Starostwo Powiatowe w Mogilnie bije rekordy szybkości w wydawaniu pozwolenia na budowę
Budowa szybsza od światła
Jak to się stało, że 4 silosy na działce Centrali Nasiennej w Mogilnie zostały postawione już wiele tygodni temu, a szef firmy Paweł Molenda dopiero kilka dni temu wystąpił o pozwolenie na ich budowę i nazajutrz otrzymał zgodę?
W miejscu na terenie Centrali Nasiennej, o które w warunkach zabudowy wnioskował Paweł Molenda cztery silosy są wybudowane już od wielu tygodni. Tymczasem pozwolenie na ich budowę z upoważnienia starosty Tomasza Barczaka wydano dopiero 8 dni temu. fot. Marek Holak WARUNKI ZABUDOWY
Prezesem Centrali Nasiennej w Mogilnie jest radny Paweł Molenda z Padniewka. 23 kwietnia tego roku wystąpił do burmistrza Mogilna o ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie 4 silosów na zboże NBIN 200 WU. Według wniosku i załączonej do niego mapki silosy miały zostać wybudowane na części działki, zajmowanej przez firmę, której właścicielem jest Cordes Polen.
Jest to teren graniczący z garażami, z biurowcem Enei oraz z powiatową weterynarią. Z ulicy Obrońców Mogilna teren ten jest mało widoczny, gdyż znajduje się za jednym z budynków Centrali Nasiennej. Na mapce w środku zaznaczony jest zielonym kolorem. Ta mapka jest podpięta jako załącznik do wydanych warunków zabudowy. Leszek Duszyński wydał decyzję o warunkach zabudowy 2 czerwca tego roku.
DŁUGA PRZERWA
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w tym momencie na terenie objętym decyzją o warunkach zabudowy dla silosów stały już 2 silosy, a wkrótce obok nich pojawiły się 2 następne.
Ponieważ oprócz warunków zabudowy takie silosy powinny posiadać także pozwolenie na budowę, zapytaliśmy 22 października urzędników, czy takie pozwolenie od starostwa ratusz do wiadomości otrzymał. Okazało się, że pozwolenia ratusz nie otrzymał.
Zielonym kolorem zaznaczono na mapce teren, na którym miały zostać wybudowane 4 silosy SZYBKIE POZWOLENIE
W tym momencie doszło do dziwnego zbiegu wydarzeń. My pytaliśmy o pozwolenie na budowę tych czterech silosów w piątek 22 października. A już w poniedziałek 25 października Paweł Molenda złożył wniosek do starosty mogileńskiego o wydanie takiego pozwolenia na budowę. Do wniosku dołączył oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane z dnia 25 października, czyli z dnia, w którym złożył wniosek (przypomnijmy: właścicielem jest Cordes Polen). Dołączył także decyzję o warunkach zabudowy z 2 czerwca oraz projekt budowlany autorstwa Krystyny Wieczorek.
Podejmowanie decyzji trwało bardzo szybko, bo zaledwie 1 dzień. Jeszcze 25 października starostwo powiadomiło strony o wszczęciu postępowania, możliwości zapoznania się z aktami sprawy, składania wniosków i zastrzeżeń. I już następnego dnia 26 października pozwolenie Paweł Molenda otrzymał. Z upoważnienia starosty mogileńskiego Tomasza Barczaka decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego oraz wydaniu pozwolenia na budowę 4 silosów zbożowych o tonażu 250 ton każdy, wydał naczelnik wydziału ochrony środowiska, architektury i budownictwa oraz rolnictwa i leśnictwa Andrzej Stachowiak.
Począwszy od 27 października biegnie 14 dni, w czasie których wniosek musi się uprawomocnić i od 10 listopada Centrala Nasienna mogłaby rozpocząć prace związane z budową silosów. Tymczasem 4 silosy w momencie wydawania pozwolenia na budowę już stały. I stoją nadal - każdy może je obejrzeć.
NERWOWE ROZMOWY
O budowie silosów próbowaliśmy porozmawiać z Pawłem Molendą. Umówił się on na rozmowę z reporterem Pałuk w środę 3 listopada w siedzibie Centrali Nasiennej w Mogilnie. Uprzedziliśmy go, że chcemy rozmawiać o silosach.
Gdy reporter zapytał o pozwolenie na budowę, prezes Molenda zaczął się zachowywać bardzo nerwowo. Stwierdził: - Marek Holak jest chamskim człowiekiem. Wspomniał coś o artykule o działkach i oświadczył, że jednak nie będzie rozmawiał na ten temat. Zaznaczył, że może odpowiedzieć jedynie na pytania zadane na piśmie.
Na pytanie, dlaczego więc zgodził się wcześniej na rozmowę i sam zaproponował termin spotkania odpowiedział, iż myślał, że będzie to artykuł o tym, do czego będą służyły wybudowane silosy. - A jeśli pan prowadzi jakieś śledztwo dziennikarskie, to ja nie będę o tym z panem rozmawiał - mówił zdenerwowany prezes Centrali Nasiennej.
O wybudowanych silosach nic nie udało nam się także dowiedzieć od naczelnika Andrzeja Stachowiaka, który z upoważnienia starosty podpisał pozwolenie na budowę silosów. Odpowiedział, że nie będzie rozmawiał na ten temat, gdyż reporter nie jest osobą upoważnioną, do tego żeby zadawać pytania w tej sprawie. Naczelnik wydziału dociekał za to, skąd my w ogóle mamy informacje na ten temat.
Starosta Tomasz Barczak również nie znalazł wczoraj czasu na rozmowę z Pałukami. Reporter zdążył tylko powiedzieć dzień dobry i usłyszał od starosty, że nie ma czasu. Nie zdążyliśmy nawet powiedzieć, w jakiej sprawie dzwonimy. Starosty to nie interesowało. Maciej Matuszkiewicz, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Mogilnie, przebywa obecnie na urlopie i nie zna sprawy, ale zdeklarował się zainteresować sprawą po powrocie. Do tematu wrócimy w Pałukach ponownie za tydzień.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze