Reklama

Ciepłowniczy węzeł gordyjski

Trzemeszno, opłata, ogrzewanie, skarga
     Ciepłowniczy węzeł gordyjski
     Kilka rodzin z bloku nr 10 na ul. Piastowskiej czuje się pokrzywdzonych sposobem naliczania opłat za ogrzewanie. Rzeczoznawca uznał jednak, że rozliczanie ciepła jest w tym budynku przeprowadzane rzetelnie. Mimo tego radni uznali skargę tych mieszkańców na burmistrza i p.o. kierownika ADM za zasadną.

Maria Chlastawa zapowiedziała na sesji, że jeżeli nic się nie zmieni w sprawie rozliczania opłat za ciepło, to będzie pierwszą mieszkanką, które zerwie kaloryfery w swoim mieszkaniu
               fot. Roman Wolek

     CZUJĄ SIĘ POKRZYWDZENI
     Już kilkakrotnie pisaliśmy o sytuacji w bloku komunalnym przy ul. Piastowskiej 10 w Trzemesznie, gdzie kilka rodzin protestuje przeciwko złemu, ich zdaniem, naliczaniu opłat za ogrzewanie mieszkań.      W budynku tym część mieszkań została wykupiona na własność, a część nadal jest własnością komunalną. Rodziny, które protestują przeciwko zbyt wysokim rachunkom za ogrzewanie, są właścicielami mieszkań.
     Za szczególnie poszkodowanych uważają siebie 3 rodziny, które mają zapłacić największe dopłaty za ogrzewanie. Wpłaty te powinny być uregulowane w grudniu 2010 r.
     9 lutego ubiegłego roku rodziny te zorganizowały spotkanie z burmistrzem Krzysztofem Dereziński w suszarni znajdującej się w piwnicy bloku przy ul. Piastowskiej 10.
     Mieszkańcy dowodzili podczas spotkania, że największe dopłaty za ogrzewanie ponoszą te rodziny, które mieszkają w szczytach bloku, na parterze i pierwszym piętrze. Twierdzą oni, że ich mieszkania są wychładzane dodatkowo przez nieszczelne drzwi na klatce schodowej oraz przez nieogrzewane piwnice. Uważają, że mimo tego, iż mają chłodno w mieszkaniach, bo chcą oszczędzać na ogrzewaniu, to i tak mają najwyższe rachunki za ciepło. Dziwili się, jak to jest możliwe, że rodziny mieszkające na wyższych piętrach, które mają gorąco w mieszkaniach, mają znacznie niższe rachunki za ogrzewanie i nie muszą płacić dopłat. Według nich, powinny zostać zmienione zasady opłat za ogrzewanie, gdyż przy obecnych zasadach są pokrzywdzeni.
     Podczas spotkania 11 miesięcy temu burmistrz Dereziński deklarował, że być może, aby wyjaśnić tę sytuację, trzeba będzie powołać audytora lub biegłego rewidenta, który wyda opinię na temat zasad rozliczania opłat za ogrzewanie w bloku przy ul. Piastowskiej 10.
     ROZLICZANIE BYŁO RZETELNE
     Później jednak niewiele się w tej sprawie się działo, a biegły mimo obietnic burmistrza przez długi czas nie był powołany. W związku z tym przedstawicielki 3 mieszkań z bloku przy ul. Piastowskiej 10: Maria Chlastawa, Maria Straszewska i Ewa Skibniewska złożyły skargę na bezczynność burmistrza i p.o. kierownika ADM Pawła Kwiatkowskiego, dotyczącą zmiany sposobu naliczania opłat za CO i wodę.
     Skarga ta była rozpatrywana przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej. W wyniku prac komisji skarżące zmieniły zarzut bezczynności na zarzut - niezałatwienia sprawy. Ustalono również, że burmistrz w pilnym trybie powoła biegłego, który zbada, czy stosowany sposób naliczania opłat za CO i wodę ma wpływ na wysoki koszt odpłatności ponoszonych przez skarżące i z czego biorą się tak ogromne różnice w odpłatności przy notorycznym niedogrzaniu mieszkań skarżących.
     Zgodnie z tymi zaleceniami analizę opłat za ciepło i ciepłą wodę za okresy sezonów grzewczych od 2007 do 2011 r. przeprowadził Mariusz Górkowski z Gniezna, rzeczoznawca sądowy w zakresie oceny energetycznej i kosztów ogrzewania. W wyniku przeprowadzonej analizy jednoznacznie stwierdził on, że rozliczenie ciepła w budynku przy ul. Piastowskiej 10 było dotychczas przeprowadzana rzetelnie i zgodnie z prawem, a wykryte uchybienia nie stanowią podstaw do jakichkolwiek roszczeń.
     ZERWIE KALORYFERY
     W związku z takim rozstrzygnięciem protestujący mieszkańcy uznali skargę na burmistrza i p.o. kierownika nadal za zasadną. Ponownie sprawą tą zajęli się więc radni z komisji rewizyjnej. Na posiedzeniu 19 grudnia po rozpatrzeniu sprawy komisja nie wydała jednak jednoznacznej opinii, gdyż 2 radnych uznało skargę za zasadną, a 2 za niezasadną.
     Skarga rozstrzygana była więc na sesji Rady Miejskiej 28 grudnia. Protestujący mieszkańcy powtórzyli podczas obrad swoje zastrzeżenia. Podkreślali m.in., że w ich bloku jest zbyt niska cena za podgrzanie wody w porównaniu np. do bloków administrowanych przez Trzemeszeńską Spółdzielnię Mieszkaniową, co według tych mieszkańców jest jednym z powodów występujących dysproporcji w wysokości opłat.
     Maria Chlastawa zapowiedziała, że jeśli nic nie uda się zmienić w sprawie rozliczania opłat za ciepło, to będzie pierwszą mieszkanką, która zerwie w swoim mieszkaniu kaloryfery.
     Paweł Kwiatkowski z ADM zwracał uwagę, że w bloku przy ul. Piastowskiej 10 zawiązała się już wspólnota mieszkaniowa i to ona jest teraz władna, żeby wprowadzać ewentualne zmiany w rozliczeniach za ogrzewanie.
     SKARGA ZASADNA
     Z protestującymi mieszkańcami solidaryzował się radny Krzysztof Szapował, który przyznawał, że jest sprawą niedopuszczalną, by na tak małym metrażu było aż tak duże zużycie ciepła. Tadeusz Kostka proponował, aby burmistrz rozważył możliwość dofinansowania wysokich opłat protestujących mieszkańców.
     Burmistrz Dereziński przyznał, że nie widzi sposobu rozwiązania tej sprawy i dodał, że czuje się jak Aleksander Wielki, który - jak się wyraził - też miał coś rozwiązać.
     Radca prawny gminy Marcin Leśny wyjaśniał, że z prawnego punktu widzenia skarga powinna zostać odrzucona, gdyż problemy mieszkańców bloku powinny zostać rozstrzygnięte przez wspólnotę mieszkaniową, a nie przez Radę Miejską. Radził by mieszkańcy, którzy czują się pokrzywdzeni, próbowali dokonać zmian w sposobie naliczania za ogrzewanie we własnej wspólnocie mieszkaniowej, a jeśli im się to nie uda, to mogą sprawę oddać do sądu.
     Ostatecznie w głosowaniu radni uznali jednak skargę mieszkańców za zasadną. Za uznaniem jej za zasadną głosowało 7 radnych: Krzysztof Szapował, Teresa Maćkowiak, Maria Dziel, Grzegorz Koperski, Maciej Adamski, Tadeusz Kostka i Zbigniew Matelski. Przeciw było 2 radnych: Mikołaj Ostrowski i Eleonora Mądra, a 4 wstrzymało się od głosu: Ludwik Macioł, Michał Michalak, Wiesław Pokorski i Tomasz Bauza.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1038 (1/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości