Mogilno, SPZOZ, Centrum Dializa, operator, szpital
Centrum Dializa na operatora
Założenia docelowe, które negocjowano przy wyborze operatora są jasne. W Mogilnie ma zostać rozbudowany szpital i przeniesione tutaj cztery główne oddziały ze szpitala w Strzelnie. Natomiast w Strzelnie ma zostać ulokowana opieka nad osobami starszymi.
Negocjacje z potencjalnym kandydatem na operatora są już praktycznie zakończone. Teraz została rozmowa wybranej firmy ze związkami zawodowymi. Zespół negocjacyjny w składzie Marek Gotowała - przewodniczący, wicestarosta Krzysztof Szarzyński - wiceprzewodniczący, członkowie Danuta Olejnik i Tadeusz Konieczka oraz sekretarz Barbara Buzała wskazał firmę Centrum Dializa Sp. z o.o. z Sosnowca. Jest to firma dobrze znana w Strzelnie, ponieważ w tamtejszej filii szpitala firma z Sosnowca prowadzi stację dializ.
4 ODDZIAŁY W MOGILNIE
O wyborze właśnie tej firmy dowiedzieliśmy się 17 marca od dyrektora SPZOZ Marka Gotowały i starosty Tomasza Barczaka, gdy przed siedzibą Pogotowia Ratunkowego oglądali nowe karetki. Teraz do firmy z Sosnowca zostało wysłane pismo, w którym ma się określić czy chce uczestniczyć w końcowych etapach negocjacji.
Jednym z założeń wyboru operatora miałoby być przeniesienie czterech oddziałów szpitalnych z filii szpitala w Strzelnie do rozbudowanego szpitala w Mogilnie. W Strzelnie miałaby być prowadzona opieka nad osobami starszymi, a staroście Tomaszowi Barczakowi - jak nam powiedział - za budynkiem szpitala w Strzelnie marzy się piękny park. Dodatkowo, jak powiedział nam starosta Barczak, przy Zespole Szkół w Mogilnie ma powstać kierunek szkoły policealnej - opieka nad osobami starszymi na potrzeby strzeleńskiego szpitala.
- No to były takie założenia, nie dzisiejsze, nie wczorajsze. To główne założenie jest takie, żeby czterooddziałowy szpital funkcjonował w Mogilnie. To nie nastąpi jutro, ani pojutrze, ale docelowo takie założenie jest. Było już takie 2 lata temu o ile dobrze pamiętam - mówił w swoim gabinecie reporterowi Marek Gotowała 18 marca.
SPZOZ W GĘBICACH
Dyrektora Gotowałę spytaliśmy także, co konkretnie miałoby zostać wydzierżawione operatorowi. - Wszystkie przedsiębiorstwa SPZOZ, poza POZ w Gębicach. To tam SPZOZ cząstkowy będzie funkcjonował. Musimy mieć zakłady lecznicze świadczące usługi. Początkowe założenie było takie, że SPZOZ zostanie w takiej formule, że powstanie spółka, ale odstąpiono od tego. SPZOZ musi zostać z samego faktu, że jest dzierżawiącym. Wszystkie przedsiębiorstwa będą wydzierżawione, a SPZOZ będzie prowadził działalność w ramach POZ - tłumaczy Marek Gotowała. Jak dodał dyrektor, wymaga to jeszcze uzgodnień z NFZ, ale jak dodał nie ma tutaj sprzeciwu ze strony funduszu.
Dodatkowo po dzierżawie operatorskiej SPZOZ musiałby mieć nowy statut. Statut powinien bowiem odpowiadać rzeczywistej działalności SPZOZ, czyli odnosić się do działań SPZOZ w zakresie POZ.
WYSOKOŚĆ DZIERŻAWY
Reporter Pałuk ma nieoficjalne informacje o wysokości przyszłej miesięcznej dzierżawy wszystkich składników przedsiębiorstwa SPZOZ w Mogilnie. Czynsz miałby wynosić 150.000 zł miesięcznie.
- To pan ma takie informacje. Będzie to wszystko jawne, jak oni to po prostu potwierdzą, także to będzie w tych dokumentach umowy. Nie wyobrażam sobie, żeby dokumenty szły do Rady Powiatu, a tam nie byłoby tych podstawowych wskaźników. To jeszcze będzie przedmiotem negocjacji. To co sugerowali, co podawali w swojej ofercie to jest wiążące i nie będzie mniej, może być więcej - tłumaczył tajemniczo dyrektor.
ZWOLNIENIA TO WOLA OPERATORA
Reporter pytał dyrektora o kwestię, która najbardziej interesuje pracowników, czyli ewentualne zwolnienia. Oszczędności trzeba gdzieś szukać, a z informacji jakie posiadał reporter cała załoga miałaby pracować na gorszych warunkach w celu poprawienia sytuacji finansowej SPZOZ.
- Nie słyszałem o takich założeniach. Na etapie negocjacji tym warunkiem było przejęcie wszystkich pracowników SPZOZ na zasadzie jest nowy pracodawca i w tym momencie się pracowników nie zmienia - tłumaczył dyrektor.
- Co już operator zrobi to jest już jego sprawa, przejmuje w każdym razie pracowników, ale nie ma przeszkód, żebym na przykład dzisiaj zwolnił 10 ludzi, albo 15 zatrudnił - mówi dyrektor. Tłumaczył, że rotacja pracowników jest czymś normalnym. - Wiecznie coś się dzieje, ktoś odchodzi na emeryturę, ktoś przychodzi, ktoś się zwalnia i ten ruch kadrowy jest. Natomiast rozmawiano o tych generalnych założeniach, bo ze stron operatorów była informacja taka wstępna, że wprowadzają w tych firmach, które prowadzą program dobrowolnych odejść, no i być może, ale to oni się określą w rozmowach ze stroną społeczną, być może i tutaj taki mechanizm wprowadzą, czyli odejścia na zasadach dobrowolności, powszechne zjawisko - mówi dyrektor.
NAJWAŻNIEJSZE INWESTYCJE I DŁUG
Odpowiedź dyrektora odnośnie przyszłego losu pracowników nie była do końca jednoznaczna. Reporter dalej zwracał uwagę, że teoretycznie operator może wziąć całą załogę, ale zaproponować jej gorsze warunki. - No to będą jego pracownicy i to on będzie z ludźmi rozmawiał, ja też mogę z ludźmi teraz rozmawiać, nikt mi przecież tego nie zabroni - mówi. Reporter drążył dalej: - Ale rozumiem, że z rozmów to nie wynikało, że pielęgniarkom będzie chciał dać mniej, tak samo ratownikom. Dyrektor na to odpowiedział: - Najważniejsze by świadczył te usługi, żeby pomógł nam w rozwiązaniu tej sytuacji z zadłużeniem i żeby jeszcze inwestował. To jest dla nas najważniejsze, wiadomo, że koszty musi robić, czyli ludzie, więc nie sądzę, żeby jakaś rewolucja wielka była, bo inaczej nie wyrobi kontraktu. Ale to jest umowa, ktoś proponuje ją ludziom, albo się zgadzają, albo się nie zgadzają, a to już jest ich prywatna sprawa - tłumaczył dyrektor.
CO DALEJ
Dyrektor SPZOZ oczekuje teraz ze strony firmy z Sosnowca na odzew na wstępną sugestię komisji konkursowej. Jak mówi po to, żeby już na sto procent stworzyć szansę do rozmów ze związkami zawodowymi, a potem będzie uchwała Rady Powiatu. - Takie są założenia - tłumaczy dyrektor Gotowała.
Reporter pytał także, mniej więcej kiedy taka uchwała miałaby być podjęta przez powiatowych radnych. - Musi iść do konsultacji związkowych projekt uchwały ze wstępnym projektem umowy dzierżawy i sądzę, że już pod koniec kwietnia może to wejść na sesję - tłumaczy dyrektor SPZOZ.
Oprócz NFZ zgodę na przekształcenie musi jeszcze wyrazić wojewoda kujawsko-pomorski. Z informacji, jakie jeszcze posiadamy, związki są raczej przeciwnie wyborowi operatora. Jak mówił wcześniej szef Sierpnia`80 Jacek Siekierski, głównymi punktami stanowiska związku zawodowego jest gwarancja zatrudnienia dla całej załogi i podwyżki dla pracowników. To głównie będą negocjowały związki.
Reporter dopytywał dyrektora o to, co będzie jeśli związki zawodowe nie zgodzą się na wybór operatora. - Jeśli się nie zgodzą, to według mnie zrobią krzywdę tym pracownikom - mówi Marek Gotowała.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1258 (12/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze