Reklama

Dla jednych partyzantka, dla innych demokracja

Kolejnym krokiem, tworzącej się w Radzie opozycji może być odwołanie Ludwika Macioła z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej fot. Roman Wolek Kolejnym krokiem, tworzącej się w Radzie opozycji może być odwołanie Ludwika Macioła z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej fot. Roman Wolek

Trzemeszno, Ponad Podziałami, zarzuty, odwołanie, Przemysław Woźny
     Dla jednych partyzantka, dla innych demokracja
     Sławomir Peno, przewodniczący klubu Ponad Podziałami, nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi odwołania przewodniczącego komisji finansowej i przypomina czasy, gdy śmiano się i nie liczono z radnymi opozycji.

     BŁYSKAWICZNE ODWOŁANIE
     Jak już wcześniej informowaliśmy 26 stycznia podczas wspólnych obrad komisji finansowej i społecznej doszło do odwołania Przemysława Woźnego z funkcji przewodniczącego komisji finansowej Rady Miejskiej. Z wnioskiem o odwołanie i wprowadzenie tego punktu do planu obrad wystąpił na początku komisji Sławomir Peno, przewodniczący komisji społecznej i zarazem szef klubu radnych Ponad Podziałami. W uzasadnieniu zarzucił radnemu Woźnemu brak kwalifikacji do przewodniczenia tej komisji, brak orientacji w sprawach finansów oraz brak bezstronności.
     Za odwołaniem Przemysława Woźnego z funkcji przewodniczącego komisji finansowej głosowało 7 radnych: Magdalena Krzyżaniak-Świątek, Maria Sobieszka, Maciej Dalewski, Kacper Lipiński, Sławomir Peno, Daniel Bisikiewicz i Zbigniew Matelski. Przeciw byli: Michał Behnke, Mieczysław Chojecki i Grzegorz Koperski. Od głosu wstrzymali się Przemysław Woźny i Renata Wiśniewska.
     Podczas obrad dokonano także wyboru nowego przewodniczącego. Została nim Maria Sobieszak z klubu Ponad Podziałami.
     BRAK DEBATY
     Do tematu odwołania Przemysława Woźnego powrócono na sesji Rady Miejskiej 27 stycznia. Radna Maria Dziel wyjaśniła, że dzień wcześniej nie mogła uczestniczyć w komisji, ale ma prawo wyrazić swoje zdanie, bo nie może się zgodzić ze zmianą przewodniczącego. Jak komentowała, Przemysław Woźny wypełniał tę funkcję tak jak najlepiej potrafił, ma doświadczenie, gdyż dość długo jest już radnym, a nie popełnił żadnych rażących błędów. Według radnej, jeśli były jakieś uwagi dotyczące jego pracy, to można było zwołać komisję finansową i o tym rozmawiać, ale nadal pracować w takim składzie jak dotychczas.
     Do sposobu odwołania odnosił się także Grzegorz Koperski twierdząc, że nie można robić tak, iż od razu po otwarciu obrad komisji rozszerza się plan o odwołanie i powołanie nowego przewodniczącego komisji. - Dla mnie jest to poważne stanowisko, poważna funkcja, powinni być wszyscy radni przygotowani, powinna być nad tym jakaś debata - argumentował Grzegorz Koperski również potwierdzając, że radny Woźny nie popełnił jakichś rażących błędów, ale - jak stwierdził - popełnił może kilka błędów. Komentował, że dla niego takie postępowanie, które miało miejsce w celu odwołania przewodniczącego, to partyzantka.
     ŻEŚCIE SIĘ Z NAS ŚMIALI
     Do tych komentarzy odnosił się radny Sławomir Peno.
     - Mija rok. Rok temu to my byliśmy tą partyzantką, gdzie śmialiście się z nas, żeście w ogóle uważali, że nas nie ma, że jest was dziesięciu, nas pięciu jest na boku i żeście się z nami w ogóle nie spotykali i w ogóle nie rozmawiali i tak wyglądała sytuacja przy wyborze przewodniczącego Rady. W tej chwili tak wygląda sytuacja w Radzie Miejskiej, że wy tylko spotykacie się z burmistrzem. Ta Rada ma 15 osób, a nie 6 czy 7. Nikt z nami nie rozmawia. I dzisiaj ma pan pretensje, że myśmy wczoraj zgodnie z prawem wprowadzili do porządku obrad i przegłosowali to. Ja uważałem od samego początku, że przewodniczącym komisji finansowej powinien być ekonomista, a nie po prostu człowiek, który nie jest ekonomistą - uzasadniał Sławomir Peno.
     BRAK ROZMÓW
     Demokracja ma to do siebie, że większość ma rację, podkreślał radny Peno, dodając, iż niektórzy komentowali i śmiali się, że ich klub wytrzyma trzy miesiące, rozleci się i dadzą sobie z nimi radę. Wtedy życzył wszystkim powodzenia.
     Po raz kolejny Sławomir Peno zwracał uwagę, że brak rozmów organu wykonawczego ze stanowiącym, czyli pomiędzy burmistrzem a Radą Miejską. - A nie, że organ wykonawczy składa do państwa, wy sobie wszystko w 6 czy 7 uzgadniacie z organem wykonawczym, a nam kładzie się na biurko i z nami się nie rozmawia. Takie jest moje zdanie. Tak wyglądała Rada Miejska przez rok. Dlatego nie ma na to naszej zgody i nigdy nie będzie - stwierdził przewodniczący klubu Ponad Podziałami.
     Nie zgadzała się z taką argumentacją Maria Dziel i pytała, czy widziano ją kiedyś na rozmowie u burmistrza samą lub z 7 radnymi, bo jak stwierdziła, to oskarżenie pada już po raz drugi, a nigdy nie była na takich rozmowach.
     KOLEJ NA LUDWIKA MACIOŁA?
     Przypomnijmy, że po odwołaniu Przemysława Woźnego pojawiły się nieoficjalne informacje, że kolejnym krokiem, tworzącej się w Radzie opozycji może być odwołanie Ludwika Macioła z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej.
     Zapytany o to, czy takie plany rzeczywiście istnieją, Sławomir Peno potwierdził, że muszą nastąpić zmiany w Radzie Miejskiej, ale nie chciał na razie komentować, czy ma nastąpić zmiana przewodniczącego. Jak dodał, w ciągu najbliższych dni ma odbyć się spotkanie klubu Ponad Podziałami ze współpracującymi z nim trzema radnymi, więc nie chciałby uprzedzać faktów.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1251 (5/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości