Szefowa Rady Rodziców Barbara Narbut jak lwica broniła interesów ośrodka na Parkowej fot. Magdalena Lachowicz
Strzelno, autyzm, dziecko, SOSW
Burmistrz nie złożył fiszki, nie walczy o dzieci autystyczne
Rodziców zaniepokoiło to, że powiat razem z gminą Mogilno stara się o środki unijne na budowę w Mogilnie Specjalnego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem. Burmistrz Matczak uspakajał rodziców, że nie dopuści do likwidacji ośrodka na Parkowej. Pod naporem rodziców i dyrekcji ośrodka zapewnił, że do listy projektów także złoży taką fiszkę-propozycję odnośnie rozwoju ośrodka w Strzelnie.
Zdaniem radnego powiatowego Dariusza Chudzińskiego, problem polega nie na tym, że to powiat będzie budował ośrodek w Mogilnie, tylko ośrodek będzie budowała gmina Mogilno i to jego zdaniem jest bardzo niebezpieczne fot. Magdalena Lachowicz 25 czerwca z inicjatywy rodziców dzieci uczęszczających do przedszkola i szkoły z autyzmem w murach SOSW przy ul. Parkowej odbyło się spotkanie z władzami miasta. Burmistrz Ewaryst Matczak uczestniczył w zebraniu tylko przez chwilę, później zastąpił go sekretarz gminy Jarosław Marek. Byli także rodzice dzieci autystycznych: Agnieszka Chaber, Zbigniew Chaber, Agnieszka Ślebioda, Agnieszka Arent, Marcin Filipiak, Milena Malicka, Agnieszka Galas, Mariola Słowińska, Barbara Narbut i Władysław Maćkowiak.
Rodzice i dyrekcja poważnie obawiają się skutków planowanej budowy w Mogilnie przy ul. Konopnickiej Specjalnego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem. Ta inwestycja została uwzględniona na liście projektów podstawowych do Strategii Obszaru Rozwoju Społeczno-Gospodarczego Powiatu Mogileńskiego. Została tam wpisana przez powiat mogileński, a okres realizacji przewidziany jest na lata 2018-2020. Koszt inwestycji przewidziany jest na kwotę 3.025.000 zł, a źródłami jego finansowania ma być w 85% Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego i w 15 % środki własne. Projekt przewiduje budowę ośrodka i jego wyposażenie. Jest to projekt wspólny z gminą Mogilno.
- Jeśli nasza szkoła będzie źle dofinansowywana, środki na nasza szkołę będą przenoszone w budżecie i nie będą porządnie w budżecie ujęte, to naprawdę naszą szkołę przejmie Mogilno. Oni się z tego cieszą i się chwalą i perfidnie nam w oczy patrzą. I to nie jest tak, że tak nam dyrektor nasz tłumaczy. My już to nie raz słyszeliśmy jadąc do Mogilna, że będziemy zmuszeni. To jest kwestia kilku dosłownie lat, że dzieci będziemy musieli tam przenieść na terapię, bo tutaj ta szkoła nam zniknie. Jak ją stracimy, to większość z nas nie będzie w stanie do Mogilna jeździć. Chociażby ze względu na niekorzystne dojazdy większość z nas będzie musiała zrezygnować z rehabilitacji naszych dzieci. Nasze dzieci istnieją i rozwijają się tylko dzięki naszej szkole – mówiła szefowa Rady Rodziców Barbara Narbut.
Burmistrz Matczak zapewnił, że gmina nie zamierza ośrodka na Parkowej likwidować. - Jeśli ktoś takie rzeczy opowiada, to proszę w to nie wierzyć, nie po to kiedyś tę placówkę przejmowaliśmy, żeby teraz ją likwidować - uspakajał rodziców. Przyznał, że rzeczywiście została złożona tzw. fiszka, w której zaznaczone jest powstanie w Mogilnie ośrodka dla dzieci autystycznych. Zdaniem burmistrza, na projekty unijne, które ma do dyspozycji powiat, złożonych zostało wniosków na około 300 mln zł, a dofinansowanie ze środków unijnych na cały powiat jest na poziomie około 40 mln zł. - Więc nie wiem, czy gmina Mogilno lub powiat mają tyle pieniążków, żeby dołożyć do budowania takiego ośrodka w Mogilnie - mówił burmistrz Matczak.
Dodał, że większym problemem dla gminy Strzelno jest sprawa związana z funkcjonowaniem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mogilnie, która kieruje dzieci do ośrodka. - Myślimy o przejściu pod poradnię w Inowrocławiu. Mamy w tej chwili problemy z uczniami sprzężonymi, gdzie już od kilku miesięcy prosimy o ich przebadanie, to wszytko postępuje bardzo wolno. Jesteśmy po rozmowach z Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy i taka możliwość zmiany poradni istnieje. Pan wizytator powiedział, że nawet byłoby lepiej, gdybyśmy przeszli pod Inowrocław, tym bardziej, że w Inowrocławiu takiej placówki, jaką my mamy, nie ma. Takie jest teraz zadanie dyrekcji SOSW, aby o tym z Poradnią w Inowrocławiu porozmawiać, porozumienie spisać i być może odejść od Poradni w Mogilnie - mówił burmistrz.
Barbara Narbut zwróciła uwagę, że w tych wnioskach o dofinansowanie unijne nie ma ujętej chociażby inwestycji budowy windy dla osób niepełnosprawnych. Burmistrz tłumaczył, że winda nie została umieszczona w strategii, gdyż gmina będzie ją budowała w 2016 r. ze środków własnych, które otrzymuje w ramach subwencji oświatowej.
Zdaniem radnego powiatowego Dariusza Chudzińskiego, problem polega nie na tym, że powiat będzie budował ośrodek w Mogilnie, tylko ośrodek będzie budowała gmina Mogilno i to jego zdaniem jest bardzo niebezpieczne.
- Z powiatem możemy handlować, a z gminą Mogilno się nie pohandluje. Wiemy, jaki jest Duszyński, jak coś zaplanuje, a to są miejsca pracy i jest jakiś tam prestiż, bo przy ośrodku w Szerzawach. Kłopot polega na tym, że na posiedzeniach komisji i Rady Powiatu naczelnik wydziału oświaty mówi wyraźnym tekstem, że w Szerzawach nie ma dzieci, że idzie niż, że są problemy. Oni robią wszystko, żeby jakąś tam metodą przejąć ośrodek w Strzelnie, bo my tutaj mamy ogromny potencjał. Te naciski ze strony rodziców panie burmistrzu, nie polegają na tym, żebyśmy od pana za wszelką cenę coś wydarli, bo wiemy, że finanse gminy są cienkie, ale żeby poprzez zwiększanie bazy i rozbudowywanie placówki powodować, że będzie ona bezkonkurencyjna - ostrzegał radny Chudziński. On także był za tym, by gmina złożyła fiszkę chociażby w sprawie budowy windy w ośrodku, tak, żeby było wszędzie widoczne, że w ośrodek cały czas się inwestuje.
Dyrektora Mariusza Podhorodeckiego zaniepokoił fakt tworzenia ośrodka w Mogilnie. - W ubiegłym roku jeździłem i tłumaczyłem panu naczelnikowi, że nie ma miejsca w naszym powiecie na tworzenie i funkcjonowanie drugiego takiego ośrodka dla dzieci autystycznych. Myślałem, że wywietrzeje z głowy szefostwu powiatu ten pomysł i ośrodek w Mogilnie nie powstanie. Ale okazało się, że pan naczelnik przedstawił fiszkę, ja to nazywam projekt niegotowy jeszcze do realizacji. Oni to zrobią, jako gmina Mogilno i jako Starostwo Powiatowe w Mogilnie. A dlaczego? Bo to jest jedyna możliwość przejęcia w przyszłości naszej placówki - tłumaczył dyrektor Podhorodecki.
- Czego pan tak straszy tych ludzi - wtrącał burmistrz Matczak.
- Ja mówię o faktach - odciął się dyrektor.
Burmistrz obiecał, że nawet jeśli gmina nie pozyska środków unijnych na SOSW, to i tak będzie tę placówkę rozbudowywać i modernizować ze środków własnych w przyszłym roku: - Windę i rozbudowę placówki gmina bierze na swoje barki i nie składaliśmy żadnego wniosku, gdyż nie zamierzamy się starać w tej sprawie o środki unijne (...) Ale zgłosimy tę fiszkę dla świętego spokoju, ale nie gwarantuję, że pozyskamy na to środki.
- Rozumiem, że w budżecie gminy Strzelno na 2016 r. znajdzie się winda dla osób niepełnosprawnych dobudowana do budynku ośrodka - podsumował radny Chudziński.
Próbował też uzmysłowić burmistrzowi, że niebezpieczeństwo dla Strzelna nie stoi po stronie powiatu. - Powiat jest tak cienki, jeśli chodzi o finanse, że tego nie zrobi. On może pobudzać i puszczać oko. Dla nas zasadniczym problemem jest pan Lorek, dyrektor wydziału oświaty miasta, a nie Konieczka naczelnik wydziału oświaty w powiecie. Kłopot polega na tym, że tam się odbywa jakaś gra polityczna. Następują takie ruchy różne i wokół służby zdrowia i wokół oświaty globalnie, że nasza szkoła zaczyna w tym wszystkim odgrywać role piłeczki pingpongowej. Ktoś sobie odbija piłeczkę, a my na tym cierpimy. Niebezpieczeństwo nie leży po stronie powiatu, bo powiat nie pobuduje tego ośrodka, niebezpieczeństwo leży po stronie Mogilna - mówił radny Chudziński.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1220 (26/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze