Reklama

Chce powtórzenia wyborów, ukarania radnych i wiceburmistrza

Swoją skargę Marek Walczak skierował na papierze reklamującym jego Zarodową Hodowlę Trzody Chlewnej

         fot. Roman Wolek

Marek Walczak, Ostrowite, wybory, zebranie, skarga
     Chce powtórzenia wyborów, ukarania radnych i wiceburmistrza
    Swoją skargę z zarzutami mieszkaniec Ostrowitego napisał na papierze reklamującym jego Zarodową Hodowlę Trzody Chlewnej. - Ja panu wybaczam i będę się modlił za pana zdrowie, czy to psychiczne, czy to fizyczne - odpowiadał na sesji na te zarzuty radny Przemysław Woźny.

     SKARGA Z PROSIAKAMI
     Marek Walczak z Ostrowitego, były kandydat na burmistrza Trzemeszna w poprzednich wyborach, złożył do Rady Miejskiej skargę na wiceburmistrza i trzech radnych uczestniczących 24 kwietnia w zebraniu wiejskim w Ostrowitem. Domaga się także ponownego przeprowadzenia tego zebrania. Przypomnijmy, że po zebraniu tym pobity został jego syn, 37-letni Michał W.
     Skarga dotyczy radnych: Przemysława Woźnego, Mieczysława Chojeckiego i Ludwika Macioła oraz wiceburmistrza Dariusza Jankowskiego. W swoim piśmie Marek Walczak twierdzi, że osoby te nie zapobiegły wydarzeniom, jakie miały miejsce podczas zebrania i po zebraniu. Przedstawił też swoją wersję zdarzeń podczas zebrania wiejskiego w Ostrowitem. Zawnioskował o ponowne przeprowadzenie wyborów sołeckich, bo jak stwierdził, dużo do myślenia daje fakt, iż na zebraniu nie było nikogo z Jerzykowa. Pismo to skierował także do wiadomości burmistrza, starosty gnieźnieńskiego i wojewody wielkopolskiego. Skargę napisał na kartkach papieru reklamujących jego Zarodową Hodowlę Trzody Chlewnej ze zdjęciem prosiaków i hasłem Dowozimy do klienta! Chlewnia wolna od chorób!
     CHRZEŚCIJAŃSKIE PRZEBACZENIE
     Do sprawy tej powrócono pod koniec sesji Rady Miejskiej 29 kwietnia. Marek Woźniak powtórzył swoje zarzuty. Podkreślił m.in., że był zbulwersowany zachowaniem prowadzącego zebranie w Ostrowitem Przemysława Woźnego, zarówno podczas zebrania jak i po. Zaznaczył, że radny ten jest pedagogiem, który ma uczyć młodzież.
     - Gdyby takie słowa, jak pan teraz kieruje w moją stronę skierowałbym w pańską stronę, to pan już zapewne straszyłby mnie sądem, policją, prokuraturą, nie wiem czym. Ja natomiast się do tego poziomu nie zniżę. Powiem panu tak. Mimo że pan rzuca w moim kierunku różne takie insynuacje, oskarżenia, bo tak to trzeba nazwać. Jako chrześcijanin ja panu wybaczam, to że pan tutaj publicznie takie uwagi kieruje. Ja do pana poziomu się zniżać nie będą. Ja panu wybaczam i będę się modlił za pana zdrowie, czy to psychiczne czy to fizyczne - odpowiadał na te zarzuty Przemysław Woźny i prosił, żeby Marek Walczak więcej publicznie nie szargał jego osoby.
     Sławomir Peno stwierdził, że dziwią go słowa radnego Woźnego, bo ktoś został po zebraniu pobity i do czegoś takiego nie może dochodzić w demokratycznym państwie. Komentował, że przypomina mu się Galilea, gdy słyszy słowa o przebaczeniu. Zarzucił również, że radny Woźny deprecjonuje to co się stało po zebraniu w Ostrowitem.
     SKARGA BEZZASADNA
     Swoją opinię odnośnie skargi Marka Walczaka sporządziła adwokat Justyna Gałęcka z Kancelarii Prawnej Leśny i Wspólnicy. Jak wyjaśniła, prawo nie przewiduje możliwości składania skargi na poszczególnych radnych. Kontrola poszczególnych radnych dokonywana jest bowiem przez członków wspólnoty samorządowej, którzy mają prawo oceny i weryfikacji działalności radnych jedynie w drodze wyborów powszechnych. Odnośnie skargi na zastępcę burmistrza Justyna Gałęcka wyjaśniła, że może ją rozpatrzyć jedynie burmistrz, który jest jego bezpośrednim przełożonym.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński powiedział nam, że jest w trakcie rozpatrywania skargi na swojego zastępcę Dariusza Jankowskiego i na chwilę obecną uważa, że skarga ta jest niezasadna.
     Jak twierdzi, rozmawiał z kilkoma uczestnikami zebrania w Ostrowitem i osoby te nie potwierdzają zarzutów Marka Walczaka, że Przemysław Woźny źle prowadził to zebranie i doprowadził do atmosfery, która tam panowała. Burmistrz zlecił kancelarii prawnej obsługującej ratusz o opinię prawną w sprawie wniosku o unieważnienie zebrania. Nie ma jeszcze oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie, ale kancelaria uważa jednak, że nie ma podstaw do unieważnienia zebrania w Ostrowitem.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1212 (18/2015)

Reklama

 

 

 

Inne teksty na ten temat:

Najpierw padły zarzuty, później ciosy i kopniaki

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości