Reklama

Chciała sprostowania prawdziwych informacji

Trzemeszno, dyrektor, Przedszkole nr 1
    Chciała sprostowania prawdziwych informacji
     Burmistrz, skarbnik gminy i dyrektor Zespołu Obsługi Szkół potwierdzają, że z arkusza organizacyjnego Przedszkola nr 1 na nowy rok szkolny 2013/2014 wynika, iż dyrektor tej placówki pozostawiła cały etat tylko dla swojej córki, jednocześnie zmniejszając etaty pozostałym nauczycielom. Nie zgadza się z tym dyrektor Popielarz, która utrzymuje, że została pokrzywdzona przez podawanie nieprawdziwych informacji w tej sprawie.

     CIĘCIA PRAWIE DLA WSZYSTKICH
     5 tygodni temu pisaliśmy, że Teresa Popielarz, dyrektor Przedszkola nr 1 w Trzemesznie, poszukała oszczędności w swojej placówce od 1 września poprzez ograniczenie etatów nauczycieli. Jednak ograniczenia te dotyczyły wszystkich nauczycieli poza córką dyrektor przedszkola Joanną Popielarz.
     Dyrektor przedszkola zapewniała wtedy reportera Pałuk, że cięcia godzin dotyczyły wszystkich nauczycieli bez wyjątku i jej córka także ma zmniejszony etat.
     Jednak Mirosław Świerkot, dyrektor Zespołu Obsługi Szkół podczas zbierania informacji do tego artykułu powiedział nam, że Joanna Popielarz mija się z prawdą. Dyrektor Świerkot sprawdził arkusz organizacyjny przedszkola sporządzony przez dyrektor Popielarz. Projekt ten został później podpisany przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego. Jasno wynika z niego, że ograniczenia etatów w tej placówce dotyczą wszystkich nauczycieli z wyjątkiem córki dyrektor przedszkola, która ma pracować nadal na pełnym etacie.
     KTO KŁAMIE
     Po ukazaniu się artykułu dyrektor Popielarz próbowała wykazać, że fakty podane przez dyrektora Świerkota i zamieszczone później w naszej gazecie są nieprawdziwe.
     26 czerwca na sesji Rady Miejskiej przewodniczący RM Wiesław Pokorski odczytał pismo skierowane do Rady w tej sprawie przez dyrektor Przedszkola nr 1. Teresa Popielarz informowała w nim, że wszyscy pracownicy pedagogiczni przedszkola mają zmniejszone etaty. Uzasadniała także, iż informacje o tym przesłane zostały do związków zawodowych.
     Dyrektor Teresa Popielarz 10 lipca skierowała także pismo do redaktora naczelnego Pałuk i Ziemi Mogileńskiej, w którym domagała się sprostowania, według niej nieprawdziwych wiadomości zawartych w artykule Ocaliła pełen etat tylko dla córki. Również i w tym piśmie zaznaczyła, że wszyscy nauczyciele Przedszkola nr 1, w tym również jej córka Joanna Popielarz, mają zmniejszone godziny etatowe. Poinformowała, że wszyscy nauczyciele zaakceptowali zaproponowane zmniejszone godziny etatowe. Dodała, że zgodnie z prawem przekazała ona informację o ograniczeniu zatrudnienia wszystkich pracowników pedagogicznych w Przedszkolu nr 1 w piśmie do prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. Co ciekawe dyrektor przedszkola w swoim piśmie do gazety w ogóle nie odnosiła się do danych przekazanych w arkuszu organizacyjnym.
     DYREKTOR POKRZYWDZONA
     Dyrektor Popielarz skierowała również pismo do burmistrza Krzysztofa Derezińskiego. Zwróciła się w nim z prośbą o ustosunkowanie się do według niej nieprawdziwych danych przekazanych Pałukom przez dyrektora Zespołu Obsługi Szkół.
     Podane nieprawdziwe dane podważają wiarygodność moją jako dyrektora tej placówki. Zamieszczone informacje i zwroty dotyczące mojej osoby, a zarazem nieprawdziwe, negatywne przedstawienie moich decyzji wprowadziło chaos i godzi w dobro przedszkola. Podanie do publicznej wiadomości nieprawdziwych informacji o nauczycielu godzi w jego wizerunek i dotychczasowy dorobek pedagogiczny. Jest to naruszenie dóbr osobistych w stosunku do mojej osoby i pracownika. Jednocześnie zakłóca to funkcjonowanie placówki - przekazała w swoim piśmie do burmistrza dyrektor Popielarz.
     Zaapelowała także do burmistrza, jako jej pracodawcy i przełożonego dyrektora Świerkota, o jak najszybsze rozpatrzenie jej prośby i wyjaśnienie oraz sprostowanie informacji w Pałukach ze względu na dobro Przedszkola nr 1.
     ARKUSZ NIE KŁAMIE
     Zapewnienia dyrektor Przedszkola nr 1 mogą jednak zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakty w tej sprawie. Już na sesji 26 czerwca skarbnik gminy Alina Kociemba zaznaczyła, że w arkuszu organizacyjnym przedszkola rzeczywiście jest zostawiony jeden etat dla Joanny Popielarz, a wszyscy inni pracownicy poza nią mają zmniejszone etaty.
     Po otrzymaniu pisma od Teresy Popielarz burmistrz zwrócił się do Mirosława Świerkota o pisemne ustosunkowanie się do zarzutów dyrektor przedszkola.
     Dyrektor ZOS sporządził takie wyjaśnienia. Potwierdził w nich, że przekazał reporterowi Pałuk, iż córka dyrektor przedszkola będzie zatrudniona w przyszłym roku szkolnym na cały etat i zaznaczył, że opierał się przy tym na oficjalnych dokumentach przedszkola, czyli na zatwierdzonym projekcie organizacyjnym tej placówki.
     Z projektu Przedszkola nr 1 wynika, że pani Joanna Popielarz zatrudniona będzie w pełnym wymiarze. Ten fakt komentowaliśmy zresztą szeroko w Zespole, komentował go też nauczyciel przedszkola, który załatwiał w Zespole swoje sprawy - informował w swoim piśmie dyrektor Zespołu Obsługi Szkół.
     W swoich wyjaśnieniach dyrektor Świerkot wyjaśniał także, iż występuje niespójność danych podanych w projekcie organizacyjnym przedszkola z danymi przekazanymi przez dyrektor Popielarz do Związku Nauczycielstwa Polskiego. Do ZNP dyrektor Popielarz wysłała dokumenty, z których wynika, że rzeczywiście wszyscy nauczyciele tej placówki mają zmniejszone etaty. Jednak tygodniowa liczba godzin w projekcie organizacyjnym przedszkola wynosi 175 godzin, a do ZNP podano, że tych godzin będzie 173. Dwie godziny więc gdzieś zginęły.
     BEZ KOMENTARZA
     Aleksandra Baranowska, prezes trzemeszeńskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w rozmowie z Pałukami nie chciała komentować postawy dyrektor przedszkola.
     - Arkusz organizacyjny jest najważniejszym dokumentem i na tym opiera się wszystko, a w arkuszu jest tak, a nie inaczej - powiedziała tylko prezes ZNP.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński poinformował nas, że wyjaśnienie tej sprawy zlecił swoim współpracownikom oraz poprosił o wyjaśnienia dyrektora ZOS. W wyniku tego doszedł do wniosku, że dane przedstawione przez dyrektora Świerkota i zamieszczone później w gazecie są prawdziwe. W związku z tym po powrocie z urlopu burmistrz Dereziński chce spotkać się osobiście z Teresą Popielarz i będzie żądał od niej wyjaśnień w tej sprawie. Jak burmistrz powiedział, jeśli wszystkie dotychczasowe informacje się potwierdzą, to prawdopodobnie będzie on musiał ukarać dyrektor Przedszkola nr 1.
     O to, dlaczego inne dane zamieszczone zostały w arkuszu organizacyjnym przedszkola, a inne w piśmie do ZNP, zapytaliśmy dyrektor Teresą Popielarz.
     - Na ten temat nie będę się wypowiadała - skomentowała dyrektor Przedszkola nr 1.

Roman Wolek

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1120 (31/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości