Depozyt zawierający rzecz osobiste, które odebrano Henrykowi Tyczewskiemu z Mogilna, gdy trafił do obozu koncentracyjnego w Neuengamme - za zgodą potomków rodziny, pracownik Arolsen Archives Małgorzata Przybyła przekazała do muzeum w Chabsku.
W Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku gościła Małgorzata Przybyła, pracownik Arolsen Archives w Niemczech. W Arolsen - niemieckim miasteczku w kraju związkowym Hesja znajduje się największe archiwum poświęcone ofiarom niemieckich prześladowań i osobom ocalałym. W 1963 r. przywiezionych zostało tam 4.700 kopert zawierających depozyty, składające się z rzeczy osobistych odbieranych więźniom, gdy ci trafiali do obozów. Zadaniem pracowników Arolsen Archives jest odnalezienie teraz krewnych ofiar nazistowskiego terroru i zwrot depozytów.
Właśnie takie spotkanie odbyło się w muzeum w Chabsku. Do muzeum trafił depozyt Henryka Tyczewskiego, syna przedwojennego burmistrza Mogilna Kazimierza Tyczewskiego, przekazany do muzeum za zgodą członków rodziny, potomków Tyczewskich. Henryk aresztowany został jesienią 1944 r. i trafił do obozu w Neuengamme koło Hamburga. Nieznane są jego dalsze losy.
Zachował się jednak depozyt. Wśród przekazanych dokumentów są między innymi: dowód osobisty, karta rowerowa, notatnik, portfel czy dokumenty związane ze śmiercią jego brata we wrześniu 1939 roku.

Te dokumenty Henryka Tyczewskiego znajdowały się w depozycie, który z obozu koncentracyjnego w Neuengamme trafił do "Arolsen Archives" fot. Marek Holak
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze