Na prośbę właścicieli działek rekreacyjnych, handlowców i właścicieli punktów gastronomicznych, 29 czerwca w sali Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji w Jeziorach Wielkich zorganizowane zostało spotkanie z władzami gminy. Był to czas, kiedy wójt miał okazje posłuchać, z jakimi problemami borykają się osoby przebywające w okresie od wiosny do jesieni na terenie ośrodka wypoczynkowego.
W ubiegłym tygodniu szeroko opisaliśmy sprawę parkowania pojazdów, które zdominowało spotkanie z władzami gminy. Jednak ważnych dla letników spraw jest o wiele więcej.
OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI I PROGI ZWALNIAJĄCE
Właściciel działki i domku letniskowego przy ul. Świerkowej Sławomir Mamak wnioskował o wprowadzenie ograniczenia prędkości na drodze powiatowej przebiegającej przez wczasowisko (ul. Świerkowa). - Najlepszym sposobem byłoby zamontowanie tak zwanych śpiących policjantów. 3-4 sztuki na całej drodze, od posterunku policji, aż do ul Brzozowej. Może to by spowodowało, że ci wariaci na motorach i w samochodach przestaliby tak dokazywać. Szczególnie w weekendy - sugerował Sławomir Mamak.
Wójt Dariusz Ciesielczyk powiedział, że jeśli chodzi o progi zwalniające na ul Świerkowej, to jest to droga powiatowa i gmina mogłaby jedynie zgłosić ten problem do powiatu. - Ale jak państwo sobie wyobrażacie progi zwalniające, jak będą jechać ciężarówki. Jeszcze większy hałas i większy problem będzie. Jak będzie jechał rowerem i coś się stanie? My do dzisiaj mamy problem. Już ósmy rok trwa postępowanie z osobą, która się przewróciła rowerem na progu zwalniającym i ma poważne powikłania po tym. Co by nie zrobił, zawsze będą zwolennicy i przeciwnicy. O progi proszę ewentualnie zwrócić się z pismem do powiatu. Chociaż z doświadczenia wiem, że raczej jest to niemożliwe i taki próg nie będzie zamontowany - powiedział wójt.
Zdaniem Urszuli Mamak w Warszawie na głównych ulicach są zamontowane progi zwalniające. - My zgłaszamy to do państwa, a państwo dalej. Nie, że my będziemy gdzieś monitować, a dopiero państwo się tym zajmiecie. Nie, to my do państwa to zgłaszamy, a państwo dalej. I jeżeli chodzi o progi zwalniające to bardzo bym prosiła, by sprawa zająć się tak od serca, bo ja nie chcę się denerwować, że dzieci wybiegną na jezdnię, albo pies, czy kot i będzie nieszczęście. Jeżeli pan chce to mieć na sumieniu, to proszę bardzo - mówiła Urszula Mamak.

Sławomir Mamak apelował o zapewnienie bezpieczeństwa na drodze powiatowej (ul. Świerkowa) fot. Paweł Lachowicz
Wójt odpowiedział, że nie do końca letnicy zrozumieli, to co on powiedział. - Ja powiedziałem, że państwo możecie zgłosić to do powiatu lub do nas, a my przekażemy pismo do powiatu - odpowiedział wójt.
Spytaliśmy starostę Tomasza Krzesińskiego, czy byłaby możliwość zamontowania na ul. Świerkowej progów zwalniających. Okazało się, że niestety nie ma takiej możliwości, gdyż jest to droga powiatowa,, tak zwana przelotowa do Konina. Przez Przyjezierze w związku z tym ta właśnie droga poruszają się samochody ciężarowe, a także wielkie maszyny rolnicze. Jednak starosta uspakaja, że wprowadzane dotychczas tylko sezonowo ograniczenie prędkości do 40 km/h wzdłuż drogi powiatowej, jaką jest ul. Świerkowa, od tej chwili będzie obowiązywało cały rok, a nie tylko przez sezon letni. Dodatkowo starosta jest już po rozmowach z komendantem powiatowej policji w Mogilnie inspektorem Andrzejem Kłosem. - Wszystko, to co robimy, czyli zakaz parkowania, a także ograniczenie prędkości wprowadzamy ze względu na bezpieczeństwo, bo bezpieczeństwo ponad wszystko. Moja decyzja jest nieodwołana. Jestem już po rozmowach z komendantem powiatowym policji i mam zapewnienie, że policjanci będą bezwzględnie egzekwować prawo i karać kierowców, którzy nie będą stosowali się do znaków zakazu i ograniczenia prędkości - powiedział nam starosta Krzesiński.
OŚWIETLENIE ULIC
Właściciel punktu handlowego przy ul. Bukowej Andrzej Szefler domagał się, by gmina zwiększyła ilość punktów świetlnych na terenie ośrodka. Jego zdaniem ulice Przyjezierza powinny być oświetlone nie tylko w sezonie letnim, ale także w okresie jesienno-zimowym. - Pan powiedział, że jest ustawionych tyle lamp nowych. Tylko lampy mają na celu, żeby one świeciły prawda? A na ulicy Bukowej od końca listopada nie było żadnego oświetlenia. Zostało włączone dopiero 2 maja. Wjeżdża się na ulicę Bukową zimą, to jest tragedia - mówił Andrzej Szefler.
Urszula Mamak dodała, że oświetlenie nie dotyczy tylko ul. Bukowej. Jej zdaniem również na ul. Świerkowej brakuje oświetlenia. - Jest tam martwy punkt. Od skrzyżowania z Bukową do końca domków między sklepem, jednego oświetlenia nam brakuje. Jest słup, a nie ma lampy i tam jest taki martwy punkt. Dzieci, czy ktokolwiek jak idzie, a wiadomo jakie tam drogi są może się coś tam wydarzyć. My akurat tam mieszkamy i bym prosiła, żeby pomyśleć o tym - apelowała do wójta Urszula Mamak.

Urszula Mamak prosiła o możliwość doświetlenia ul. Świerkowej na odcinku od Bukowej do Brzozowej fot. Paweł Lachowicz
Zdaniem wójta, to, że w okresie jesienno-zimowym na części ulic na terenie ośrodka nie działa oświetlenie nie zależy od gminy. - Jeżeli chodzi o usuwanie jakiejkolwiek awarii, to trwa nawet dwa miesiące, a czasem nawet dłużej. My zgłaszamy na platformę i tam jest operator, który wysyła służby. Dziwi mnie to, bo ul. Bukowa nie jest akurat zarządzana przez gminę jeżeli chodzi o oświetlenie, tyko przez Eneę. Więc jeżeli takie zdarzenia będą miały miejsce, proszę nas informować, a my od razu będziemy to zgłaszać. Na ul. Brzozowej mamy lepszą sytuację, bo tam są nasze lampy i nasz tutaj obsługujący elektryk uruchamia kiedy jest odpowiedni moment i kiedy uważamy, że to oświetlenie powinno być uruchomione i świecić. Jeżeli chodzi o oświetlenie innych części ośrodka, to będziemy przeprowadzali modernizację oświetlenia w Przyjezierzu i na dzień dzisiejszy z oświetleniem nie będziemy robić nic. Zobaczymy, jak to będzie po modernizacji. Na przyszły sezon już ta modernizacja ma być przeprowadzona. Zobaczymy jaki będzie efekt tej zmiany oświetlenia. Podobno ma być dużo jaśniej, lepiej i taniej - mówił wójt Ciesielczyk. Dodał, że gmina otrzymała dofinansowanie z projektu na 1.000.000 złotych na wymianę oświetlenia na terenie całej gminy.
- Ja widzę sam, że te lampy powinny być dawno wymienione, nie tylko pod względem ekonomicznym, ale oświetleniowym. Zorientujemy się później, gdzie takie punkty będą potrzebne i w miarę możliwości finansowych będziemy dodatkowo takie punkty instalować. Na dzień dzisiejszy, jeżeli chodzi o oświetlenie tych wniosków mamy bardzo dużo z terenu całej gminy - mówił wójt Ciesielczyk.
KAMIENNA DROGA
Marek Napierała zgłosił problem kamiennej drogi na ul. Jodłowej. Na drodze rozsypany jest biały tłuczeń. - Ja nie mogę proszę pana patrzeć, jak matki z dzieckiem, czy z wózkiem w klapeczkach idą po tej drodze. Tam by się przydał asfalt, może nie za gruby. Teraz na prawo nie można wyjeżdżać z tej ulicy, tylko w lewo. Oczywiście po tych dziurach, a tam jest bardzo wąsko. Dodatkowo nie ma żadnego znaku wjeżdżając z Bukowej. Stawiają samochody po prawej stronie, bo tam nie ma żadnego znaku. Stawiają samochody przed bramami, a jest tam bardzo wąsko, a my z kolei musimy zjechać na prawą stronę, żeby wjechać na ul. Jaworową i nie możemy. Jeżeli będzie znak, może będą przestrzegać, a policja przychodzi i mówią nic nie zrobimy, bo nie ma znaków - mówił Marek Napierała.
Wójt obiecał, że przyjrzy się i postara się uregulować sprawę oznakowania. Z kolei remont drogi, jak zaznaczył musi poczekać, gdyż gmina na razie nie ma na takie inwestycje pieniędzy. - Jeżeli w przyszłości będą dofinansowania, to będziemy się starać o remont tej drogi - obiecał wójt.

Letnicy licznie przybyli na spotkanie z wójtem fot. Paweł Lachowicz
ZALEWANA ŚWIERKOWA
Krystyna Zglińska zgłaszała problem, który istnieje od lat. Chodzi o zalewaną po opadach deszczu ul. Świerkową (droga powiatowa). - Bardzo proszę zając się tym problemem. Kiedy deszcz trochę więcej popada, to z domków nie możemy wyjść na chodniczki ponieważ do połowy jezdni jest woda, zalane jest całkowicie, a jeżeli wyjdziemy mamy brudne prysznice. Proszę na to zwrócić uwagę, żadne z odpływów nie działa. Kratki odpływowe one po prostu nie istnieją. One są, ale nie odbierają nic, a nic wody - mówiła Krystyna Zglińska.
Wójt zaznaczył, że odwodnienie jest sprawą powiatu mogileńskiego. Powiedział, że zgłosi problem i być może studzienki zostaną oczyszczone.

Krystyna Zglińska po raz kolejny monitowała o wykonanie prac związanych z odwodnieniem ul. Świerkowej (droga powiatowa) fot. Paweł Lachowicz
Rozmawialiśmy o sprawie zalewanej drogi w Przyjezierzu ze starostą Tomaszem Krzesińskim. Powiedział nam, że ma na uwadze problemy z odprowadzeniem wody z drogi. - Mamy w planach poruszyć ten problem i w najbliższym czasie rozpocznę właśnie od tego odcinka drogi w Przyjezierzu. Planuję na odcinku od ul. Bukowej do wyjazdu z Przyjezierza w kierunku Wójcina po lewej stronie zrobić konkretne odwodnienie oraz ścieżkę pieszo-rowerową - powiedział nam starosta Krzesiński.
KONTENERY NA ŚMIECI
Hanna Bajer zgłaszała problem usytuowania pojemników na śmieci. Jej zdaniem ich lokalizacja jest całkowicie nietrafiona. Ponadto kontenery stoją puste, a ludzie wyrzucają śmieci obok nich zaśmiecając ulice ośrodka. - Czy jest jakiś plan zagospodarowania Przyjezierza i ustawienia pojemników na śmieci. Z tego co rozmawialiśmy, obiecał pan pomóc. Wiemy, że nie ma funduszy i na to nie liczę, ale takie po prostu zdroworozsądkowe podejście do sprawy. Wjeżdżamy do Przyjezierza od strony Wójcina. Mamy napis „Przyjezierze” później „Lazurowy ośrodek” i sześć kontenerów, które stoją właściwie prawie, że na jezdni. Ludzie podjeżdżają samochodami. Śmieci są zwożone z całej okolicy. I wrzucane nie tylko do kontenerów, ale i obok. Domek mam usytuowany po przeciwnej stronie. A kontenery stoją na wprost wjazdu, a przy tych temperaturach ponad 30 stopni, jest niemożliwe siedzieć na tarasie. Mało tego, że są te zapachy, to jeszcze zwierzęta tam podchodzą psy, koty, czy leśne. Od prawie 40 lat jestem w Przyjezierzu, wtedy, kiedy mogę i teraz to miejsce dla nas, którzy mieszkają tam od tylu lat jest miejscem sentymentalnym. Przenieść te pojemniki to nie jest trudna sprawa. Bo jednej pani przeszkadzały, to przenieśli koło drugiej pani. Byłam świadkiem, jak zatrzymał się samochód z piskiem opon, bo śmieci były wyrzucone na jezdnię. Jest godzina 22.00, to lecą butelki. Wracają z imprezy, to się toaleta zrobiła leśna i trochę strach jest mieszkać - mówiła Hanna Bajer.
Dodała też, żeby zadbać o bezpieczeństwo i przede wszystkim zdrowia, wody, powietrza. Twierdziła, że można znaleźć takie miejsca na pojemniki, gdzie nikomu nie będzie to przeszkadzało. Ponadto zwróciła uwagę władz gminy na brak ławek na odcinku drogi od ul Bukowej w kierunku miejscowości Gaj.

Hanna Bajer prosiła o możliwość zmiany lokalizacji kontenerów na śmieci fot. Paweł Lachowicz
W kwestii kontenerów wójt stwierdził, że jest zbulwersowany wyrzucaniem śmieci obok śmietników. Natomiast jeśli chodzi o zmianę ich lokalizacji, to sam nie wie jak problem rozwiązać. - Mnie bulwersuje taka sytuacja, że nie chce się nawet wrzucić do kontenera śmieci. Pracownicy mówią mi, że kontenery stoją puste, a oni zabierają śmieci zgromadzone obok kontenerów. Nie potrafię tego zrozumieć. Jeżeli chodzi o usytuowanie tych kontenerów, to nie wiem jak ten problem rozwiązać. Gdzie byśmy nie postawili, to ktoś będzie niezadowolony. Albo mu śmierdzi, albo ma za daleko. Nie ma złotego środka. Doprowadzimy do tego, że będą to miejsca ogrodzone, będą klucze i monitoring - powiedział wójt.
PETYCJA MIESZKAŃCÓW
W sobotę, 6 lipca mieszkańcy ul. Świerkowej skonstruowali petycję do komendanta KPP w Mogilnie insp. Andrzeja Kłosa w sprawie montażu progów zwalniających, lub fotoradaru na odcinku drogi od skrzyżowania przy krzyżu harcerskim do ul. Bukowej. W razie niemożliwości wykonania tej prośby, mieszkańcy wnioskowali o dodatkowe kontrole policji w zakresie przestrzegania prędkości jazdy na tym odcinku drogi powiatowej zarówno w dzień, jak i wieczorem i nocą.
Petycję podpisało 110 osób, a jej kopie przekazane zostały do Wydziału Prewencji Wojewódzkiej Komendy Policji w Bydgoszczy, starosty mogileńskiego oraz wójta gminy Jeziora Wielkie Dariusza Ciesielczyka.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze