Dwie studnie powstaną na prywatnych posesjach. W wydatkach inwestycyjnych gminy Mogilno na opracowanie dokumentacji projektowej i budowę studni zarezerwowano 100.000 zł.
Dyrektor wydziału rozwoju lokalnego w mogileńskim ratuszu Beata Motyka tłumaczyła radnym, że gmina wywiązując się z obowiązku jaki na niej spoczywa, czyli zaopatrzenia mieszkańców w wodę; buduje wodociągi.
Mieszkańcy piszą wnioski, a w wydziale prowadzony jest rejestr kolejności wpływania wniosków.
- Potem według kolejności te inwestycje realizujemy - mówiła dyrektor.
Każdorazowo, gdy wpłynie wniosek na bieżąco, urzędnicy analizują przy współpracy z prezesem gminnej spółki komunalnej MPGK, czy jest szansa na rozbudowę sieci wodociągowej.
- Czy raczej posesja jest tak położona, że trzeba wybudować indywidualne źródło wody, czyli studnię głębinową - mówiła pani dyrektor.
Dzieje się zawsze tak, gdy przyłączenie się do istniejącej sieci wodociągowej jest możliwe, ale za drogie - a studnia głębinowa to tańsze rozwiązanie. Dzieje się tak także wtedy, gdy niemożliwe jest przyłączenie się do istniejącej sieci z powodu parametrów, obciążenie sieci, zanieczyszczenia sieci czy innych lokalnych powodów.
Jedna ze studni będzie budowana w Wylatowie na działce 131/2, druga w Niestronnie na działce 246/1.
W obydwu przypadkach według dyrektor Motyki budowa wodociągu byłaby droższa.
Radny, sołtys Niestronna Janusz Myszkowski pytał, czy nie można było podłączyć właściciela działki do wodociągu w działce sąsiedniej. Dyrektor po raz kolejny powtórzyła, że zaproponowane rozwiązanie z budową studni jest w tym przypadku dla gminy optymalne.
Radnego Konrada Andrzejewskiego interesowało, czy gmina przekazuje po wybudowaniu studnię właścicielowi w użytkowanie wieczyste. - Zawsze my jesteśmy właścicielem i dbamy o to, by woda spełniała parametry. Utrzymanie i eksploatacja studni odbywa się w wydziale dyrektora Grobelskiego - tłumaczyła Beata Motyka.
Radny pytał także o koszty usuwania awarii, kto jest nimi obciążany.
- Staramy się, aby jak najdłużej była gwarancja i przez okres gwarancji staramy się, aby awarie usuwać w tym trybie. A po tym okresie awarie raczej się nie zdarzają. Jedyne problemy są z żelazem w wodzie, wtedy trzeba studnię doposażać. Dzisiaj nasza wiedza jest też już taka, że raczej trzeba kopać głębiej i wielu problemów się uniknie - mówiła dyrektor Motyka. Jej zdaniem lepiej wiercić studnię głębiej także dlatego, że pokłady wody gruntowej ciągle się obniżają.
- Żebyśmy nie pogłębiali za kilka lat, lepiej jest wiercić głęboko - mówiła.
Przewodniczącą Rady Miejskiej Teresę Kujawę interesowało to, czy do studni istnieje możliwość podłączenia jeszcze innych gospodarstw. - Studnia głębinowa jest zawsze indywidualnym rozwiązaniem, czyli służy tylko danej posesji - tłumaczyła pani dyrektor.
Nawiązując do wypowiedzi wójta Jezior Wielkich Zbysława Woźniakowskiego (czytaj artykuł Studni głębinowej budować nie może), spytaliśmy burmistrza Leszka Duszyńskiego, jakie przepisy prawne pozwalają gminie budować studnie głębinowe na prywatnym terenie - do czasu oddania artykułu do druku nie otrzymaliśmy jednak żadnej odpowiedzi.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1301 (3/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze