Reklama

Chcą marketu obok plebanii

Właściciel sieci sklepów Twój Market nie jest zainteresowany budową sklepu przy cmentarzu. Interesuje go tylko teren kościelny przy plebanii. Tego samego - wbrew ubiegłorocznemu stanowisku miejscowej Rady Parafialnej - chcą mieszkańcy.

Podczas zebrania sala wiejska była pełna mieszkańców. Wszyscy zagłosowali za sprzedażą działki parafialnej pod market. fot. Paweł Lachowicz

     ZAMKNIĘTY OD 5 MIESIĘCY
     Od 1 września ubiegłego roku klienci nie robią już zakupów w Twoim Markecie w Wójcinie (gm. Jeziora Wielkie). Sklep znajdujący się w budynku dzierżawionym od mieszkańca Gaju został niespodziewanie zamknięty. Pisaliśmy o tym w artykule Market za płotem w 36/2016 numerze Pałuk z 8 września.
     Przypomnijmy, że teren wokół marketu 31 sierpnia został ogrodzony przez właścicielkę działki Barbarę Borucką. Uniemożliwiło to przywóz towarów i dokonywanie w sklepie zakupów. Barbara Borucka tłumaczyła przybyłym wówczas na miejsce policjantom, że ziemia jest jej i w nieskończoność po jej ziemi ludzie nie będą chodzili do sklepu.

Członkowie Rady Parafialnej Andrzej Siwek (z lewej) i Rafał Żuchowski (drugi z prawej) na zebraniu mieszkańców byli już za budową marketu na ziemi kościelnej. Podobne opinie wyrażali ks. proboszcz Stefan Łątka i przewodniczący Rady Gminy z PiS Dariusz Ciesielczyk. fot. Paweł Lachowicz

     PRZY CMENTARZU NIE CHCIELI
     Mieszkańcy chcieli jednak, by market we wsi pozostał, firma chciała budować sklep, a wójt Zbysław Woźniakowski miał konkretne propozycje. Chodziło o ziemię gminną przy cmentarzu. Mieszkańcy byli gotowi zgodzić się na sprzedaż tej gminnej działki, która obecnie wykorzystywana jest na boisko wiejskie. W imieniu grupy starszych i schorowanych mieszkańców Ewaryst Kubiak zbierał podpisy mieszkańców pod petycją do właściciela Twojego Marketu, by ten nie zamykał sklepu. W sumie uzbierano ponad 200 podpisów. Wójt powiedział, że jeśli jest taka decyzja mieszkańców, że chcieliby market kosztem działki, na której obecnie znajduje się boisko wiejskie, to gmina jest w stanie dokonać pomiarów i działkę sprzedać.
     - Po wygrodzeniu pozostałby też plac na samochody, które przyjeżdżają na cmentarz z okazji np. Wszystkich Świętych. Uważam, że ta działka byłaby wspaniałą lokalizacją na taki sklep - mówił we wrześniu wójt Woźniakowski. Zajmująca się m.in. inwestycjami w sieci Twój Market Monika Waliszewska informowała wtedy, że firma jest zainteresowana budową marketu w Wójcinie, dlatego szuka lokalizacji. - Będziemy rozmawiać z wójtem w sprawie gruntu pod budowę - mówiła.
     Przedstawiciel sieci Twój Market nie był jednak zainteresowany działką przy cmentarzu. Nie zgłosił się też do gminy, ani bezpośrednio do wójta z propozycja jej kupna.

Reklama
Mieszkaniec Wójcina Stefan Michalski mówił, że na zebraniu to nie Rada Parafialna reprezentuje mieszkańców, a mieszkańcy sami się reprezentują, dlatego mogą podjąć decyzję, czy chcą marketu na działce kościelnej fot. Paweł Lachowicz

     PRZY PLEBANII NIE CHCE RADA PARAFIALNA
     Z informacji przekazywanych przez mieszkańców wynikało, że inwestor zainteresowany był jedynie działką przy tzw. organistówce obok plebanii. Jest to ziemia kościelna, należąca do gnieźnieńskiej Kurii. Pod koniec września ubiegłego roku zebrała się w tej sprawie Rada Parafialna, która nie wyraziła jednak zgody na sprzedaż działki. Mieszkańcy nie odpuszczali. - Jak Rada Parafialna składająca się tylko z ośmiu osób, w tym nie wszyscy są z Wójcina, mogła zadecydować za 600 mieszkańców? To jest jakieś nieporozumienie. My też jesteśmy parafianami i też chyba mamy coś do powiedzenia. My się z decyzją Rady Parafialnej nie zgadzamy - mówili wówczas mieszkańcy Wójcina.
     Dzwonili też wielokrotnie do biura sieci Twój Market i prosili, by właściciel Karol Białecki wybudował im market w wiosce. Prosili też o pomoc Dariusza Ciesielczyka, mieszkańca Wójcina, który jest przewodniczącym Rady Gminy w Jeziorach Wielkich.
     Ostatecznie mieszkańcy dopięli swego.

Judyta i Piotr Białeccy z działu „Rozwój sieci i inwestycje” sieci „Twój Market” chcą, by sklep po 5-miesięcznej przerwie powrócił do Wójcina fot. Paweł Lachowicz

     ZEBRANIE PARAFIALNE
     Dariusz Ciesielczyk zorganizował 3 lutego w świetlicy zebranie wiejskie. Mieszkańcy dopisali, byli także przedstawiciele Rady Parafialnej Andrzej Siwek i Rafał Żuchowski, ks. proboszcz Stefan Łątka oraz Piotr Białecki z żoną.
     Otwierając zebranie Dariusz Ciesielczyk podkreślił, że nie jest to zebranie wiejskie, ale zebranie parafialne, gdyż dotyczy nie tylko Wójcina, ale również wiosek należących do wójcińskiej parafii.
     - Słyszałem takie argumenty, że nie jest tu market potrzebny, bo każdy woli sobie dojechać do Strzelna, czy Wilczyna. Niech tacy ludzie postawią się w sytuacji osób, które są starsze, czy emeryci, którzy nie mają czym dojechać, a nikt im nie pomoże. A często dla takich osób liczy się każdy grosz, żeby starczyło na leki, a w markecie kupi taniej. Rozmawialiśmy również z innymi firmami, które mają sieci sklepów, czy są zainteresowani budową u nas marketu. Okazało się, że nie są zainteresowani, bo dla nich jest tutaj za mała ilość mieszkańców, dla nich minimum to 6 czy 7 tysięcy mieszkańców. Tylko pan Białecki jest zainteresowany i dał do zrozumienia, że zainteresowany jest tylko i wyłącznie działką przy plebanii. Dowiedzieliśmy się, że były rozmowy na temat sprzedaży tej działki. Okazało się, że Rada Parafialna ma decydujący głos w tej sprawie. Okazało się również, że Rada Parafialna zadecydowała, żeby nie sprzedawać tej działki. Mamy tu kilku tych radnych i niech się wypowiedzą, dlaczego nie chcieli tego marketu i jakie mają argumenty - mówił Dariusz Ciesielczyk.

Reklama
Mieszkaniec Wójcina Szczepan Dąbrowski był zdania, że sprawa jest jasna. Skoro inwestor chce budować market to trzeba to poprzeć. fot. Paweł Lachowicz

     RADNY LEWICY I KSIĄDZ SĄ ZA
     Szef Rady Parafialnej, lewicowy radny powiatowy Andrzej Siwek stwierdził, że jeśli administrator parafii ks. Stefan Łątka oraz ks. biskup wyrażą zgodę na sprzedaż działki, to market pan Białecki może budować. - My, radni parafialni, nie możemy za to odpowiadać. Kiedyś w pobliżu kościoła był sklep i były kłótnie o sprzedaż alkoholu. Ja się nie wtrącam. Jeśli zgoda Kurii będzie, to proszę bardzo - powiedział Andrzej Siwek.
     Dariusz Ciesielczyk wtrącił, że ksiądz proboszcz zgadza się na sprzedaż. Tym bardziej, że ze sprzedaży - jak dodał - prawdopodobnie będą pieniądze na remont dachu. - A jeżeli chodzi o biskupa, to on uzależnił to tylko i wyłącznie od Rady Parafialnej - mówił Dariusz Ciesielczyk.
     DECYDUJĄ MIESZKAŃCY
     Mieszkaniec Wójcina Stefan Michalski stwierdził: - Jest zebranie i trzeba to przegłosować, a Rada Parafialna to jest tylko wybór społeczeństwa. Jeżeli przegłosujemy 50 procent plus jedna osoba, to wtedy my zdecydujemy głosowaniem.
     Dariusz Ciesielczyk zapewnił, że nikt nie wywiera nacisków na członków Rady Parafialnej. Mieszkańcy chcą, by to Rada Parafialna zdecydowała, bo w ich gestii jest to, czy w tym miejscu market będzie, czy nie. - My zebrani możemy to przegłosować i Rada Parafialna jest z dobrej woli i nie biorą za to wynagrodzenia, ale są wybrani przez nas i nas reprezentują. Więc, jak mieszkańcy chcą, to oni powinni tak zadecydować - dodał Dariusz Ciesielczyk.
     Zdaniem Stefana Michalskiego, Rada Parafialna w tej chwili wcale nie reprezentuje mieszkańców, a mieszkańcy sami się reprezentują: - Nie potrzebujemy na dzisiejszym zebraniu przedstawicieli Rady Parafialnej.

Przewodnicząca miejscowego koła KGW Teresa Różalska nie miał wątpliwości, że gdyby Rada Parafialna wyraziła zgodę na sprzedaż ziemi kościelnej prywatnemu inwestorowi, to zebranie mieszkańców byłoby niepotrzebne fot. Paweł Lachowicz

     Mieszkanka Wójcina, przewodnicząca KGW na terenie wsi Teresa Różalska uważała, że gdyby decyzja o sprzedaży zapadła podczas spotkania Rady Parafialnej na plebani, to nie byłoby tego spotkania. - Jak 5, czy 7 osób na około 1.200 dusz w parafii decyduje za tyle osób. Jeżeli pan Andrzej Siwek mówi, że się zgadzają, to ja nie widzę przeszkód, aby był ten market. Wracając do mojej osoby, bo takich osób jak ja jest mnóstwo, chorych, starych, nie mogących dojechać po leki, a Sławek (właściciel miejscowego sklepiku wiejskiego - przyp. pal) nie jest w stanie nas zaopatrzyć. Jest to dobry sklepik, ale my już się przyzwyczailiśmy do dużego sklepu, a Sławek nie jest w stanie nas zaopatrzyć szczególnie w artykuły mięsne Nie cofajmy się ileś lat do tyłu - mówiła Teresa Różalska.
     Mieszkaniec Wójcina Szczepan Dąbrowski stwierdził, że nic tutaj nie podlega dyskusji. Skoro inwestor chce pobudować market, to trzeba temu przyklasnąć. - Bo Wójcin wygląda, jak wygląda. Ja nie ubliżam Pomianom (wioska w parafii, przyp. pal), ale gdyby nie szkoła i kościół, to z Pomianami jesteśmy na równo. Ja jestem za tym marketem - powiedział Szczepan Dąbrowski. Zdanie pana Szczepana podtrzymał Dariusz Ciesielczyk, który potwierdził, że Wójcin wygląda coraz gorzej. Twierdził, że jest to największa wioska w gminie, a z roku na rok wygląda coraz gorzej.
     - Mimo że w tym roku powstanie 7 nowych lokalizacji, to Wójcin zawsze był blisko serca i chcemy do niego wrócić. Chcemy być w Wójcinie, chociaż nie za wszelka cenę. Podejmiemy się budowy obiektu ustandaryzowanego. Obiekt będzie miał około 400 m2. Będzie oczywiście parking przy sklepie. Jeżeli państwo jesteście za, my jesteśmy w stanie nabyć nieruchomość i w jak najszybszym czasie go wybudować - mówił mieszkańcom Piotr Białecki.
     DRUGI RADNY LEWICY TEŻ POPIERA
     Proboszcz wójcińskiej parafii ks. Stefan Łątka poinformował, że Kuria nie robi sprzeciwu i jest gotowa działkę sprzedać. Rafał Żuchowski, członek Rady Parafialnej, a zarazem radny gminny lewicy uspokajał mieszkańców: - Nikt nic nie będzie robił, aby tego marketu nie było. Na pewno będzie zgoda, przynajmniej moja. To nie jest tak prosto, a czasami decyzje jest trudno podjąć.
     Piotr Białecki powiedział, że już w tym tygodniu pojadą do Kurii na rozmowę w sprawie sprzedaży działki. Jego zdaniem, jeśli zapadnie pozytywna decyzja i inwestor będzie miał możliwość zakupu parafialnej działki, to do letnich wakacji jest w stanie market wybudować. - Najszybciej wybudowaliśmy market w dwa miesiące od momentu wbicia pierwszej łopaty do uruchomienia. Chcielibyśmy uruchomić jeszcze przed sezonem letnim dla letników z Przyjezierza. W ubiegłym roku jeszcze byliśmy, więc ten klient się przyzwyczaił i nie chcemy, aby się odzwyczaił - powiedział Piotr Białecki.
     PYTANIA DO KURII
     Zaraz po zebraniu parafialnym wysłaliśmy pytania do rzecznika gnieźnieńskiej Kurii ks. Zbigniewa Przybylskiego. Pytaliśmy, czy Kuria wyda zgodę na sprzedaż działki parafialnej w Wójcinie oraz czy jest możliwość, by część pieniędzy ze sprzedaży działki trafiła do parafii na potrzebny remont dachu kościoła.
     Kanclerz i rzecznik prasowy Kurii ks. Zbigniew Przybylski poinformował nas wczoraj: - W odpowiedzi na Pańskie pytanie informuję, że do Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie nie wpłynęła żadna oferta dotycząca sprzedaży ziemi w Wójcinie.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1304 (6/2017)

Inne teksty na ten temat:

Market za płotem

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości