Dyrektorzy wiejskich szkół mogą spać spokojnie, od lewej: Franciszek Suliński (SP Wronowy), Jacek Jabłoński (SP Ciechrz), z prawej Jolanta Dybała (SP Markowice) i Bogumiła Nadzieja-Wijaszka (SP Stodoły) fot. Paweł Lachowicz
Strzelno, gmina, szkoły podstawowe, gimnazjum, subwencja, budżet
Burmistrz Ewaryst Matczak nie zlikwiduje żadnej ze szkół
Do szkół podstawowych i gimnazjum gmina dokłada z własnego budżetu ponad 5 mln złotych. - Subwencja powinna pokryć koszty nauki uczniów. Niestety, subwencja nie pokrywa. Jest zmniejszana na ucznia i żeby klasa była rentowna, i szkoła była rentowna, to musiałoby być w każdym oddziale w szkole około 27 uczniów - tłumaczył burmistrz Matczak. Zagrożonych jest 13 nauczycielskich etatów.
DOKŁADAJĄ 5 MILIONÓW ZŁOTYCH
Podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 23 lutego rozmawiano o sytuacji gminnej oświaty. Wcześniej podczas połączonych komisji radnego Ryszarda Chudzińskiego i radną Irenę Mohylowską niepokoiły wysokie kwoty, jakie gmina musi dokładać z budżetu do oświaty.
Pomysły radnych o zamykaniu części szkół i dowożeniu dzieci do tych co pozostaną nie zyskały akceptacji burmistrza Ewarysta Matczaka. Tymczasem z danych przygotowanych na sesję wynika, że gmina z własnego budżetu dokłada do gminnej oświaty rocznie ponad 5.000.000 zł (kwota bez przedszkoli). Utrzymanie wszystkich szkół na terenie gminy w 2015 r. oprócz SOSW przy ul. Parkowej było deficytowe (patrz ramka).
Członek komisji oświaty Rady Miejskiej Piotr Cieślik mówił: - Dane, które nam przedstawiono świadczą o tym, że do każdej z tych szkół trzeba dokładać jakieś tam pieniądze, ponieważ subwencja przychodząca za uczniem przeliczeniowym jest mniejsza od tego, co musimy na daną szkołę wydać. Wspomniał też o sytuacji związanej z zawirowaniami, jakie powstały ze zmianą władzy w kraju, gdzie sześciolatki mogą, a nie muszą pójść od 1 września do szkoły. - Po przeliczeniu wszystkiego okazuje się, że dla 12 nauczycieli z gminy Strzelno nie będzie etatów. Jest to sytuacja naprawdę patowa dlatego, że trzeba coś z tym fantem zrobić. Co zrobimy nie wiemy. Organ prowadzący gmina Strzelno musi sobie z tym problemem poradzić. Nie mniej jednak mam nadzieję, że wszystkie działania pana burmistrza gminy doprowadzą do tego, że ten ciężki okres przetrwamy i jak wiecie państwo pan burmistrz zapewnił, że ilość szkół, jaka będzie po pierwszym września 2016 r. nie ulegnie zmianie - dodał Piotr Cieślik.
MAŁO UCZNIÓW, ZABRAKNIE ETATÓW
Burmistrz Matczak przyznał, że w roku ubiegłym rzeczywiście gmina dopłaciła do oświaty około 5 milionów zł. W poprzednich latach to była kwota koło 4 milionów zł. - Niestety, subwencja nie pokrywa wydatków. Jest zmniejszana na ucznia i żeby klasa była rentowna i szkoła była rentowna, to musiałoby być w każdym oddziale w szkole około 27 uczniów. Takich możliwości u nas nie ma nawet w klasach miejskich, gdzie jest znacznie poniżej 20 uczniów w klasie - mówił burmistrz. Dodał, że nie uległa wątpliwości, że jak klasa składa się z 5 uczniów, to taka klasa jest nierentowna, a tym samym nie będzie rentowna cała szkoła. Zdaniem burmistrza pieniądze, jakie gmina dołożyła w roku ubiegłym na działanie oświaty z budżetu państwa, na które subwencja nie starczyła to około 2 miliony zł. Reszta to zadania własne, takie jak utrzymanie przedszkoli, dowożenie.
- Na dzień dzisiejszy wiemy, że w pierwszej klasie od września będziemy mieli jeden oddział, około 20 uczniów w Strzelnie. Na wsiach raczej nie będzie żadnego oddziału pierwszego. Nawet jak będzie jedno dziecko, to dowieziemy je do Strzelna - mówił burmistrz Matczak. Jego zdaniem istnieje problem, gdyż sześciolatki pozostają w przedszkolu i do tego istnieje niż demograficzny. Gimnazjum w czerwcu ukończą 4 oddziały, a od 1 września uczniowie rozpoczną naukę tylko w 3 klasach gimnazjalnych. W tym momencie przyznał, że od września w gminie zabraknie 13 etatów dla nauczycieli. - Prowadziłem rozmowy z dyrektorami szkół i ewentualnie kto może, to żeby na emeryturę poszedł. Inne propozycje też padają. Zobaczymy jak rozmowa się zakończy. Problem, który nie wiadomo jak się zakończy, to jest problem gimnazjów. Pomysły, które padały od radnych takie jak zlikwidować szkoły wiejskie i przenieść je do miasta nie do końca są racjonalne dlatego, że jest później przekora rodziców, że nie posyłają później dzieci do szkoły z tej samej gminy. Niektóre nie chciałyby iść do szkoły do miasta, a niestety w szkole w Strzelnie mamy dość ciasno. Dlatego jak byśmy chcieli przenieść je do miasta na pewno nauczanie musiałoby być na zmiany. Tego byśmy chcieli uniknąć - stwierdził burmistrz.
BĘDZIE ŁĄCZENIE KLAS
Przypomnijmy, że w grudniu burmistrz Matczak zaproponował wprowadzenie oszczędności poprzez łączenie klas i ten autorski projekt burmistrza - jak sam zaznaczył - jest już przesądzony. Burmistrz zamierza połączyć klasę I z klasą II oraz klasę IV z klasą V. Jak dodał wiąże się to też ze zwolnieniami kilku nauczycieli.
Zdaniem radnego Chudzińskiego o uzdrowieniu oświaty na terenie gminy radni praktycznie dyskutują cały rok. Na każdym posiedzeniu temat oświaty się przewija non stop. Jego zdaniem radni myślą poważnie o ewentualnym zamknięciu jakieś szkoły. - Czy nie możemy dzieciaków ze szkoły w Stodołach dowozić do Ciechrza. Wtedy się nie zamyka szkoły, tylko przenosi dzieci. Teraz w klasach jest po 5 osób, to będzie po 10 - mówił Ryszard Chudziński.
W grudniu powrócił też pomysł oddania szkół wiejskich stowarzyszeniom. Jednak burmistrz zaznaczył, że jeśli zwróci się chętny do prowadzenia stowarzyszenia na wsi, to gmina chętnie taką szkołę odda. Nie ma jednak - jak mówił - na razie w tej kwestii zainteresowania.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1255 (9/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze