Reklama

Burmistrz Duszyński przeciwko zwolnieniom i prywatyzacji SPZOZ

Powiatowa struktura SLD złożyła do Zarządu Powiatu wniosek o odwołanie dyrektora SPZOZ Michała Ogrodowicza (z prawej) z pełnionej funkcji. Z lewej wicestarosta mogileński z SLD Tadeusz Szymański.

     fot. Joanna Świetnicka

Radny Stochliński, burmistrz Duszyński, SPZOZ, sesja, szpital, rozbudowa
     Burmistrz Duszyński przeciwko zwolnieniom i prywatyzacji SPZOZ
     Burmistrz Mogilna zdecydowanie opowiedział się na wczorajszej sesji za dalszym funkcjonowaniem SPZOZ jako jednostki samorządowej, prowadzonej przez powiat. Opowiedział się za rozbudową szpitala w Mogilnie i przeniesieniem tu oddziałów ze Strzelna. Zdecydowanie zaś nie zgadza się na zwolnienia pracownicze w SPZOZ i likwidację Wiejskich Ośrodków Zdrowia w Gębicach, Wylatowie i Markowicach.

     Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej, szef Klubu Radnych PO Grzegorz Stochliński pytał burmistrza Leszka Duszyńskiego o zamieszczony w ubiegłym tygodniu w Pałukach Apel czterech, gdyż burmistrz nie ujął spotkania z burmistrzami i wójtami gmin powiatu mogileńskiego w swoim sprawozdaniu z tego, co robił w okresie między sesjami Rady Miejskiej. Przypomnijmy, że apel skierowany był do starosty Tomasza Barczaka i dotyczył przyszłości SPZOZ. Rządzący gminami chcieli m.in., by starosta powołał pełnomocnika do spraw służby zdrowia, chcieli także zawieszenia prac nad reformowaniem służby zdrowia do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości, jakie wokół tej sprawy narosły.
     - Czy mógłby pan nam coś więcej na ten temat powiedzieć. Ja przypomnę, że pan burmistrz jak i Rada Miejska poparła w specjalnym oświadczeniu działania starosty mogileńskiego zmierzające do rozbudowy szpitala w Mogilnie - ale w międzyczasie także pan starosta rozdał radnym Rady Powiatu, także co niektórym radnym Rady Miejskiej, którzy byli na spotkaniu - biznesplan zakładający reorganizację, modernizację SPZOZ-u w Mogilnie na lata 2014-2020. W tym biznes planie pojawiła się możliwość i zamiar likwidacji Wiejskich Ośrodków Zdrowia: w Markowicach, w Wylatowie i w Marcinkowie - mówił radny.
     Radny Stochliński miał także wątpliwości, co dalej z 29.000 zł, jakie radni w styczniu na sesji uchwalili na wykonanie projektu budowy chodnika z Gębic do Marcinkowa z myślą między innymi o bezpiecznym dotarciu mieszkańców do Wiejskiego Ośrodka Zdrowia.
     - Ja tak naprawdę nie wiem już na jakim to jest etapie ta, że tak powiem opera mydlana. Opera mydlana rozbudowy szpitala mogileńskiego trwa w najlepsze. Ten apel wydaje się, że osiągnął jakiś pozytywny efekt. Po pierwsze pokazuje, że my ze sobą rozmawiamy, współpracujemy i mamy na uwadze dobro całego powiatu mogileńskiego. Być może każdy z nas rozumie ten apel nieco inaczej. Proszę państwa został on szeroko skomentowany ten apel, zarówno wśród zwolenników - osób, które popierają pomysł pana starosty ostatni pomysł pana starosty, jak i też został on skrytykowany przez osoby, które krytykują pana starostę. Tak, że z dwóch stron została przeprowadzona przez te osoby krytyka naszych poczynań - mówił burmistrz Duszyński.
Twierdził, iż zawsze uważał, że należy sobie określić co jest mogileńską racją stanu.
     - Mogileńską racją stanu od początku, kiedy samorząd gminy ustanowiony został przez ustawodawcę, mogileńską racją stanu było to, że znajdziemy się jako miasto powiatowe w województwie wielkopolskim. I wszystkie siły polityczne, społeczne, organizacje pozarządowe do tego dążyły, bo wiedzieliśmy, że prędzej czy później powstanie ten drugi szczebel czyli powiaty w Polsce. Takie zresztą były już przymiarki nieżyjącego profesora Kuleszy. Proszę państwa stało się inaczej. Jesteśmy w województwie, którego tak naprawdę nie powinno być na mapie administracyjnej kraju. Województwie, które leczy się powoli pod każdym względem. Za to mamy wspaniałą tradycję gęsinę. Ale nas Wielkopolan nie potrzeba uczyć, mamy swoją tradycję na świętego Marcina - są to rogale marcińskie. Mimo, że tak się stało ja uważam i myślę, że znajdę większość zwolenników, uważam, że mogileńską racją stanu jest dzisiaj status miasta powiatowego. To jest najważniejsza rzecz. I właśnie ten apel to był apel skierowany do pana starosty - nas wszystkich, którzy mają na uwadze właśnie dobro tego powiatu aby ten powiat był na mapie administracyjnej kraju - mówił burmistrz.
     Leszek Duszyński zapewnił: - Jestem cały czas za rozbudową szpitala w Mogilnie w tej pierwszej koncepcji, która została przedstawiona przez pana dyrektora SPZOZ Michała Ogrodowicza i przez Zarząd Powiatu. A więc za tymi czterema oddziałami, które zostały bez naszej zgody w latach 90. zlikwidowane. O tym też musimy pamiętać - oddział chirurgiczny, wewnętrzny, ginekologiczny, położniczy i pediatria. A więc proszę państwa rozbudowa szpitala mogileńskiego w ramach SPZOZ ale realizowaną przez powiat mogileński. Przez powiat a więc nie dla zewnętrznego podmiotu, który by tutaj prowadził działalność medyczną.
     Zwrócił uwagę na artykuł w Gazecie Wyborczej, gdzie były przykłady wydzierżawiania przez powiaty szpitali firmom zewnętrznym. Mówił, że był pokazany przykład szpitala w Sztumie czy w Połczynie Zdroju , gdzie pracownicy czekają na wypłaty, gdzie zamiast maleć dług rośnie.
     - Oczywiście ja nie generalizuję, ale proszę państwa nie dla takiej koncepcji. Też jestem zaskoczony, bo w styczniu każdemu z nas zależało, żeby budować chodnik do Marcinkowa - do ośrodka zdrowia w Marcinkowie a z biznesplanu wynika, że ten ośrodek wiejski w Marcinkowie ma być zlikwidowany. Nie wiem co o tym myśleć a państwo podjęliście taką uchwałę, że będzie projekt realizowany. A więc nie dla likwidacji ośrodków zdrowia w Wylatowie i w Gębicach. Ja zawsze podkreślałem pomoc ze strony gminy Mogilno w sprawie realizacji tej inwestycji. Dlatego pewne rzeczy są tutaj dla mnie niezrozumiałe. Nie wiem panie Grzegorzu, a co ja mam panu odpowiedzieć na temat chodnika, bo nie wiem - mówił burmistrz Leszek Duszyński.
     - Z tego co mi wiadomo to Zarząd Powiatu, na czele którego stoi pan starosta nigdy nie mówił o likwidacji Wiejskich Ośrodków Zdrowia czy też w Marcinkowie, czy też w Wylatowie a wręcz przeciwnie każdy operator, który wejdzie z zewnątrz będzie musiał pewnie zapewnić dalsze funkcjonowanie tych ośrodków. I wracając jeszcze do tego ten biznesplan, który był przeglądany to było to co przygotował pan dyrektor Ogrodowicz i ukazuje co dalej czeka jeżeli służba zdrowia zostanie w takiej formie jaka jest teraz czyli Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Tak więc myślę, że większa część mieszkańców czeka z utęsknieniem na zielone światło, które da panu staroście i zarządowi Rada Powiatu, by mógł w końcu rozmawiać z operatorami, którzy mogliby tutaj tą służbę zdrowia na odpowiednim poziomie zapewnić - twierdził radny Karol Nawrot.
     Radny Stochliński zwrócił uwagę na to, że w Polsce i w województwie kujawsko-pomorskim są SPZOZ-y, które prowadzone są przez powiaty. Są one prowadzone bardzo dobrze i są tak prowadzone, że zawsze na koniec roku bilansowego przynoszą zyski
     - Tylko tu trzeba mądrych decyzji i trzeba gospodarza w SPZOZ-ie i w powiecie. Ja sobie przypominam rok 2011, gdy świętej pamięci doktor Cyba powiedział panu staroście na sesji w Strzelnie - „panie starosto dzisiaj siwy wąsik i aparycja już nie wystarczą trzeba się brać do pracy” - podsumował Grzegorz Stochliński.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1149 (8/2014)

Reklama

 

 

Z listów

     Nie będzie zgody na prywatyzację i zwolnienia

     Oświadczenie Rady Powiatowej
     Sojuszu Lewicy Demokratycznej
     w Mogilnie
     Rada Powiatowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Mogilnie jest zawiedziona poczynaniami Zarządu Powiatowego z panem starostą Tomaszem Barczakiem.
     Sojusz Lewicy Demokratycznej apeluje do starosty mogileńskiego o zaprzestanie działań zmierzających do prywatyzacji SPZOZ i likwidacji wiejskich ośrodków zdrowia.
     Koncepcje, jakie kilkukrotnie proponowane były przez Zarząd Powiatu są chaotyczne, nie przygotowane i nie wzbudzają zaufania Rady Powiatowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej, która dopatruje się w tych działaniach gry przedwyborczej PSL-owskiego Zarządu Powiatu. Ponadto uważamy, że dyrektor SPZOZ pan Michał Ogrodowicz nie wykazuje zainteresowania poprawieniem sytuacji w podległych mu placówkach i nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, a wypłacanie mu wysokiego wynagrodzenia z pieniędzy podatników jest niepotrzebne i w związku z tym żądamy wypowiedzenia umowy pracy z w.w. dyrektorem.
     W związku z brakiem informacji i konsultacji ze strony pana starosty Tomasza Barczaka, a tym samym braku jakiegokolwiek wpływu Sojuszu Lewicy Demokratycznej na decyzje starosty dotyczące funkcjonowania opieki zdrowotnej, ostrzegamy, że dążenie do prywatyzacji SPZOZ, a co za tym idzie likwidacja miejsc pracy spowoduje nasz stanowczy protest i może skutkować wypowiedzeniem umowy koalicyjnej.
     Zobowiązujemy radnych z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej do zdecydowanych działań, które spowodują utrzymanie dotychczasowych miejsc pracy w SPZOZ i utrzymanie dotychczasowej sieci wiejskich ośrodków zdrowia.

Reklama

Rada Powiatowa SLD
Mogilno, 18 lutego 2014 roku
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1149 (8/2014)

 

 

Komentarz

     Bronię pracowników SPZOZ

     W biznesplanie SPZOZ na lata 2014-2018, przygotowanym m.in. przez dyrektora SPZOZ Michała Ogrodowicza znalazł się zapis o koniecznej likwidacji Wiejskich Ośrodków Zdrowia w Gębicach, Wylatowie i w Markowicach. Miałoby to nastąpić jeszcze w tym roku, tak, żeby od 1 stycznia pacjenci jeździli już do lekarza rodzinnego do przychodni w Mogilnie i Strzelnie.
     Gdy czytając biznesplan trafiłem na ten akapit o mało nie spadłem z fotela.
     Nie wiem, czy dyrektor Ogrodowicz zdaje sobie sprawę z tego co zrobił.
     Otóż postanowił zlikwidować WOZ w Gębicach i to gdzie, w mateczniku PSL i SLD. W miejscowości, gdzie mieszka główny architekt tej opery mydlanej, o której mówił burmistrz Duszyński na wczorajszej sesji Rady Miejskiej. Gębice to matecznik starosty Barczaka. I dyrektor, którego starosta nazywał najlepszym z najlepszych, który otrzymał bardzo wysoką pensję podpisując umowę, ten dyrektor podniósł rękę na ośrodek zdrowia - można tak powiedzieć - pana starosty.
     Mało tego, ten dyrektor wysyła teraz starostę Barczaka i innych mieszkańców rejonu działania ośrodka do lekarza rodzinnego do Strzelna.
     To doprawdy chichot historii. Starosta, który chce się zapisać w pamięci tym, że ze szpitala w Strzelnie wszystko przeniesie do Mogilna, ten starosta będzie musiał jeździć po skierowania na mogileńskie oddziały do lekarza pierwszego kontaktu w Strzelnie.
     Starosta dziś mówi, że on nie popiera takich zapisów w biznes-planie jak zwolnienia pracownicze (mają być jeszcze w tym roku), czy likwidację WOZ-ów. Ale przecież to nie kto inny, tylko starosta i Zarząd Powiatu zobowiązali dyrektora Ogrodowicza do opracowania tych materiałów, które dzisiaj wzbudzają tyle emocji i namiętności. To starosta prosił samorządowców, by jeszcze trochę poczekać, by dać szansę na przygotowanie najlepszej z możliwych koncepcji.
     I została przygotowana. Dyrektor Ogrodowicz zrobił tylko to, o co prosił go starosta Tomasz Barczak.
     To nie kto inny, tylko starosta przedstawiał burmistrzom i wójtom wizję rozbudowy Mogilna i przeniesienia tu oddziałów. Teraz usiłuje tylnymi drzwiami z tego się wycofać, bo zorientował się, że zwolnienia pracownicze i likwidacja WOZ-ów może jego formację polityczną zaciągnąć na samo dno poparcia społecznego.
     Moim zdaniem, starosta Barczak wcale nie zmienił poglądów. Dziś chce nadal zrobić to samo, co jeszcze kilka tygodni temu, tylko obecnie rękami prywatnej spółki. W chwili zamykania tego numeru Pałuk, na stronie internetowej Starostwa Powiatowego ukazało się stanowisko Zarządu Powiatu podpisane przez starostę o pójściu w kierunku operatora. Czyli wydzierżawienia majątku SPZOZ prywatnej spółce.
     Żaden z polityków nie przekona mnie, że prywatna firma, której głównym celem działalności jest zysk, nie zechce zwolnić pracowników SPZOZ (koszty płacowe w tej firmie to 82% wszystkich wydatków), czy ciąć koszty jak tylko to możliwe (w tym zlikwidować WOZ-y).
     Zapewne to co przygotował dyrektor Ogrodowicz ma ekonomiczne uzasadnienie.
     Ja jednak tego nie akceptuję. Uważam, że za stan powiatowej służby zdrowia odpowiada od 16 lat tandem Tomasz Barczak - Tadeusz Szymański. I to oni powinni stanąć twarzą w twarz z problemem a nie chować się teraz za wydzierżawianiem majątku powiatowego Bóg wie komu.
     Pracownicy SPZOZ-u przez 16 lat znosili same finansowe wyrzeczenia. Wmawiano im, że mają rezygnować z części pensji, dla dobra SPZOZ. Robili to, a dzisiaj zostali wystawieni do wiatru. Politycy powiatowi z PSL i SLD w tym czasie opływali w dostatkach. Niech teraz za to zapłacą.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1149 (8/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości