Reklama

Co zrobić z budynkiem po gimnazjum we Włostowie?

Gmina Jeziora Wielkie od 2022 r. czeka na sygnał ze Starostwa Powiatowego w Mogilnie dotyczący budynku po byłym gimnazjum we Włostowie. Sprawa powróciła podczas majowego wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy. Radna Aneta Barczak pytała wójta, czy powiat w końcu określił się w sprawie zagospodarowania budynku. Wójt poinformował, że powiat odpowiedział tylko, że starają się o pieniądze na utworzenie w tym miejscu DPS-u. Podczas obrad komisji padały różne propozycje, łącznie z wydzieleniem mieszkań w budynku i ich sprzedażą. Na takiej operacji gmina zdaniem wójta mogłaby zarobić około miliona złotych.

Z HISTORII

30 stycznia 2012 r. radni z Jezior Wielkich wyrazili zgodę na przeniesienie gminnego gimnazjum z Włostowa do Strzelna oraz podpisanie z powiatem mogileńskim porozumienia w sprawie połączenia szkół. Tym samym od lipca 2012 r. budynek po włostowskim gimnazjum stoi pusty. Mimo że dla wprowadzenia oszczędności w gminie gimnazjum przeniesione zostało do Strzelna i oddane pod Starostwo Powiatowe w Mogilnie, gmina musiała dokonać remontu cieknącego dachu na opustoszałym budynku.

Ówczesny wójt gminy Jeziora Wielkie Zbysław Woźniakowski szukał rozwiązania, by pusty budynek w jakiś sposób zaadaptować, by ten nie ulegał degradacji. Przeprowadził rozmowy z ówczesnym starostą Tomaszem Barczakiem, gdyż powiat miał plany utworzenia tam ośrodka wychowawczego. Miał to być Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy, na wzór tego istniejącego w Bielicach lub na wzór istniejącego MOW w Strzelnie. Kolejne rozmowy wójta Woźniakowskiego prowadzone były z Bydgoskim Zakładem Doskonalenia Zawodowego. W planach było utworzenie tam bazy dydaktycznej dla działalności średniej szkoły wieczorowej, bądź zaocznej. Miało tam docelowo powstać Liceum Ogólnokształcące dla dorosłych z możliwością zdawania matury, Technikum Budowlane oraz Technikum Informatyczne na bazie szkoły średniej. Były też zamiary utworzenia szkoły fryzjerstwa z naciskiem na fryzjerstwo mobilne, czyli wiążące się ze świadczeniem usług w domu klienta. Rozmawiano też, o szkole w kierunku rehabilitacji. Nauka miała rozpocząć się tam od września 2013 r. Była również opcja sprzedaży budynku, ale ówcześni radni gminni nie wyrażali na to zgody. Kolejnym pomysłem było utworzenie we Włostowie Dziennego Domu Pobytu dla Seniorów Wigor. Niestety żaden z pomysłów nie został zrealizowany, a budynek do dnia dzisiejszego stoi pusty.

Reklama

Budynek po gimnazjum we Włostowie od 2012 roku stoi pusty. Radni pytają wójta co dalej z tym budynkiem. fot. Paweł Lachowicz

W 2013 r. pełniący wtedy obowiązki wójta, a dzisiaj wójt Jezior Wielkich Dariusz Ciesielczyk również szukał różnych możliwości zaadoptowania budynku we Włostowie. W międzyczasie został tam zdemontowany piec, który znalazł trafił do szkoły w Wójcinie. Cały czas pod znakiem zapytania było powstanie tam zgodnie z planami Dziennego Domu Pobytu dla Seniorów Wigor. W tamtym czasie wójt Dariusz Ciesielczyk uważał, że najwłaściwszą opcją będzie jednak utworzenie tam mieszkań socjalnych. Niestety i ten pomysł nie doszedł do skutku.

Reklama

W 2018 r. radny Jerzy Burzyński apelował do wójta, by zrobić wszystko, aby budynek, który powstał na przełomie lat 60.-70. XX wieku w jakiś sposób zagospodarować. I tak sprawa niszczejącego z dania na dzień budynku do dzisiaj powraca.

W międzyczasie zapadła decyzja o podziale budynku na mieszkania i sprzedaży lokali. Na sesję Rady Gminy 30 sierpnia 2018 r. przygotowane zostały projekty uchwał. Jedna dotyczyła sprzedaży ziemi, druga sprzedaży budynku po gimnazjum. Na takie rozwiązanie nie godził się radny Burzyński twierdząc, ze nie można podjąć uchwały, gdy nie ma przygotowanej żadnej wyceny.

Reklama

Ostatecznie doszło do podziału działek. Działka po boisku została sprzedana, a budynek nadal czeka na jakieś rozwiązanie.

Do rozmów o zaadaptowaniu budynku po gimnazjum w 2022 roku powrócił obecny starosta Tomasz Krzesiński. Na jednej z sesji Rady Gminy poinformował, że powiat mogileński przymierza się do przejęcia budynku, w którym planuje utworzyć i rozbudować Dom Pomocy Społecznej, do którego trafialiby mężczyźni. Wniosek został złożony na Zarządzie Powiatu już w 2022 r. Do Zarządu Powiatu został przez Tomasza Krzesińskiego złożony wniosek o podjęcie działań, których celem będzie wynegocjowanie z wójtem Jezior Wielkich przejęcie obiektu po byłym gimnazjum we Włostowie. Do dzisiaj sprawa nie została uregulowana, chociaż starosta cały czas podkreśla, że powiat jest tym zainteresowany.

Reklama

fot. Paweł Lachowicz

JAK DŁUGO MAMY CZEKAĆ?

 Gmina Jeziora Wielkie od 2022 r. czeka na sygnał ze Starostwa Powiatowego w Mogilnie dotyczący budynku po gimnazjum. W ubiegłym roku radni sporo czasu poświęcili na rozmowy o tym budynku. Efektem tych rozmów było wystosowane zapytanie do powiatu, czy podjęli decyzję w sprawie przejęcia budynku i zagospodarowania go w celu utworzenia w tym miejscu DPS-u.

Sprawa powróciła podczas majowego wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy Jeziorach Wielkich. Radna Aneta Barczak pytała wójta, czy powiat w końcu określił się w sprawie zagospodarowania budynku. Wójt poinformował, że powiat odpowiedział tylko, że starają się o pieniądze na utworzenie w tym miejscu DPS-u. W przesłanej gminie odpowiedzi starosta poinformował, że cały czas powiat jest zainteresowany nabyciem nieruchomości i cały czas szuka środków finansowych (dofinansowań z zewnątrz) z przeznaczeniem na zagospodarowanie działki. Niestety na chwilę obecną nie jest w stanie podać terminu, w jakim powiat mogileński mógłby podjąć się tej  inwestycji. - Jak długo jeszcze będziemy czekać. Tak długo już czekamy i zostaliśmy z niczym - komentowała radna Barczak.

Reklama

Zdaniem wójta, to radni muszą zdecydować czy zrobić wycenę i ogłosić sprzedaż budynku, czy poczekać jeszcze kilka miesięcy. - Musimy podjąć decyzję co z tym budynkiem. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby coś tam wybudować. Być może będzie DPS, bo ludzie do nas dzwonią i chcą budować coś tego rodzaju. Jest działka, jest możliwość rozbudowy. Jest fajne miejsce, cisza i spokój. Wy drodzy państwo musicie podjąć decyzję, bo ja sam nie mogę jej podjąć - mówił wójt Ciesielczyk.

fot. Paweł Lachowicz

NIEWIELKIE KOSZTY

Reklama

Radni dopytywali ile kosztuje gminę utrzymanie budynku. Zdaniem wójta są to niewielkie koszty. 3 lata temu zrobiony został remont dachu na kwotę 18.000 zł. - Dach jest zabezpieczony, kominy zrobione i rynny pozakładane. Wszystko jest udrożnione. Dach jest dobrze zrobiony, nie ma żadnej stęchlizny, ani wilgoci. Wcześniej farba odlatywała, bo zalewało. Teraz jest w porządku - mówił wójt.

Radny Piotr Rzetelny sugerował, że skoro na utrzymanie budynku gmina nie ponosi dramatycznych kosztów, to warto poczekać jeszcze ze sprzedażą. - Bo wszyscy się pieklimy i sprzedamy za grosze, bo podejrzewam, że za więcej jak 500.000 zł tego nie sprzedamy, bo więcej podejrzewam nikt nie da - mówił radny Rzetelny.

Reklama

MOŻE SPRZEDAĆ JAKIEMUŚ PRZEDSIĘBIORCY

Radna Justyna Giszter pytała, czy w DPS, który miałby powstać we Włostowie są szanse zatrudnienia osób z terenu gminy. Zdaniem wójta szanse są takie same, jakie są w istniejącym DPS w Siemionkach. - Mamy przykład DPS-u w Siemionkach ile osób tam z naszej gminy pracuje. Ja myślałem, że będą wszyscy pracować z naszej gminy. Było takie założenie, że osoby niespecjalistyczne, czy tam jakaś opieka miały być zatrudnione z naszej gminy, a tam nie do końca tak jest. Nie ma żadnej gwarancji, że będą tam pracować nasi mieszkańcy. Jeżeli byśmy mieli oddać ten budynek starostwu, to ja po pierwsze taką klauzulę zawrę, aby pierwsze osoby zatrudnione były z naszej gminy. I raczej to i tak nie będzie miało znaczenia i nie wiem, czy nie lepiej sprzedać jakiemuś przedsiębiorcy i on będzie przynajmniej podatki płacił i też ludzi zatrudni, a z DPS nie ma żadnych podatków - mówił wójt.

Reklama

Zdaniem radnej Joanny Jędraszczak, żeby przekazać budynek, musi w ogóle znaleźć się chętny. - A czy powiat tak do końca chce, nie wiem. To trwa już kilka lat, a powiat cały czas szuka pieniędzy - stwierdziła radna Jędraszczak.

fot. Paweł Lachowicz

OD CHĘCI DO REALIZACJI DROGA DŁUGA

Wójt poinformował radnych, że w przypadku powiatu mogileńskiego od chęci do realizacji jest długa droga. - Musicie wiedzieć, że powiat ma takie wydatki, że nawet jak jakimś cudem znajdą się pieniądze typu „Polski Ład”, to taką dziurę mają jeżeli chodzi o finanse, mają tyle inwestycji do wykonania, że i tak jeśli w ogóle, to ta inwestycja będzie na samym końcu. Takich pieniędzy, jakie były, to już nigdy nie będzie, nie oszukujmy się - mówił Dariusz Ciesielczyk.

Reklama

Aneta Barczak stwierdziła, że z wypowiedzi wynika, że gmina nie ma co liczyć na to, że powiat przejmie ten budynek. - Ja jestem daleki od tego, żeby mówić, że nie możemy liczyć, bo może się okazać, że w przyszłym tygodniu pieniądze dostaną, ale to jest kwota przynajmniej 40 milionów złotych, albo i więcej - dodał wójt.

Zdaniem radnego Piotra Rzetelnego gmina powinna zlecić wycenę budynku. Natomiast jeśli do wakacji starostwo się nie zdecyduje, a gmina nie ma na ten budynek pomysłu, to obiekt po prostu sprzedać. Ze zdaniem Piotra Rzetelnego nie zgodził się radny Jerzy Burzyński, dla którego sprzedaż budynku nie jest dobrym pomysłem. - Tak ochoczo do tego podchodzicie. Wyceny były robione już kilka razy w tym czasie, kiedy jestem radnym i do czego doszło, do straty pieniędzy. Budynek jest w dobrym stanie, w roku 1969 wybudowany. Chodzi o zagospodarowanie. My wszystko tutaj sprzedamy i nic nie zostanie, tylko Urząd Gminy, 2 kościoły i to wszystko - mówił oburzony radny Jerzy Burzyński.

Reklama

fot. Paweł Lachowicz

MOŻE ZAPROJEKTOWAĆ TAM MIESZKANIA?

Wójt dodał, że jest ostatnią osobą, która chciałaby wyprzedać majątek gminy. Twierdził, że gmina raczej kupuje, niż sprzedaje. Ale budynek we Włostowie jest ogólnie gminie niepotrzebny. Przyznał, że kiedyś miał taki zamysł, by budynek podzielić na mieszkania i sprzedać. - Tam można by zrobić około 12 mieszkań, takich od około 50 m2 do ponad 60 m2. Może warto by podzielić na mieszkania i sprzedać i myślę, że za takie mieszkanie byśmy około 100.000 dostali, a może 80.000 i przy 12 mieszkaniach mamy milion zł. A jest to fajny punkt moim zdaniem i jest fajny teren. Na przykład w Wilczynie mieszkanie do remontu kosztuje 200.000 zł takie 67 m2. Może w tym kierunku pójść i zapytać jakiegoś projektanta i niech zaprojektuje jak mają być rozmieszczone te mieszkania i kupujący miałby wyremontować zgodnie z projektem. Jest tam bardzo szeroki korytarz i z tego korytarza można by zrobić łazienki - sugerował wójt Ciesielczyk. Zobowiązał się, że porozmawia z projektantem, jakby widział podział budynku i ile taki projekt może kosztować. Dodał, że w przypadku sprzedaży mieszkań nie dość, że gmina zyskałaby na samej sprzedaży, to jeszcze zyskałaby na podatkach.

Paweł Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/05/2025 20:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości