Reklama

Cokół pomnika pnie się do góry, brakuje już tylko orła

Moment postawienia cokołu pomnika na Rynku fot. Paweł Lachowicz

Gębice, Rynek, pomnik, orzeł, cokół, Powstanie Wielkopolskie
     Cokół pomnika pnie się do góry, brakuje już tylko orła
     Ten fragment powstańczego pomnika został wcześniej odlany w przygotowanej specjalnej formie na stole wibracyjnym w Zakładzie Betoniarskim Zbych-Pol & Mobet w Mogilnie. Przy pierwszej próbie cokół został prawidłowo osadzony przez operatora dźwigu, byłego mieszkańca Gębic Józefa Myszakowskiego.

25 lipca o 9.00 ruszyły pierwsze prace przy odbudowie pomnika Powstańców Wielkopolskich w Gębicach (gm. Mogilno). Pisaliśmy o tym w 31/2013 numerze, w artykule Ruszyła budowa pomnika Powstańców Wielkopolskich.

Właściciel firmy wykonującej prace Piotr Smółka (z lewej) osobiście przyspawał cokół pomnika do jego podstawy fot. Paweł Lachowicz

     Prace przy budowie pomnika wykonuje mogileńska firma Perfekt Piotra Smółki. W pierwszym etapie przygotowany został półtorametrowy wykop i wylana została podstawa pomnika szerokości 6x6 m i grubości 65 cm. Podstawa ta będzie jednocześnie pierwszym stopniem schodów. Na wylanie podstawy wykorzystane zostało 30 m3 betonu.
     20 sierpnia na podstawie stanął cokół pomnika. Został on wcześniej odlany w specjalnej formie w Zakładzie Betoniarskim Zbych-Pol & Mobet w Mogilnie. Forma została przygotowana z 12 mm blachy, skręcona i w specjalny sposób uszczelniona. Dzięki temu, że cokół wylewany był w specjalnej formie na stole wibracyjnym, jest gładki jak szyba.
     - W warunkach polowych nawet jak jest beton towarowy, człowiek nie jest w stanie zawibrować takiego postumentu, żeby zagwarantować jego szczelność. Do betonu są dodane przez Zbigniewa Szczęsnego specjalne środki chemiczne. Ze Stanisławem Kwiatkowskim siedzieliśmy, aby opracować recepturę, żeby beton był szczelny i żeby to stało latami. Całość zostanie pokryta botamentem, czyli żywicą epoksydową, która ma za zadanie zabezpieczyć przed wilgocią z zewnątrz, ale nie zamykać porów i przerywać kapilarne parowanie ze środka, gdyż beton jest to żywy twór - powiedział Piotr Smółka.
     W tym tygodniu, jak poinformował sołtys Gębic Andrzej Konieczka, mają być wylewane jeszcze trzy stopnie schodów. Najniższa, a zarazem najszersza część cokołu sięga 135 cm wysokości, ma równe boki o szerokości 120 cm. Całość schodzi się ku górze, zwężając cokół. Całość waży 11,5 tony.
     - Wszystko jest budowane tak, jak wynika ze zdjęć. Staraliśmy się zadbać o każdy szczegół historyczny. My odbudowujemy pomnik, czyli nie tworzymy niczego nowego, nie wymyślamy niczego nowego. Chociaż projekt powstał współcześnie, to opierał się cały czas gabarytowo na tym co było. Po 74 latach wreszcie udało się pomnik odbudować. Może późno, jak dla niektórych, ale są ludzie, którzy pamiętają, że się na schodach przy tym pomniku bawili jako dzieci. Mam nadzieję, że dla tych ludzi będzie to dużą satysfakcją, że będą mogli zobaczyć, jak pomnik będzie odbudowany współcześnie i zobaczyć tego orła, który niebawem siądzie tutaj i będzie znowu z tymi rozpostartymi skrzydłami nas tutaj chronił. To jest ta idea, która przyświeca temu pomysłowi - powiedział Andrzej Konieczka.
     Dźwig do postawienia cokołu udostępniła firma Jerzego Bosackiego z Mogilna, a jego operatorem był były mieszkaniec Gębic Józef Myszakowski. - Ja pochodzę z Gębic i z przyjemnością przyjechałem to zrobić. Tu się urodziłem i do 28 roku życia tutaj mieszkałem. Chciałem to dokończyć i zrobić z uczuciem, że robi się coś dla miejscowości, z której pochodzę - powiedział Józef Myszakowski.
     Na cokół wykorzystano około 5 m3 betonu. W podstawie i cokole jest specjalnie przygotowane zbrojenie, w celu przymocowania cokołu do podstawy i uzyskania stabilności. - Okazało się to dobrym kierunkiem, gdyż cokół został prawidłowo postawiony za pierwszym razem. Wszystko jest wypionowane idealnie i jest stabilne - dodał Andrzej Konieczka.
     Przed pomnikiem zostaną umieszczone kule kamienne, które dotychczas znajdowały się przed alejką prowadzącą do pamiątkowego obelisku. Są to oryginalne kule, które były umieszczone przed pomnikiem 74 lata temu i tylko one zachowały się z tamtych czasów.
     - Na te kule uszykujemy tutaj dwa miejsca, gdyż ze wszystkich obrazów i przekazów wynika, że one były tutaj usytuowane. Są one bezimienne i jak widać okupantowi nie przeszkadzały, dlatego się zachowały. Jest to element, który występował przy pomniku, dlatego chcemy to zachować, jako pamiątkę tamtych czasów - dodał sołtys Konieczka.
     Przyspawaniem cokołu do podstawy zajął się osobiście właściciel firmy wykonującej zadanie Piotr Smółka. On również jest pomysłodawcą wykonania cokołu poza miejscem budowy. W pierwszych planach bowiem cokół miał być budowany i szalowany na miejscu, w warunkach polowych, lecz wykonawca wyszedł z założenia, że nie uzyska wówczas oczekiwanego efektu oraz gładkości konstrukcji.
     Na szczycie cokołu zgodnie z projektem została przygotowana flansza.
     - Jest to przygotowane nie tylko do montażu, lecz również jako podstawa do zamontowania orła. Podstawa wykonana na cokole zostanie zabetonowana w orle i razem z orłem zostanie osadzona za pomocą betonu na cokole. Jest wszystko dobrze obliczone - dodał Piotr Smółka.
     Po wybudowaniu schodów pozostanie tylko kosmetyka, czyli wyrównanie terenu wokół pomnika, zamocowanie tablic przygotowywanych przez firmę Gremex Roberta Gmaja z Mogilna. Orzeł będzie montowany na przełomie września i października.
     Zwieńczeniem działań przy odbudowanym pomniku, będą gminne obchody 95-lecia wybuchu powstania wielkopolskiego, które zaplanowane są na 28 grudnia.

Reklama

Paweł Lachowicz

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1123 (34/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości