Zbigniew Wiśniewski z Miat cieszy się, że nie był w swojej oborze w momencie porażenia prądem byków, bo mogło dla niego różnie się to skończyć
fot. Roman Wolek
Miaty, byki, prąd, Enea, przewód fazowy, odszkodowanie
Byki raził prąd
To był błąd pracowników firmy energetycznej Enea - błędnie podłączyli przewód fazowy na tzw. przewód zerowy. Jeden z byków padł. Dyrektor Waszak zapowiada, że rolnik otrzyma odszkodowanie. Uszkodzeniu mógł ulec we wsi także sprzęt elektroniczny.
BYŁ RYK BYKÓW
Do dość niecodziennego zdarzenia doszło 7 czerwca w Miatach (gm. Trzemeszno). Przed 13:00 pracownicy energetyki prowadzili prace konserwacyjne w tej miejscowości. Na czas tych prac wyłączyli we wsi napięcie.
- Gdy później włączyli znów prąd, to pół wsi chyba słyszało jeden ryk byków w moim gospodarstwie - relacjonuje Zbigniew Wiśniewski, rolnik z Miat. Jak opowiada, wbiegł do obory i zobaczył, że wszystkie byki leżą na ziemi. Jego żona pobiegła szybko do pracowników energetyki, którzy byli wtedy w pobliżu, przy słupie naprzeciwko sklepu i krzyczała, żeby wyłączyć prąd.
Rolnik z Miat wezwał na miejsce policję i weterynarza. Prawie wszystkie byki po pewnym czasie doszły do siebie i powstawały. Jeden był jednak martwy. Zbigniew Wiśniewski martwi się także o krowę, która jest w ciąży i też ledwo wstała po porażeniu prądem. Obawia się, czy porażenie nie zaszkodziło jej.
Jeden z byków zginął na miejscu od porażenia prądem
fot. Roman Wolek
BŁĄD PRACOWNIKÓW
Byk, który padł, miał około 500 kg wagi. Rolnik z Miat szacuje jego wartość na około 3.500 zł. Zapowiada, że będzie domagał się od firmy energetycznej pokrycia strat. Według Zbigniewa Wiśniewskiego, pracownicy energetyki musieli coś źle podłączyć. Przypomina sobie, że był w oborze jakieś 15 minut wcześniej i zastanawia się, co by się z nim stało, gdyby był tam w momencie porażenia.
Stefan Waszak, dyrektor Rejonu Dystrybucji w Mogilnie Enea Operator, czyli zakładu, który dostarcza prąd na teren gminy Trzemeszno, potwierdza, że 7 czerwca w Miatach pracownicy zakładu popełnili błąd i pomylili przewody w momencie załączania napięcia. Błędnie podłączyli przewód fazowy na tzw. przewód zerowy. Jak zapewnia, zabezpieczenie automatycznie wyłączyło prąd we wsi. Jednak przez około 5 sekund poszło napięcie na niewłaściwy przewód.
NIEGROŹNE DLA LUDZI
Według dyrektora Waszaka, żarówki w Miatach mogły wtedy mocniej błysnąć, a w gniazdkach elektrycznych przez chwilę mogło być napięcie 380 V, zamiast 230 V. Mogło wtedy też dojść do porażenia zwierząt, które dotykały w tym momencie poidła lub metalowych barierek czy też kojca.
- Jest nam przykro, że tak się stało - komentuje Stefan Waszak. Dyrektor Rejonu Dystrybucji w Mogilnie podejrzewa, że byk, który padł w gospodarstwie Zbigniewa Wiśniewskiego, w momencie błędnego podłączenia przewodów mógł jednocześnie dotykać poidła i metalowych barierek. I mogło wtedy powstać napięcie pomiędzy rurą doprowadzającą wodę do poidła i jakąś częścią metalową, które zabiło byka.
Dyrektor Waszak podkreśla, że takie napięcie nie byłoby groźne dla zdrowia i życia człowieka i dodaje, że im większe jest zwierzę, tym niższe napięcie wystarczy, żeby je zabić. Dlatego w takiej sytuacji szczególnie zagrożone są np. konie i bydło.
ROBIĆ PRZEGLĄDY
Dyrektor Rejonu Dystrybucji w Mogilnie poinformował także, że jego firma jest ubezpieczona od takich wypadków, dlatego też rolnik, który stracił byka, otrzyma odszkodowanie. Wszystko wskazuje na to, że błąd pracowników w Miatach doprowadził także do uszkodzenia tunera do odbioru telewizji w jednym z mieszkań, i jeśli się to potwierdzi, to w tym wypadku energetyka może pokryć koszty jego naprawy.
Stefan Waszak uważa, że instalacje w wielu gospodarstwach nie spełniają wymogów, więc apeluje do rolników, aby zlecały fachowcom przeprowadzenie przeglądów instalacji, bo jak podkreśla, do wypadków podobnych jak w Miatach może dojść nie tylko w przypadku błędu pracowników, ale także podczas wichury, która pozrywa przewody elektryczne.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1113 (24/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze