Łucjan Malczewski do dziś, pomimo 57 lat, imponuje umiejętnościami piłkarskimi fot. Robert Łuczak
Mogilno, piłkarz, Pogoń Mogilno, Łucjan Malczewski
Dla kibiców po prostu Łucek
Wiosną 1977 r. działacze już dobili targu przy wódeczce w gębickim Bartku. Mógł grać w II-ligowej Stali Stocznia Szczecin. On jednak wybrał ukochaną Ewę Markowską - dziś jego żonę i ukochany klub - Pogoń Mogilno.
Pogoń Mogilno zainauguruje rozgrywki III-ligowe w najbliższą środę 15 sierpnia meczem w Ostrowie Wlkp. Dziś przedstawiamy sylwetkę Łucjana Malczewskiego - jednego z najlepszych piłkarzy w historii klubu.
ŁUCEK
Urodził się 19 kwietnia 1955 r. Jego rodzicami byli Hieronim i Krystyna Malczewscy. Ma brata Ryszarda Malczewskiego, który mieszka w Padniewku, jednak nigdy nie grał w piłkę nożną.
W wieku 14 lat, w 1969 r. trafił do Pogoni pod skrzydła trenera Mariana Mazura, który wtedy opiekował się trampkarzami Pogoni. Talent Malczewskiego rozwinął się tak szybko, że w 1971 r. mając 16 lat zadebiutował już w drużynie seniorów grającej w klasie A. W tym samym roku zespół seniorów spadł do klasy B, w której wegetował przez dwa lata. Malczewski razem z grupą młodych piłkarzy musiał grać w lidze z takimi zespołami jak: Vistula Żnin, Promień Szczepanowo, Dąbrowianka Dąbrowa czy Burza Nowa Wieś Wielka.
W 1973 r. Pogoń po zaciętej walce ze Spartą Janowiec Wlkp. awansowała do klasy A. Już po roku byli w klasie okręgowej. Awansował tam zespół prowadzony przez Henryka Cerkaskiego, zajmując II miejsce w rozgrywkach klasy A za Goplanią II Inowrocław. Jako, że w lidze okręgowej grał już pierwszy zespół Goplanii, w ten sposób mogilnianie zajęli miejsce rezerw Goplanii w okręgówce.
Tuż przed inauguracją rozgrywek do odbycia służby wojskowej został powołany Malczewski, który grał w ataku Pogoni. Wiceprezes klubu Mieczysław Cerkaski udał się do Wojskowej Komendy Uzupełnień do Inowrocławia i tam wytargował przełożenie powołania do wojska dla czołowego piłkarza Pogoni do wiosny. Pogoń z Malczewskim w składzie po 6 latach banicji w klasie A i klasie B ponowie zagrała w okręgówce. Na inaugurację mogilnianie zagrali z Chojniczanką Chojnice. Zespół trenera Mariana Mazura przegrał 1:2, a honorową bramkę dla Pogoni zdobył właśnie Malczewski. Pogoń w tym meczu wystąpiła w składzie: Z. Chełmiński, Ulatowski, Wódczak, Kucal, Domagalski, Kasprzak, Strzeżyński, Lewicki, Górski, R. Chełmiński, Malczewski. W rundzie jesiennej pogoniści zdobyli tylko 4 pkt, wygrywając niespodziewanie w Bydgoszczy 1:0 z Gwiazdą oraz pokonując w Mogilnie Brdę Bydgoszcz 3:2. W tej rundzie pogoniści ponieśli także najwyższą jak dotąd porażkę w historii swoich występów w rozgrywkach ligowych, przegrywając w Bydgoszczy z Polonią 0:10.
„Pogoń” Mogilno, w górnym rzędzie od lewej: Roman Kucal, Łucjan Malczewski, Wiesław Strzeżyński, Marek Domagalski, Ryszard Chełmiński. W dolnym rzędzie od lewej: pierwszy zawodnik nie znamy, drugi Marek Poniedziałek fot. arch. domowe Zygmunta Chełmińskiego MIŁOŚĆ WAŻNIEJSZA OD KARIERY
Na wiosnę 1975 r. Malczewski opuścił Mogilno, bowiem został powołany do odbycia służby wojskowej w Szczecinie. Tam rosły 20-latek szybko dał się poznać jako dobry piłkarz. Trenerzy II-ligowej Stali Stocznia Szczecin postanowili wzmocnić swój zespół mogileńskim poborowym. W Stali Stocznia Malczewski grał do końca 1976 r., po czym po zakończeniu służby wojskowej wrócił do Pogoni. Malczewski grał w II lidze (obecna I liga) jako pierwszy wychowanek mogileńskiego klubu w historii.
Mimo zakończenia służby wojskowej i powrotu do Mogilna, Stal Stocznia nie zrezygnowała z gry Malczewskiego w ich klubie. Działacze i trenerzy ze Szczecina postanowili na stałe pozyskać Malczewskiego do swojego klubu. Na wiosnę 1977 r. doszło do rozmów między działaczami Pogoni i Stali Stocznia Szczecin. Prezes Stali przyjechał na rozmowy do Mogilna i tu negocjował transfer zawodnika. Ówczesny prezes Pogoni Florian Wieczorek razem z wiceprezesem Janem Leszkiem Adamskim prowadzili rozmowy z działaczami Stali Stocznia.
Jan Leszek Adamski opowiedział nam historię tego transferu. - W rozmowach ze „Stalą Stocznia” toczonych w klubie my rzuciliśmy kwotę 10.000 zł. Byliśmy przekonani , że taka cena - dla nas astronomiczna - odstraszy działaczy ze Szczecina. Oni jednak przyjęli takie warunki i podpisaliśmy z nimi umowę transferu Malczewskiego do II ligi. Po udanych pertraktacjach udaliśmy się do Gębic do restauracji „Bartek”, aby tam ostatecznie zatwierdzić umowę.
Drużyna „Pogoni” Mogilno na Igrzyskach Sportowców Wiejskich „Moskwa 1980” w Janikowie, gdzie zajęła Malczewski wyjechał do Szczecina, by tam grać w Stali Stocznia, jednak po tygodniu niespodziewanie Malczewski wrócił do Mogilna do ukochanej Ewy Markowskiej (obecnie Malczewskiej), z którą jest do dziś. Mają dwójkę synów doskonale znanych mogileńskim kibicom piłki nożnej: Damiana Malczewskiego, urodzonego w roku 1980, który wybiegnie w środę w składzie Pogoni na boisku w Ostrowie (grał już w III lidze w Goplanii Inowrocław, Unii Janikowo, Polonii Bydgoszcz i Mieszku Gniezno) oraz Andrzeja Malczewskiego, urodzonego w 1982 r., także w przeszłości piłkarza Pogoni.
Po powrocie do Mogilna Malczewski trafił na najlepszy skład w tym okresie w Pogoni. Zespół prowadzony przez takich trenerów jak: Ryszard Nowicki, Michał Olszewski czy Zbigniew Bakalarski. należał do czołowych drużyn w województwie. Szczególnie w sezonie 1978/1979 Pogoń odgrywała ważną rolę w lidze w wojewódzkiej, walcząc o awans do III ligi z Brdą Bydgoszcz i rezerwami Zawiszy Bydgoszcz. Porażka na wiosnę z później zdegradowanym Zagłębiem Bielawy zadecydowała o braku promocji do wyższej ligi. W tym zespole grali tacy piłkarze jak: Tadeusz Szwarckopf, Zygmunt Chełmiński, Ryszard Chełmiński, Tomasz Chełmiński, Zbigniew Petrow, Edward Abram, Andrzej Jamrych, Janusz Krygier, Piotr Lisiecki, Tomasz Strzeżyński, Marek Domagalski, Wiesław Strzeżyński, Stefan Plewa, Stanisław Plewa.
STRAJK
W sezonie 1980/1981 Pogoń należała do faworytów ligi. Aby dobrze przygotować się do rozgrywek ligowych, klub zorganizował obóz sportowy w Szamotułach, na który pojechała I drużyna razem z trenerem Ryszardem Nowickim. Zawodnicy na obozie negocjowali umowy z zarządem klubu. Po pierwszym meczu i wygranej 2:1 w Inowrocławiu z Notecią, Pogoń przegrała w Mogilnie z BKS Bydgoszcz aż 0:8, by kolejny mecz zremisować 1:1 w Inowrocławiu ze spadkowiczem z III ligi Goplanią.
Po tym meczu piłkarze postanowili zastrajkować. Był to rok 1980, czyli strajki Solidarności. Jednak mogileńscy piłkarze byli pierwszymi w kraju sportowcami, którzy odmówili gry w kolejnym meczu, z Wdą Świecie. Łucjan Malczewski również nie przyszedł na zbiórkę przed spotkaniem, tylko pojawił się na stadionie z wózkiem, w którym bawił miesięcznego Damiana Malczewskiego.
Po oddaniu meczu walkowerem rozpoczął się ogromny kryzys Pogoni, który trwał praktycznie do roku 1998. Pogoń w sezonie 1980/1981 zajęła XV, przedostatnie miejsce i spadła do klasy A.
W FINALE PUCHARU POLSKI
Początek lat 80. to balansowanie Pogoni między okręgówką i klasą A. Zespół seniorów był za silny na klasę A, a za słaby na okręgówkę. W 1984 r. ponownie drużyna prowadzona przez Edwarda Abrama awansowała do okręgówki. W sezonie 1983/1984 pogoniści odnieśli jak dotąd największy sukces w rozgrywkach Pucharu Polski awansując do finału na szczeblu wojewódzkim. Mogilnianie wyeliminowali takie kluby jak: Polonia Bydgoszcz, Chemik Bydgoszcz czy Cuiavia Inowrocław. W finale trafili na mistrza III ligi Zawiszę Bydgoszcz, przegrywając w Bydgoszczy 0:13, a w rewanżu w Mogilnie tylko 0:2.
POWTÓRZONY MECZ
W październik 1984 r. w rozgrywkach okręgówki doszło do spotkania, które przeszło do historii piłki nożnej w województwie bydgoskim. W VIII kolejce ligowej Pogoń zmierzyła się w Mogilnie z silną Cuiavią Inowrocław. Przy stanie 2:1 dla gości rywale mieli rzut karny. Piłka po uderzeniu Piaskowskego trafiła do bramki, lecz odbiła się od słupka wewnątrz bramki i wyszła w pole, dlatego sędzia nie zauważył bramki. Pogoń zrobiła szybką kontrę doprowadzając do remisu.
Piłkarze z Inowrocławia rozpoczęli protest i arbiter postanowił podyktować jeszcze raz rzut karny, który goście zmienili na bramkę. Piłkarze Pogoni wściekli na taki obrót sprawy postanowili opuścić boisko protestując przeciwko krzywdzącej decyzji arbitra, który cofnął akcję. Po pertraktacjach z arbitrem i trenerem Ryszardem Nowickim pogoniści wrócili na boisko. W końcówce spotkania sędzia podyktował dwa rzuty karne dla Pogoni, które pewnie wykorzystał Łucjan Malczewski.
Po meczu protest do okręgowego związku piłki nożnej wysłały obie drużyny. Efektem protestu było powtórzenie spotkania pierwszy raz w historii mogileńskiego klubu w rozgrywkach ligowych. Pod koniec listopada Pogoń już pod wodzą ponownie Edwarda Abrama wygrała z Cuiavią 3:1, a bramki zdobyli Abram, Malczewski i znany dziś arbiter piłkarski Janusz Grzegorski. Mimo wygrania tego spotkania Pogoń na koniec sezonu spadła do klasy A. Łucjan Malczewski z 32 bramek zdobytych przez cały zespół w sezonie, strzelił 16 goli, mimo że grał na środku pomocy lub nawet obrony.
Jak się później okazało, popularny Łucek nigdy więcej nie zagrał już w okręgówce. Pogoń do tych rozgrywek awansowała dopiero w 1994 r., gdy rok wcześniej Malczewski zakończył swoją 22-letnią grę w seniorach Pogoni.
Najbliżej awansu pogoniści byli w 1989 r., gdy rywalizowali ze Zjednoczonymi Szarlej. Wygrali w Mogilnie 2:1 po bramkach Witolda Długokęckiego i oczywiście Malczewskiego. W rewanżu przegrali 0:4 i stracili szansę na awans do ligi wyższej.
KONIEC KARIERY
12 czerwca 1993 r. podczas spotkania ligowego z Olimpią Dąbrowa Malczewski w wieku 38 lat po raz ostatni wystąpił w rozgrywkach ligowych. W wygranym przez Pogoń meczu 6:2 celnie wykorzystał rzut karny, strzelając ostatnią bramkę dla Pogoni w swojej karierze. Tydzień później w I Turnieju imienia Michała Olszewskiego działacze klubu pożegnali ostoję Pogoni. Malczewski w turniej zdobył 3 bramki i został królem strzelców tego turnieju.
NIE ZERWAŁ Z KLUBEM
Mimo zakończenia kariery sportowej Łucjan Malczewski nie zerwał z ukochanym klubem. W październiku 1995 r. został trenerem juniorów starszych Pogoni. Pracował z młodzieżą klubu aż do 2010 r., gdy postanowił zrezygnować z pracy trenerskiej. W sezonie 2003/2004 prowadził seniorów Pogoni Mogilno i po zajęciu VII miejsca w lidze okręgowej trener zrezygnował z pracy z seniorami. Był również członkiem zarządu Pogoni w latach 1997-2001. Obecnie Malczewskiego można spotkać często na orliku, gdzie mimo 57 lat wciąż imponuje nienaganną techniką i precyzyjnym strzałem.
Dla wielu kibiców Pogoni jest to najlepszy piłkarz, jaki kiedykolwiek grał w mogileńskim klubie. Grał w klubie przez 24 lata. Na początku swej kariery grał jeszcze z piłkarzami pamiętającymi rozgrywki III ligi: Tadeuszem Kowalczewskim czy Henrykiem Cerkaskim. Pod koniec kariery wprowadzał do drużyny takich piłkarzy jak: Robert Michalski, Zbigniew Ścisłowski czy Paweł Lewandowski, którzy urodzili się już w okresie, gdy Malczewski grał w seniorach Pogoni.
Do 1986 roku Łucjan Malczewski pracował w wielobranżówce w Mogilnie, później przeszedł do Kopalni Soli Mogilno, w której pracuje do dziś.
Łucjan Malczewski powiedział reporterowi Pałuk: - Nie żałuję swojej gry w piłkę nożną w Mogilnie. Tu mam przyjaciół, rodzinę, zawsze byłem związany z „Pogonią”. Być może grałbym w II lidze, wtedy były inne czasy, dziś piłkarz ma zdecydowanie lepiej niż wtedy, jak ja grałem. Rozwiązania taktyczne dopiero poznałem grając w Szczecinie. W „Pogoni” nikt w latach 70. nas nie uczył, jak się mamy ustawiać. Dziś jest to nie do pomyślenia na poziomie IV ligi. My bazowaliśmy na naszych umiejętnościach i „nosie” trenera, który potrafił zestawić optymalną jedenastkę. Cieszę się, że mój klub gra w III lidze i wierzę, że będzie grał w tej lidze jak najdłużej. Choć wiem, że jest to trudne zadanie, bowiem poziom III ligi jest bardzo wysoki.
Robert Łuczak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1069 (32/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze