Reklama

Bojowe nastawienie do stara 40-latka

Kwieciszewo, Gębice, OSP, samochód, wóz bojowy
     Bojowe nastawienie do stara 40-latka
     Strażacy ochotnicy z Kwieciszewa szukają na portalach samochodu strażackiego za 25.000 zł (tyle daje burmistrz z budżetu). Tymczasem Leszek Duszyński razem ze starostwem czynią starania, by sąsiednia jednostka OSP z Gębic otrzymała już w przyszłym roku ciężki wóz bojowy za 1 mln złotych z dofinansowaniem zakupu z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

     Radni mogileńscy uchwalili wczoraj w budżecie gminy 25.000 zł na zakup samochodu strażackiego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Kwieciszewie. Tydzień temu pisaliśmy w Pałukach, że strażacy z Kwieciszewa mieli już na jednym z portali motoryzacyjnych upatrzonego stara 244 z miasta w Małopolsce, rocznik 1977, ale jakaś inna jednostka sprzątnęła im go sprzed nosa wykładając gotówkę na stół.
     Podczas poniedziałkowych komisji Rady Miejskiej, wiceprzewodniczący Rady Karol Nawrot pytał, czy samochód, który kupiony będzie dla OSP to dobry samochód, który spełnia wszystkie normy. Burmistrz Leszek Duszyński tłumaczył, że pomysł z zakupem samochodu to od wielu miesięcy inicjatywa strażaków z Kwieciszewa. - Oni proszą, aby taki samochód zakupić - mówił burmistrz. - Jeżeli był dopuszczony do akcji bojowych i jest produkcji polskiej to nie ma żadnych problemów - przekonywał burmistrz.
     Burmistrz potwierdził to co pisaliśmy tydzień temu, że strażacy wskazali samochód, ale okazało się, że jest już sprzedany. Mówił, że mimo wszystko trzeba uchwalić 25.000 zł i zarezerwować pieniądze e w budżecie, żeby była gwarancja na przyszłość, bo strażacy nadal będą szukać samochodu. - A tak ktoś inny się zgłosi i kupi go od razu - tłumaczył burmistrz.
     - Niezmiernie się z tego cieszę, bo wiem, jak strażacy nasi chcą koniecznie jeździć do wypadków, udzielać pomocy - mówiła radna Halina Gajewicz z Kwieciszewa o konieczności zabezpieczenia 25.000 zł. Zwracała uwagę, że stan obecnego samochodu w OSP jest krytyczny, i są to wyjazdy ryzykowne: - Może w każdej chwili się coś stać, a chciałam dodać, że jednostka wyjeżdżała w ubiegłym roku 5 razy do pożarów i 26 razy do wypadków. Mówiła, że jest dużo wyjazdów, bo Kwieciszewo leży przy drodze krajowej oraz w okolicy jest dużo połaci leśnych. Mówiła, że zasadne jest, by zagłosować, aby ten samochód do straży został zakupiony.
     Burmistrz Duszyński po raz kolejny podkreślał, że jest to inicjatywa druhów, by taki samochód kupić. Radna Gajewicz prosiła, aby stan techniczny samochodu tego, który chcą teraz sprowadzić był taki, żeby miał uprawnienia wyjazdów do zdarzeń bojowych.
     Radny Nawrot pytał, czy kwota 25.000 zł to jest kwota wystarczająca na zakup. Usłyszał od burmistrza: - O to postulowali strażacy - 25.000 zł. Mówią, że mają swoje jeszcze 3.000 zł. Radna Gajewicz potwierdziła: - Strażacy są w stanie jeszcze dołożyć trochę zaoszczędzonych pieniążków.
     Burmistrz Duszyński, choć miały iść na to publiczne pieniądze, nie potrafił odpowiedzieć radnemu Januszowi Myszkowskiemu na pytanie, czy mu wiadomo, ile lat miał ten samochód. - Wiem, że był po kapitalnym remoncie o ile dobrze pamiętam - mówił burmistrz.
     Według radnego Myszkowskiego: - Za 25.000 zł to można sobie kupić, ale samochód osobowy. 25.000 zł to jest śmieszna dla mnie kwota. Bo co to może być za samochód za 25.000 zł, tym bardziej jeszcze specjalistyczny. Tłumaczył, że przecież tu chodzi o bezpieczeństwo strażaków, gdy jadą do pożaru. - Jestem już w straży ponad 40 lat i troszeczkę na temat samochodu to wiem - mówił. W OSP Niestronno mają 20-letniego stara 244 i wiedzą, ile pieniędzy trzeba w niego włożyć. Radnemu Nawrotowi także się wydawało, że to jest kwota za mała.
     Burmistrz niezmiennie powtarzał: - My wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom tej społeczności lokalnej.
     Janusz Myszkowski zastanawiał się, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby kupienie lepszego samochodu, powiedzmy za 100.000 zł. Taki samochód będzie już coś przedstawiał. - Jak najbardziej, jestem za. Tylko nie wiem skąd wziąć pieniądze - mówił burmistrz.
     Leszek Duszyński zdradził, że w przyszłym roku wspólnie ze Starostwem Powiatowym, chcą kupić nowy ciężki samochód bojowy do OSP Gębic. Ma kosztować około 1 mln zł. Samorządowcy liczą na dotację z PROW, wtedy gminę Mogilno zakup kosztowałby 100.000 zł.
     Janusz Myszkowski uważał, że wtedy jeden ze samochodów będzie można zdjąć ze stanu OSP Gębice i dać do OSP w Niestronnie albo do OSP Padniewo. - To są jednostki pierwszego uderzenia - radnemu chodziło o bliskość Kawernowych Podziemnych Magazynów Gazu.
     Leszek Duszyński powiedział, że dopiero po zakupie nowego wozu bojowego będą się zastanawiać komu przekazać wóz bojowy z Gębic.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1257 (11/2016)

Reklama

 

Komentarz
     Zaspokajanie potrzeb
     Wracam do sprawy zakupu wozu strażackiego dla OSP Kwieciszewo. Im bardziej brnę w ten temat, tym coraz szerzej otwieram oczy.
     Przede wszystkim nie za bardzo rozumiem, na jakiej podstawie burmistrz pozwala strażakom na wyszukiwanie na allegro bądź innym portalu (wskazany motoryzacyjny) wozu strażackiego. Przy wydatkowaniu publicznych pieniędzy obowiązują chyba jakieś reguły. Jeżeli burmistrz ma zarezerwowane i uchwalone w budżecie 25.000 zł na zakup takiego samochodu, to powinien dokonać tego uprawniony urzędnik z ratusza. To on wysyła oferty w różne miejsca, mówiąc, że dysponuje 25.000 zł i oczekuje propozycji.
     Chyba, że w tym przypadku jest inaczej. Te 25.000 zł to ma być dotacja do zakupu samochodu, a strażacy tak naprawdę kupują go sami. Tylko, że ta dotacja pokrywa wtedy 100% kosztów zakupu. Co to za dotacja, gdy gmina zapłaci praktycznie 100% kosztów zakupu.
     Ze zdziwieniem obserwowałem w poniedziałek podczas komisji, jak burmistrz umiejętnie odpychał cały czas od siebie ten temat. Jak gorący kartofel, by się nie poparzyć. Nie odpowiedział merytorycznie na wiele pytań, w tym radnych Myszkowskiego i Nawrota. Jakiekolwiek pytanie by nie padło, burmistrz powtarzał, że to pomysł strażaków z Kwieciszewa, że oni chcą takiego samochodu, że oni się to starają. On im tylko pomoże finansowo. Sołtys Gajewicz przychodziła mu w sukurs, że to prawda.
     Czy możliwe jest, by burmistrz miał sfinansować prawie 100% zakup samochodu, a nie potrafi odpowiedzieć na pytanie radnego, ile ten samochód miał mieć lat.
     Panie burmistrzu, ja nie będę finansował tego zakupu, a wiem, że miał to być samochód 40-letni. Radny też o tym wiedział i wszyscy na sali. Pan nie wiedział, albo nie chciał wiedzieć.
     Jeżeli tak jest, to dlaczego strażacy chcą się dać tak perfidnie wykiwać. W czym ich jednostka jest gorsza od sąsiedniej jednostki z Gębic.
     Dlaczego burmistrz prowadzi rozmowy ze Starostwem Powiatowym, by z dofinansowaniem z PROW kupić ciężki wóz bojowy dla OSP Gębice. Nie rozumiem, dlaczego strażacy z Kwieciszewa zgadzają się tak łatwo na to, by do nich trafił 40-letni star 244, a do sąsiednich Gębic - wóz bojowy za 1 mln zł.
     Dziwna to polityka. Koniec będzie taki, że strażacy z Kwieciszewa w końcu kupią jakiegoś starego stara, ciągle będą mieli niewymiarowy garaż. I tak ta bylejakość będzie z roku na rok postępować. W taki sposób jednostka nigdy nie będzie się rozwijać.
     Burmistrz Duszyński uwielbia wręcz używać często określenia: zaspokajanie potrzeb. To chyba dobre podsumowanie serialu z samochodem.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1257 (11/2016)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości