By wszystkie dzieci mogły się uczyć w jednym szkolnym budynku, na izby lekcyjne prawdopodobnie zostanie zagospodarowane pomieszczenie biblioteki i gabinet dyrektora. Chyba, że rodzice dzieci z drugiego półrocza 2008, również wyślą dzieci wcześniej do szkoły, to wówczas może być potrzebna jeszcze jedna izba lekcyjna.
TRZY WYJŚCIA
Od 1 września do klas I szkół podstawowych pójdą sześciolatki urodzone od 1 stycznia do końca czerwca 2008 r. Okazuje się, że w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Strzelnie może zabraknąć klas lekcyjnych, gdyż ze szkoły odejdą cztery klasy VI, a od września przybędzie sześć nowych klas I. Szkoła nie ma miejsca na te dwie dodatkowe klasy.
Kiedyś uczniowie Szkoły Podstawowej w Strzelnie uczyli się w czterech klasach, które wygospodarowane były w pomieszczeniach piwnicznych szkoły. Jednak te pomieszczenia zostały wyłączone z użytkowania z powodu braku prawidłowej wentylacji i brak możliwości zainstalowania jej.
Zdaniem burmistrza Ewarysta Matczaka, są trzy wyjścia z tej sytuacji. Pierwsze to nauczanie w systemie dwuzmianowym, drugie to utworzenie oddziałów klas I składających się z sześciolatków w dwóch przedszkolach - w Przedszkolu nr 1 i w Przedszkolu nr 2, ale wówczas zmniejszy się liczba dzieci przyjętych do przedszkoli. Trzecia ewentualność to przeniesienie VI klas szkoły podstawowej do budynku gimnazjum w Strzelnie.
Każda z tych propozycji zmian, jak mówił burmistrz, wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jeżeli uruchomione zostałyby dwie zmiany, to trzeba zapewnić chociażby dodatkowe kursy autobusów szkolnych. - Uczulam państwa, że pojawia się kolejny problem związany z reformą systemu oświaty. Okazuje się, że potrzebne są nowe krzesła, stoliki, bo nie wszystkie szkoły to mają - mówił burmistrz radnym na sesji Rady Miejskiej 27 lutego.
MOŻE ZOSTAWIĆ NA ROK W PRZEDSZKOLU
Wicedyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Strzelnie Hanna Wróblewska tłumaczyła radnym, że to, iż nie ma miejsc w szkole na naukę, nie jest winą szkoły. Mówiła, że od 12 lat, jak wraz z dyrektor Mieczysławą Staśkowiak przejęły kierowanie tą szkołą, liczyła ona nawet 29 oddziałów. Ale wówczas praca w tej szkole odbywała się w systemie dwuzmianowym. Dyrekcja wsłuchując się w oczekiwania rodziców zrezygnowała z dwuzmianowości. Chociaż, jak dodała dyrektor Wróblewska, dwuzmianowość nie jest zakazana, ale nie jest też zjawiskiem pożądanym. W momencie, kiedy w strzeleńskiej podstawówce wyłączona została dwuzmianowość, dyrekcja zaczęła adaptację pomieszczeń piwnicznych na klasy lekcyjne. Adaptowane na klasy były także pomieszczenia po szatniach.
Nowe prawo budowlane wymusiło na dyrekcji zmianę decyzji i odstąpienie od odbywania lekcji w klasach w piwnicy budynku. Dyrekcja wystąpiła do Starostwa Powiatowego w Mogilnie z pismem o zezwolenie na użytkowanie, do których dołączone były propozycje, by młodzież rotacyjnie do dwóch godzin dziennie mogła w tych pomieszczeniach przebywać, ale decyzja była negatywna. Te cztery pomieszczenia w piwnicy zostały całkowicie wyłączone z użytkowania.
Ponadto dwa pomieszczenia, które znajdują się w budynku szkoły, są pomieszczeniami małogabarytowymi. - One się świetnie sprawdzają do prowadzenia zajęć indywidualnych, zajęć dodatkowych, natomiast nie mogą pełnić roli sali szkolnej - dodała Hanna Wróblewska.
Pojawiła się także propozycja dyrekcji Zespołu Szkolno-Przed-szkolnego, żeby pierwszoklasistów z pierwszego półrocza rocznika 2008 r. pozostawić jeszcze przez rok w przedszkolu. - Po pierwsze, aby jeszcze nie wyrywać ich ze środowiska przedszkolnego, bo mają się jeszcze bawić, w przedszkolach przystosowane są toalety, są miejsca do zabaw. Stąd rozwiązanie było takie, żeby te dzieci w tym przejściowym czasie zostały w swoim gnieździe, ale zapewnilibyśmy - jest taki projekt - żeby nie zmieniać nauczyciela. Czyli, żeby nauczyciel wszedł już do przedszkola i prowadził tę grupę do klasy III - dodała dyrektor Wróblewska.
Przedstawiony przez dyrekcję szkoły projekt opracowany był na trzy lata. W tym roku przyjdzie do szkoły sześć klas. Chyba, że rodzice dzieci z drugiego półrocza 2008, do czego też mają prawo, również wyślą dzieci wcześniej do szkoły - wówczas może być potrzebna jeszcze kolejna, siódma klasa. W następnym roku zostaną te dwie klasy z rocznika 2008 już jako siedmiolatkowie i z analizy statystycznej urodzeń wynika, że przybędą kolejne trzy lub cztery klasy.
- Tak, że ten proces byłby zaplanowany na sekwencję trzech lat. Nie wyobrażam sobie z kolei również przejścia klas szóstych do gimnazjum. Jeśli macie państwo jeszcze jakieś inne propozycje, to proszę, bardzo jesteśmy otwarci. Sami sobie z tym problemem nie poradzimy - apelowała do radnych Hanna Wróblewska.
MYŚLI O ODDANIU GABINETU
Odbyły się także dwa zebrania z rodzicami dzieci przedszkolnych. 28 lutego z rodzicami przedszkolaków z Przedszkola nr 1, a drugie z rodzicami przedszkolaków z Przedszkola nr 2. W zebraniach uczestniczył także burmistrz Matczak i sekretarz gminy Jarosław Marek.
Po pierwszym zebraniu skontaktował się z nami ojciec jednego z przedszkolaków, który stwierdził, że rozumie problem, z jakim zmaga się szkoła. Jego zdaniem, rodzice podeszli do tematu spokojnie, ale stanowczo nie zgadzali się na wprowadzenie w szkole dwuzmianowości.
- Jednak mam pretensje do burmistrza. Przecież nie od dzisiaj wie, że wchodzi w życie nowa reforma. Miał dużo czasu, by pomyśleć o stworzeniu dodatkowych klas lekcyjnych, ale tego nie zrobił. Na co czekał, aż problem się sam rozwiąże? - usłyszeliśmy.
Sekretarz Jarosław Marek powiedział, że dyrektor Staśkowiak przedstawiła rodzicom wspomniane wcześniej trzy możliwe rozwiązania. - Raczej żadne rozwiązanie dla rodziców nie było dobre. Aczkolwiek część rodziców mówiła, że gdyby te pierwsze klasy były w przedszkolach, to nie byłoby aż tak źle. Byli też tacy rodzice, którzy twierdzili, że skoro dziecko ma iść do szkoły, to powinno uczyć się w szkole, a nie pozostawać nadal w przedszkolu - mówi sekretarz Marek.
Dyrektor Staśkowiak na zebraniu przedstawiła też czwartą koncepcję, o której wcześniej nie było mowy. Pojawił się pomysł zagospodarowania szkolnych pomieszczeń tak, aby jednak zabezpieczyć pomieszczenia na sześć klas I. Jedno pomieszczenie powstanie najprawdopodobniej w miejscu biblioteki, a drugie w miejscu obecnego gabinetu dyrektora. Te natomiast przeniesione zostaną w inne miejsce.
- Szczegółów jeszcze nie powiem. Mam nadzieję, że to się uda i ostatecznie nie będzie problemu. Trwają starania, by jednak wszystkie oddziały szkolne mieściły się w budynku szkoły podstawowej - dodał Jarosław Marek.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1151 (10/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze