Reklama

Dlaczego orlik jest nieczynny w piątki? Radni z Orchowa chcą zmian

Wizja lokalna radnych odkryła szereg nieprawidłowości i zaniedbań. Radni wskazywali, że teren wokół boiska orlik jest zaśmiecony, porozrzucane są puszki i butelki. Oprócz brudnych ścian w obiektach zastali pozrywane banery, uszkodzenia w płytkach na zewnątrz budynku czy połamane krzesełka w strefie dla kibiców.

Ogrodzenie przepompowni jest od jakiegoś czasu uszkodzone fot. Paweł Lachowicz

RADNI ZAŻENOWANI STANEM OBIEKTU

W porządku obrad połączonych komisji Rady Gminy w Orchowie 17 kwietnia radni zaplanowali omówienie sportu na terenie gminy. Przypomnijmy, że już podczas marcowej sesji radni mieli wiele uwag, co do działalności boiska orlik w gminie (pisaliśmy o tym tydzień temu w artykule Boisko „orlik” zapadło  długi sen zimowy).

17 kwietnia radni przeprowadzili wizję lokalną zarówno boiska, jak i obiektów orlika oraz obiektów użytkowanych przez klub sportowy Hetman na boisku sportowym. Większość radnych nie kryła zażenowania w związku z funkcjonowaniem tych obiektów. Zastanawiali się co do zasadności wydatkowania corocznie pieniędzy z budżetu gminy na utrzymywanie w czystości i dobrym stanie technicznym sportowych obiektów. Wizja lokalna odkryła szereg nieprawidłowości. Wskazywali, że teren wokół boiska orlik jest zaśmiecony, porozrzucane są puszki i butelki. Na terenie boiska, oprócz brudnych ścian w obiektach, zastali pozrywane banery, uszkodzenia w płytkach na zewnątrz budynku czy połamane krzesełka w strefie dla kibiców. Przewodnicząca Rady Gminy Anna Kosiak podkreślała, że taka wizja lokalna przeprowadzana jest co roku i co roku w tych obiektach wygląda tak samo i wszystko wymaga odświeżenia. Radnych zaniepokoiło również ogrodzenie przepompowni kanalizacji znajdujące się na terenie szkoły tuż obok boiska orlik, w którym jest wyrwany z paneli.

Na suficie w pomieszczeniu orlika widoczny jest spory zaciek, który zaszedł już pleśnią fot. Paweł Lachowicz

SKĄD TAKI BAŁAGAN?

Po powrocie na salę obrad radni zadawali pytania Magdalenie Kasprowicz, inspektorce ds. oświaty, kultury, sportu i organizacji pozarządowych Urzędu Gminy w Orchowie. Szereg pytań najpierw zadała Lidia Bąkowska, przewodnicząca komisji oświaty, zdrowia, kultury i opieki społecznej. - Jak to się stało, że ten „orlik” jest w takim stanie. Tam jest po prostu bałagan. Teren, o który powinno się zadbać. Ja nie kieruję tutaj swoich pytań czy sugestii do animatora, bo animatora akurat nie ma, ale pan Bernardczyk jest tylko pracownikiem. Jest zwierzchnik, który powinien kontrolować pracę swojego pracownika i wyznaczone mu zadania, w jaki sposób je realizuje. Trzeba coś zrobić, aby takie rzeczy, jakie dzisiaj zobaczyliśmy nie miały miejsca - mówiła prowadząca obrady Lidia Bąkowska. Jej zdaniem śmieci wokół ogrodzenia szkoły i boiska orlik nie są od dzisiaj ani od wczoraj, tylko, jak to określiła, są one w tych miejscach już zasiedziałe. Naciskała o podjęcie przez gminę działań w kierunku likwidacji zanieczyszczeń.

Radni podczas wizji lokalnej obiektów sportowych w Orchowie fot. Paweł Lachowicz

WODA W LAMPACH

Magdalena Kasprowicz tłumaczyła, że niebawem zostaną wykonane opryski na chwasty, które przebijają się przez płytę boiska. Tłumaczyła, że przyczyną zwisającego banera, zdaniem animatora, są słabe opaski zaciskowe tzw. trytytki, które podczas silniejszego wiatru zrywają się. Oznajmiła, że gmina w tym roku złożyła wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o udział w konkursie Szatnia na medal, gdyż od ubiegłego roku nie tylko boiska sportowe, ale także boiska orlik objęte są tym programem. Przypomnijmy, że gmina z tego programu w 2018 roku wyremontowała szatnie przy boisku sportowym, na którym odbywają się rozgrywki ligowe Hetmana.

- „Orlik” ma już skończone 10 lat i może w tym roku być remontowany przy współudziale środków zewnętrznych Urzędu Marszałkowskiego. Nie wiem czy ze względu na wadliwe położenie powierzchni dachowej, ale były przecieki. Przez pewien czas szatnia była wyłączona z użytkowania ze względu na to, że w lampach była zebrana woda, co groziło niebezpieczeństwem - tłumaczyła Magdalena Kasprowicz.

Dodała, że dach na budynku socjalnym boiska orlik został naprawiony w ubiegłym roku. Wtedy wymieniona została też instalacja, a w tym roku przy współudziale środków zewnętrznych gmina zamierza kompleksowo wyremontować tam szatnie i łazienki oraz pomalować pozostałe pomieszczenia. Ma zostać wykonana także naprawa elewacji zewnętrznej budynku.

ANIMATOR POWINIEN CZUĆ SIĘ GOSPODARZEM

Radni korzystając z obecności na komisjach przedstawicielki Urzędu Gminy zgłaszali wiele zastrzeżeń do pracy animatora na orliku Michała Bernardczyka. - Pani Magdo, za każdym razem pani tłumaczy pana Bernardczyka, a nie tak powinno być. On jest tam gospodarzem i on powinien dbać o to. To co dzisiaj widzieliśmy, to połamane siedzisko, które zagraża niebezpieczeństwu obojętnie jakiego uczestnika, dorosłego czy dziecka. To nie powinno mieć miejsca, to powinno być usunięte natychmiast. To nie to, że pan Michał jest tylko animatorem, on powinien się tam czuć gospodarzem. To jest tak, jak u każdego w domu. Jeżeli są jakieś niedociągnięcia, to się je usuwa. On powinien o to dbać, a nie tłumaczyć go za każdym razem. Bo będzie zrobione, bo będą pieniądze, bo to, bo tamto. Nie, to nie tak powinno być - mówiła radna Stanisława Kryszak.

W korytarzu obiektu przy boisku sportowym farba spadła ze ścian. Drzwi w budynku są drewniane, co przy nieogrzewanym budynku i sporej wilgotności sprawia, że nie domykają się fot. Paweł Lachowicz

POTRZEBA FARBY I RĄK DO PRACY

Anna Kosiak była sceptyczna co do podejścia gminy do projektu Urzędu Marszałkowskiego na remont budynku socjalnego na boisku orlik. Nie widziała zasadności wydawania 30.000 zł z budżetu gminy, tylko dlatego, że drugie tyle można pozyskać. - Co roku mówimy o tym samym i w ubiegłym roku mieliśmy takie same uwagi, jak teraz. Czy jest zasadność wydatkowania środków publicznych 31.000 zł pół na pół w projekcie „Szatnia na medal”, czyli pozyskanie drugich 50%? To jest przeszło 60.000 zł. Takie pieniądze mają swoje miejsce. Jak wiecie państwo, na stadionie został remont zrobiony, ale nie został rozwiązany problem i tam nie ma ogrzewania. To jaki jest sens co 2 lata wydawać 60.000 i lepić ściany, jak wiadomo, że bez ogrzewania one znowu spadną. Co z tego, że otrzymamy 50% z Urzędu Marszałkowskiego, jak drugie tyle czyli 30.000 zł musimy ze swoich wydać, a 30.000 ma swoje miejsce. Za 30.000 „orlik” byłby rewelacyjnie wyremontowany przez pracowników Urzędu Gminy - mówiła przewodnicząca Anna Kosiak.

Twierdziła, że wystarczy kilka wiaderek farby i ręce do pracy i obiekt wyglądałby schludnie. Jej zdaniem takie prace powinno wykonywać się co roku przed sezonem tak, by na jego otwarcie boisko orlik był przygotowane. Jej zdaniem nie ma sensu wydatkowania pieniędzy, jak nikt o obiekt nie dba i nic się na nim nie dzieje.

fot. Paweł Lachowicz

DZIWNIE UKŁADANY HARMONOGRAM

Radny Ryszard Świtek miał zastrzeżenia do gospodarza gminy. Jego zdaniem powinien on uczestniczyć w posiedzeniach komisji i na sesjach, tak by radni mogli zadać mu pytania. Jego zdaniem nie wystarcza, że wójt wysyła na obrady swoich pracowników. Dodał, że animator boiska orlik też był zaproszony na posiedzenie komisji, ale z zaproszenia nie skorzystał. A pytań do niego radni mieli wiele. W trakcie wywiązała się również dyskusja na temat harmonogramu działalności boiska orlik. Radna Anna Andrzejewska miała co do niego  zastrzeżenia. Jej zdaniem boisko nie powinno w ten sposób funkcjonować. - „Orlik” funkcjonuje w tygodniu, a nie w weekendy, to po co to w ogóle? - pytała radna Andrzejewska.

Radni wraz z dyrekcją szkoły i pracownikiem gminy dokonali wizji lokalnej obiektów sportowych w Orchowie fot. Paweł Lachowicz

Magdalena Kasprowicz tłumaczyła, że harmonogram zmienia się co miesiąc i w soboty również boisko orlik jest udostępniane. Harmonogram może się jednak zmienić, gdy nie dopisze pogoda. Jest on ustalany przez animatora. W kwietniu zostały w nim ujęte dwie soboty. Natomiast nie obejmuje on piątków. Dodała również, że boisko zgodnie z umową powinno być czynne 100 godzin w miesiącu. Nadmieniła, że często, gdy ktoś chce z niego skorzystać w inny dzień, czy w innych godzinach niż przedstawia harmonogram, bo na przykład jest ładna pogoda, to animator bez problemu udostępnia obiekt.

Radna Andrzejewska nie mogła pojąć dlaczego boisko jest nieczynne w piątki. - Najwięcej młodzież po szkole w piątki chce korzystać z boiska. Chcą sobie potrenować, a nie mają możliwości. I dwie soboty na cały miesiąc, to jest trochę mało. „Orliki” funkcjonują zazwyczaj w weekendy, kiedy dzieciaki mają wolne, a nie w tygodniu. Dzieciaki dojeżdżają autobusami do szkół, ostatni autobus to jest 17.00 czy 17.30, to kiedy mają sobie potrenować? - dopytywała radna Andrzejewska.

fot. Paweł Lachowicz

KTO MA SPRZĄTAĆ?

W sprawie sprzątania boiska orlik radni sugerowali, by zajęły się tym osoby, które sprzątają w szkole. Obecnie porządkiem na boisku zajmują się pracownicy sprzątający w budynku Urzędu Gminy. Sugerowali też, by częściej niż raz w roku malować pomieszczenia socjalne tak, by było tam czysto i schludnie. Magdalena Kasprowicz poinformowała, że wówczas, kiedy w budżecie zostaną przyjęte uchwałą Rady Gminy środki przeznaczone przez Urząd Marszałkowski, to zostanie wystosowane zapytanie ofertowe i wtedy zostanie wyremontowany cały obiekt. Jej zdaniem, gdy remont zostanie wykonany, będzie można przyjąć strategię, aby częściej odświeżać te pomieszczenia.

Radny Świtek sugerował, aby na obiektach sportowych założyć monitoring, co może odstraszyć osoby, które dewastują czy zaśmiecają ten teren.


Radnych zaintrygowało połamane siedzisko na jednej z ławek znajdującej się na terenie orlika fot. Paweł Lachowicz

Paweł Lachowicz


 
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości