Biblioteka Publiczna w Orchowie: prawie 2.000 egzemplarzy zaginęło bez wieści, ponad 5.000 wycofano ze zbiorów.
EGZEMPLARZE WIDMA
Dość zaskakujące rezultaty przyniosła inwentaryzacja księgozbioru Biblioteki Publicznej w Orchowie. Kontrola przeprowadzona została od września do połowy października, ale formalnie zakończona została 12 listopada. W skład komisji przeprowadzającej kontrolę weszli: jako przewodnicząca - Magdalena Pęczkowska nowa dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Orchowo, Magdalena Kasprowicz, Natalia Pietrzak, Marta Skibiszewska i Weronika Spochacz.
W wyniku kontroli ujawniono brak aż 1.908 pozycji. Nie wiadomo, co się z nimi stało. Nie ma ich na stanie biblioteki, ani wśród książek wypożyczonych czytelnikom.
1/3 USUNIĘTA
Okazało się także, iż wiele książek będących w zasobach orchowskiej biblioteki stało się nieatrakcyjnych dla czytelników i nie są one od dłuższego czasu wypożyczane. Biblioteczne półki zostały przewietrzone z publikacji, których od 20 czy 30 lat, a niektórych nawet od 39 lat nikt nie w ogóle nie wypożyczał.
Wśród nich były na przykład dzieła Włodzimierza Lenina oraz wiele innych pozycji z czasów Związku Radzieckiego oraz zbiorów z czasów PRL-u. Nieprzydatne okazały się też dawno zdezaktualizowane poradniki dla rolników czy uczniów.
Dodatkowo niektóre książki dla dzieci były zaczytane, czyli bardzo zniszczone lub których grafika i papier nie były atrakcyjne dla najmłodszych czytelników.
Dlatego też dyrektor Magdalena Pęczkowska podjęła decyzję o usunięciu części książek z zasobów biblioteki i zrobieniu tym samym miejsca na inne, bardziej atrakcyjne dla odbiorców. W wyniku selekcji aż 5.003 książki trafiły na makulaturę. Biorąc pod uwagę fakt, iż obecnie w zasobach orchowskiej biblioteki pozostaje 10.042 egzemplarzy książek, usunięcie z jej księgozbioru tak wielkiej części zasobów nie mogło pozostać bez echa.
TYLKO ZALEGAŁY NA PÓŁKACH
Jak wyjaśnia Magdalena Pęczkowska, książki zostały usunięte zgodnie z prawem. Ich selekcja była przeprowadzona zgodnie z sugestiami biblioteki wojewódzkiej, aby księgozbiór stanowiły pozycje pożądane przez czytelników. Skoro więc książki nie są w ogóle wypożyczane przez kilka lat, to znaczy, że nie interesują one czytelników. Dyrektor biblioteki podkreśla również, że taka selekcja powinna być przeprowadzana co roku, jednak w Orchowie była wykonana ostatnio w 2011 r. i skutkowała wycofaniem wówczas 2.895 książek.
Tak duże zmniejszenie zasobów biblioteki w Orchowie wywołało oburzenie wśród części radnych Rady Gminy. Dali temu wyraz podczas ostatnich obrad komisji oraz sesji. Na obradach komisji 25 listopada obecna była dyrektor Magdalena Pęczkowska. Wyjaśniała wtedy m.in. że w ramach współpracy z Biblioteką Narodową placówka w Orchowie dostaje od niej taką kwotę, jaką wydadzą w ciągu roku na zakup książek. W ostatnim czasie zakupiono dużo nowych, atrakcyjnych książek i nie było dla nich miejsca. Dlatego też decyzja o usunięciu części pozycji.
- Prawdopodobieństwo, że ktoś po nie sięgnie, teraz czy za 10 lat jest bliskie zeru - wyjaśniała podczas obrad dyrektor orchowskiej biblioteki.
Roman Wolek, 2 XII 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze