. Teraz na ile będę mógł, będę dochodził, żeby tę osobę mimo wszystko oddać do odpowiedzialności zawodowej - mówi nam inspektor Matuszkiewicz.
BĘDZIE ODBUDOWANY
Budynek nadaje się do odbudowy, tylko trzeba będzie wykonać nowy strop. Na dzień dzisiejszy cała świetlica wyłączona jest z użytkowania. Zaplanowane wyjazdowe zajęcia jeziorańskiego domu kultury w ramach Wakacji na wsi odbywają się w sali gimnastycznej miejscowej szkoły podstawowej. Budynek, jak powiedział nam wójt Woźniakowski, jest własnością gminy i posiada ubezpieczenie w Towarzystwie Ubezpieczeń InterRisk S.A. Zastępca wójta Grażyna Leśniewska we wtorek 25 lipca powiedziała nam, że nie wiadomo jeszcze, jakie koszty pochłonie odbudowa świetlicy i jakie gmina otrzyma z racji katastrofy odszkodowanie. Stosowne pisma gmina złożyła ubezpieczycielowi.
- Dopóki nie mieliśmy ekspertyzy, to nic nie mogliśmy ruszyć, musieliśmy mieć dokument stwierdzający przyczynę katastrofy. Na dzień dzisiejszy oddaliśmy już to do brokera i toczy się w tej sprawie postępowanie - usłyszeliśmy.
Teren został częściowo uprzątnięty przez strażaków oraz pracowników jeziorańskiej komunalki.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1328 (30/2017)
Inne teksty na ten temat:
Odbudowa zakończy się w październiku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze