Czarnym kolorem zaznaczyliśmy te obszary jezior, gdzie radni powiatowi wprowadzili całkowity zakaz używania jednostek pływających z silnikami spalinowymi. Od lewej poniżej miejscowości Wieniec zaznaczyliśmy Jezioro Wienieckie, potem na prawo od Wieńca jest Jezioro Chwałowskie i dalej zaznaczona zachodnia część Jeziora Wiecanowskiego
Wiecanowo, wodowanie, sprzęt, wnioski, hałas, jezioro
Ciszej na jeziorach
Radni wprowadzili całkowity zakaz poruszania się jednostkami pływającymi z napędem spalinowym na Jeziorze Wienieckim, Jeziorze Chwałowskim oraz w zachodniej części Jeziora Wiecanowskiego, od pierwszej gardzieli.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy do starosty mogileńskiego wpłynęły wnioski mieszkańców w sprawie ograniczenia hałasu na jeziorach w zachodniej części gminy Mogilno, jaki powoduje używanie sprzętu pływającego z silnikami spalinowymi. Zarząd powiatu przygotował projekt uchwały, w którym wprowadził zakaz używania takiego sprzętu na całym Jeziorze Wienieckim oraz w części Jeziora Wiecanowskiego, w zatoce od strony wsi Chwałowo i Chałupska.
SAMA ZATOKA TO ZA MAŁO
Na sesję 26 października przyszła także trójka mieszkańców tej części gminy ze swoimi postulatami. Przedstawił je radnym Grzegorz Wójcik. Tłumaczył, że w zachodniej części Jeziora Wiecanowskiego znajdują się siedliska chronionego ptactwa. Występuje tam: trzcinniczek, czapla bąk i dudek. Mówił, jak w sezonach letnich na jeziorze zaczął pojawiać się sprzęt z napędem spalinowym, na tym obszarze ptaki przestały się osiedlać. - Jest to moje spostrzeżenie, ponieważ mieszkam tam od 12 lat - wyjaśniał radnym.
Jego zdaniem, jeżeli na olbrzymim obszarze powierzchni wody jeziora sięgającym 300 ha zostanie wyłączonych tylko 5 ha wód zatoki, to w praktyce uchwała będzie nie do zrealizowania. - Bo już nie pytam o to, w jaki sposób państwo będą to egzekwować - mówił.
Grzegorz Wójcik dodał ponadto, że tak naprawdę na tym obszarze jest 5 jezior ze sobą połączonych i oczekiwania mieszkających tam ludzi są takie, by radni wyłączyli wszystkie jeziora z ruchu pojazdów o napędzie spalinowym.
Uprawianie sportów na tych małych akwenach jest zdaniem mieszkańców niebezpieczne także dla innych użytkowników wód. Łatwo sobie wyobrazić, jakie to niebezpieczeństwo, gdy na przykład na szerokości 200 metrów pływają dwie szybkie jednostki.
Grzegorz Wójcik zwrócił także uwagę radnym na to, że jeżeli zostanie podjęta uchwała w takim kształcie, jak jest proponowana (tylko zatoka), to jedynym możliwym miejscem do wodowania tego typu jednostek stanie się plaża leśna w Chałupskach, tam, gdzie dziś harcerze organizują swe obozy.
- Miejsce to będzie areną niepotrzebnych kłótni między tymi, którzy wodować będą jednostki a organizującymi obozy - przestrzegał mieszkaniec.
Ostatecznie propozycja Grzegorza Wójcika była taka, by zakazem używania sprzętu z napędem spalinowym objąć całą zachodnią część jeziora począwszy od największego przewężenia jeziora, które wynosi niecałe 200 metrów.
OD PIERWSZEJ GARDZIELI
Dodatkowe propozycje zmiany uchwały mieli także radni. Członek zarządu, radny SLD Robert Musidłowski z Wiecanowa zaproponował, by pójść jeszcze dalej i zamknąć jezioro dla takiego sprzętu już od pierwszej gardzieli, gdzie wchodzi z prawej strony rów parliński, czyli zakaz obowiązywałby już przed półwyspem. - Ta szeroka część od strony plaży wiecanowskiej by wystarczyła. Tylko trzeba się teraz zastanowić nad wodowaniem tego sprzętu - mówił radny Musidłowski.
Wnioskował jednocześnie, by miejscem wodowania tego sprzętu było wydzielone miejsce na plaży głównej w Wiecanowie. Właścicielem gruntu jest tam gmina Mogilno.
Poparł go radny PO Wojciech Baran z Kwieciszewa. Proponował, tak jak Musidłowski, przesunąć strefę ciszy do pierwszego przewężenia, a w Wiecanowie zrobić punkt wodowania. - Nie niszczmy tego, co mamy. Myślę, że amatorzy sportów motorowodnych także znajdą możliwość realizacji swojej pasji na pozostałej części Jeziora Wiecanowskiego - tłumaczył radny konieczność ochrony środowiska naturalnego.
CHWAŁOWSKIE TEŻ WYŁĄCZYĆ
Radny PSL Mirosław Leszczyński z Goryszewa zwrócił uwagę na jeszcze jedno jezioro leżące między Wienieckim a Wiecanowskim, mianowicie Jezioro Chwałowskie. Ma ono powierzchnię 28 ha i, jak mówił radny, tam z wyspy na jeziorze wyniosły się od hałasu jednostek motorowych nawet kormorany.
Radny miał takie sygnały od mieszkańców leżącego tam przysiółka Czarne Olendry, by wprowadzić także całkowity zakaz na Jeziorze Chwałowskim. - Nie dość, że mieszkańcy i tak mają umilone życie, bo wybudowana tam została strzelnica, to jeszcze dochodzi używanie jednostek na tak małej powierzchni wodnej i to o zwiększonej mocy. Nie zwykłymi skuterami - uzasadniał radny swą propozycję.
POPRAWKA NOWACKIEGO
Wiceprzewodniczący Rady Powiatu z PO Bartosz Nowacki uważał, że tak jak zakaz nie dotyczy używania sprzętu do amatorskiego połowu ryb z silnikiem do 5 KM, tak samo potraktowani powinni być ci wszyscy użytkownicy wód, którzy wykorzystując taki sprzęt z silnikiem do 5 KM chcą - jak to określił - normalnie popływać i pooglądać przyrodę.
TAM SPOKÓJ
Przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki przypomniał, że Grzegorz Wójcik wnioskował o cały ciąg 5 jezior, począwszy od Jeziora Mielno i Jeziora Palędzie Dolne. Mówił, że na tych dwóch akwenach wodnych na razie nic niepokojącego się nie dzieje, ale jeżeli kiedyś będzie taka wola, to uchwała zostanie rozszerzona.
Ostatecznie radni przegłosowali uchwałę i całkowitym zakazem używania sprzętu pływającego z silnikami spalinowymi zostały objęte: Jezioro Wienieckie, Jezioro Chwałowskie oraz zachodnia część Jeziora Wiecanowskiego, od przewężenia za wpadającą od strony Parlina rzeką Siecienica do miejsca na wysokości gospodarstwa rodziny Berkowskich po stronie wsi Szerzawy.
ZAKAZ NIE OBEJMUJE
Poparcie zyskał także wniosek radnego Nowackiego, by poza już ustalonymi w uchwale, czyli: sprzętem służb ratunkowych i gospodarstw rybackich, jachtami żaglowymi podczas podpływania i odbijania od pomostów, motorowodnymi imprezami masowymi (wcześniejsza konieczna zgoda burmistrza na taką imprezę) oraz sprzętem do amatorskiego połowu ryb jednostkami z silnikiem do 5 KM - zakaz nie obejmował także sprzętu służącego mieszkańcom do rekreacji i wypoczynku z silnikiem do 5 KM.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1082 (45/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze