Reklama

Smród w Mogilnie - radna pyta o przyczyny, komunalka tłumaczy wpływ wiatru

O tym, gdzie aktualnie może śmierdzieć z oczyszczalni ścieków, jak się okazuje decyduje kierunek wiatru. Gdy wieje z południa, może śmierdzieć w Mogilnie, gdy wieje z zachodu smród mogą odczuwać mieszkańcy Bystrzycy, Olszy, Świerkówca. Prezes spółki gminnej MPGK Artur Lorczak zapewnia jednak, że po kapitalnej modernizacji oczyszczalni ten smród jest znacznie mniejszy. Innego zdania były radne Maria Malczewska i Małgorzata Źrałka.

AŻ W OCZY SZCZYPIE

W trakcie komisji Rady Miejskiej 13 września w Mogilnie, radna, sołtyska Świerkówca Maria Malczewska pytała dyrektora komunalki, dlaczego znowu jest smród? - Nie wiem z czego to wynika. Oczyszczalnia przeszła konkretną modernizację. Natomiast w ostatnich dniach nie idzie wytrzymać. Aż w oczy szczypie? - mówiła radna.

Radna Małgorzata Źrałka dodała: - Jak się jedzie koło oczyszczalni - jedzie. Dosłownie też stamtąd jedzie. Przejeżdżający to czuje, a mieszkańcy tam mieszkający to na prawdę. nie wiem. Czy jakaś awaria była czy co, ale jest tragicznie.

Reklama

Przypomnijmy w tym miejscu, że smród, jaki dobiegał jeszcze kilka lat temu z oczyszczalni przed jej modernizacją, która kosztowało 35 milionów złotych, był zwłaszcza na Sójczym Wzgórzu czy w Świerkówcu, Bystrzycy nie do wytrzymania. Modernizacja miała tę sytuację zmienić.

DECYDUJE KIERUNEK WIATRU

Według prezesa gminnej spółki MPGK Artura Lorczaka: - To co było w zeszłym tygodniu, to w całym Mogilnie był smród. Nie był on spowodowany oczyszczalnią, lecz rolniczymi działaniami, tak to nazwę. Chodzi tu o nawożenie pól, które od razu powinno być przyorywane, a jego zdaniem w praktyce tak nie jest.

Reklama

- Oczyszczalnia działa, tak jak powinna działać. Smród co do zasady jest znacznie mniejszy niż przed modernizacją - przekonywał prezes. Tłumaczył, że smród jest i będzie zawsze bo to jest oczyszczalnia. Przed 13 września była taka sytuacja, że wiał południowy wiatr, wtedy zapachy pchane były w kierunku miasta. Najczęściej jednak wieje wiatr zachodni, wtedy mieszkańcy pobliskiego osiedla smrodu nie powinni odczuwać. Prezes zapraszał na oczyszczalnię, by na miejscu radni mogli przekonać się, że smród jest dużo mniejszy niż kiedyś.

Kiedyś w komunalce były dwa potężne odkryte zbiorniki. W tej chwili wszystko jest pod dachem. Jest tylko jeden zbiornik odkryty, gdzie następuje stabilizacja osadu i jak mówi prezes Lorczak bezpośrednio przy nim śmierdzi. Zbiornik musi być odkryty, bo występuje tam proces natleniania.

Reklama

Artur Lorczak mówił także o dużej ostatnio ilości samochodów, które zwożą na oczyszczalnię ścieki od mieszkańców. - Kiedy wylewane są ścieki, istnieje możliwość smrodu ale chwilowa - dodał.

MOŻE WIATROŁAPY BY POMOGŁY

Radny Waldemar Krystkowiak podsumował. - Czy dobrze rozumiem, nieprzyjemny zapach jest uzależniony od prognozy pogody. Jeżeli nie Mogilno, to Bystrzyca, Olsza, Świerkówiec. To może jakieś wiatrołapy czy pleksy założyć - pytał radny. Dopytywał także, czy do niwelowania zapachów komunalka używa jakichś neutralizatorów.

Reklama

- Nie, nie używamy noc takiego. Nie słyszałem o skutecznych metodach likwidacji smrodu. Ograniczenie smrodu zostało właśnie wykonane przy modernizacji oczyszczalni - zapewnił Artur Lorczak.

Dyskusję o smrodzie skomentował radny Przemysław Majcherkiewicz: - Oczyszczalnia miała nie wydawać smrodu, bo miała być tak nowoczesna. Ja pamiętam jak pan burmistrz mówił, że nareszcie będzie taka, że nic nie będzie czuć. No widocznie tak musi być i wiatry decydują.

Marek Holak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości