Wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski namawiał burmistrza Matczaka i radnych strzeleńskich, by dążyć do rozmów z powiatem mogileńskim, ale grać w otwarte karty i nic nie ukrywać
fot. Magdalena Lachowicz
Radny Mleczko, Mogilno, Inowrocław, burmistrz, konsultacje
Burmistrz apelował z ambony
- Jeżeli ludzie opowiedzieliby się zdecydowanie przeciwko powiatowi mogileńskiemu, będziemy mieli jeszcze dodatkowy argument, mocny w kieszeni w rozmowach z nimi, a wszyscy wiemy, jacy oni są nieugięci - rozmarzyła się na spotkaniu radna Irena Pułkownik.
7 stycznia odbyły się w Strzelnie pierwsze konsultacje z mieszkańcami, dotyczące odłączenia gminy Strzelno od powiatu mogileńskiego i przyłączenia jej do powiatu inowrocławskiego. Piszemy o nich na stronach 6 i 7. Wcześniej, w Urzędzie Miejskim w Strzelnie odbyło się spotkanie członków działającego przy burmistrzu Strzelna Ewaryście Matczaku Zespołu do spraw utrzymania status quo szpitala w Strzelnie. Prowadził je przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Pieszak, a uczestniczyli w nim: wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski oraz radni - Stanisław Popielewski, Dorota Repulak, Andrzej Pruczkowski, Grzegorz Kulczycki, Piotr Dubicki, Jarosław Marek, Krzysztof Mleczko, Ryszard Kotliński, Jan Szarek, Irena Pułkownik i burmistrz Ewaryst Matczak.
Radni pytali o informacje, które podczas niedzielnych mszy świętych 5 stycznia z ambony odczytywał ks. proboszcz Otton Szymków. Treść pytania, które stawiane miało być mieszkańcom podczas konsultacji różniło się od tego, które z ambony czytał ks. proboszcz. Okazało się, że list wystosowany został przez burmistrza Ewarysta Matczaka, i to on prosił proboszcza o odczytanie go na niedzielnych mszach świętych. Treść czytanego listu różniła się od podjętej wcześniej przez radnych uchwały w sprawie konsultacji. Wierni usłyszeli m.in. (...) Podczas najbliższych konsultacji ze społeczeństwem zostanie zadane pytanie precyzujące obraną linię dalszych działań. Będzie ono brzmiało: „Czy jesteś za odłączeniem gminy Strzelno od powiatu mogileńskiego i przyłączeniem jej do powiatu inowrocławskiego, aby utrzymać opiekę medyczną w Strzelnie w przypadku, gdy powiat mogileński nie przekaże gminie zadania prowadzenia opieki zdrowotnej wraz z majątkiem, jako zadania własnego za symboliczną złotówkę?”.
Przypomnijmy, że wniosek o przekazanie gminie majątku i zadania prowadzenia opieki zdrowotnej, już w listopadzie burmistrz Matczak złożył na ręce Zarządu Powiatu. Do dnia dzisiejszego nie ma w tej sprawie decyzji starosty Tomasza Barczaka i Zarządu Powiatu. Sprawą nie zajmowała się także Rada PO.
Spytaliśmy burmistrza, dlaczego w liście zawarł inne informacje niż brzmiała treść uchwały. Usłyszeliśmy, że burmistrz zrobił tak dlatego, by zachęcić mieszkańców do udziału w konsultacjach.
- Nic złego tam się nie stało. Pytanie jest takie samo tylko rozszerzone, ale sens jest ten sam, co uchwała podjęta przez Radę. Taki podajemy temat do dyskusji. To wynika z działania, które podjęliśmy. Najpierw była mowa tylko o odłączeniu się od powiatu mogileńskiego, ale po spotkaniu z dyrektorem Eligiuszem Patalasem (dyrektor szpitala w Inowrocławiu, przyp. mal) padła propozycja, żeby przejąć służbę zdrowia i połączyć z Inowrocławiem zawiązując konsorcjum i dlatego jest to rozszerzone. To jest też nasz ukłon, że chcemy zostać w powiecie mogileńskim, ale chcemy też utrzymać u nas służbę zdrowia - powiedział nam burmistrz Matczak.
Konsultacje odbędą się w 23 sołectwach wraz z Zarządami Osiedli w Strzelnie. Padła propozycja, by każde spotkanie prowadził jeden z radnych. Ryszard Kotliński poprosił o zwolnienie go z tego obowiązku, gdyż nie czuje się kompetentny, by jakiekolwiek informacje przekazywać mieszkańcom, skoro sam wie o wszystkim tylko ze słyszenia. Uważał, że nie ma konkretnych danych w tym temacie.
Część radnych twierdziła, że pomimo wszystko cały czas należy rozmawiać z władzami powiatu mogileńskiego. Burmistrz Matczak odpowiedział, że Strzelno cały czas chce rozmawiać, ale nie pozwoli na zamknięcie, czy ograniczenie roli szpitala w mieście. Stwierdził, że takie spotkanie można zorganizować, a konsultacje w każdej chwili można przerwać lub zawiesić.
Pomysł poparła radna Pułkownik, która stwierdziła, że nawet dobrze, jak gmina będzie już częściowo po konsultacjach. - Jeżeli ludzie opowiedzieliby się zdecydowanie przeciwko powiatowi mogileńskiemu, będziemy mieli jeszcze dodatkowy argument, mocny w kieszeni w rozmowach z nimi, a wszyscy wiemy, jacy oni są nieugięci. Jak będziemy mieli więcej argumentów, to chyba coś będziemy mogli osiągnąć - mówiła radna Pułkownik.
Wójt Woźniakowski twierdził, że szpital, to nie jest sprawa burmistrza, wójta, starosty, tylko to jest sprawa społeczna, całego społeczeństwa powiatu mogileńskiego. - I chyba z tego będą sobie zdawać sprawę, że trzeba rozmawiać, należy uczestniczyć w spotkaniach. Ale trzeba przedstawić im rzetelne argumenty, nie ukrywać nic, tylko powiedzieć prawdę - mówił wójt Woźniakowski.
Radny Piotr Dubicki mówił, że powiat to nie tylko gmina Mogilno. A radny Jan Szarek dodał: - Tak, ale za blisko są już wybory i to jest rzecz najważniejsza. Bo co zrobić, żeby było dobrze, to wszyscy wiedzą, tylko nikt nie wie co zrobić, żeby wygrać następne wybory.
- Tak, bo gdyby nie wybory, to tematu szpitala wcale by nie było - dodał burmistrz.
- Ani pan Duszyński, ani pan Nowacki nie będą bronić szpitala w Strzelnie - tłumaczył radny Krzysztof Mleczko.
- Ja rozumiem radnych z Mogilna. Mogilno ma 13 tys. mieszkańców, a w Strzelno ma tylko 5 tys. mieszkańców i pan Duszyński nie będzie walczył o głosy w Strzelnie, bo mu one na nic. Natomiast panu staroście potrzebne są głosy Mogilna, gdzie jest 13 tys. ludzi - mówił radny Szarek.
Radny Stanisław Popielewski stwierdził, że nie ma żadnych danych na piśmie co Inowrocław oferuje Strzelnu. Na to radny Mleczko:
- Kochani, nie ma żadnej obietnicy prawdziwej ani z Mogilna, ani z Inowrocławia. Jednak jedno jest tylko pewne, w Inowrocławiu jest wielospecjalistyczny szpital z o wiele lepszą kadrą lekarską i nawet patrząc pod każdym zakresem, to lepiej wyjdziemy z Inowrocławiem niż z Mogilnem jeżeli Mogilno nie zrozumie jednego, że może stracić więcej niż zyskać. Jest z daleka od drogi, z daleka od szosy z obwodnicą, która donikąd prowadzi - mówił radny Mleczko.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1143 (2/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze