Reklama

- Dostaniemy kopa, jak pójdziemy na wioskę

Radna Aneta Bemke upominała wójta, że nie ma prawa na nią krzyczeć.
- „To nie jest przedszkole, to jest Rada Gminy. To już zakrawa na kpinę. Za każdym razem kiedy się odzywam, ja czy pan Burzyński, pan wójt krzyczy. Nie mam piętnastu lat. Nie życzę sobie, wypraszam. Bo potrafimy tylko podwyżki robić nic więcej” 

        fot. Paweł Lachowicz

Wójt Woźniakowski, podatek rolny, wysokość, Jeziora Wielkie, Rada Gminy
     - Dostaniemy kopa, jak pójdziemy na wioskę
    Wójt Woźniakowski zaproponował 50 zł od kwintala żyta. Radni mieli różne propozycje, ale postanowili, że na sesji poniedziałkowej poprą kwotę 46 zł.

     Podczas połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 21 października radni dyskutowali nad ustaleniem wysokości podatku rolnego na 2014 r. Podobnie jak w roku ubiegłym atmosfera była bardzo burzliwa. Cena skupu kwintala żyta ogłoszona do wymiaru podatku rolnego podana przez Główny Urząd Statystyczny wynosi 69,28 zł. Wójt Zbysław Woźniakowski zaproponował obniżenie tej ceny do kwoty 50 zł. Uzasadnił to późniejszą możliwością dokonywania w gminie potrzebnych inwestycji.
     Radny Jerzy Burzyński proponował pozostawienie wysokości podatku na tegorocznym poziomie 42 zł. Wypowiedź radnego Burzyńskiego oburzyła wójta, który mowił ironicznie: - Nie ma sprawy panie radny, my możemy 20 zł, czy 10 zł uchwalić. Nie ma problemu. Pana roztropność i horyzonty myślowe są tak szerokie, że nie nadążam za panem, żeby zrozumieć.
     Radny Burzyński porównywał wysokość podatku z sąsiednią gminą Kruszwica, gdzie radni uchwalili podatek rolny w wysokości 39 zł. Wójt komentował: - To jak panie radny 39 zł. Podzielmy to i 20 zł. Jerzy Burzyński nie rozumiał zdenerwowania wójta.
     Radny Roman Skowron zaproponował kwotę 45 zł.Większość radnych była za tą właśnie stawką.
     - To trudno, będą następne wykreślenia w budżecie na przyszły rok - komentował wójt.
     Skarbnik Jolanta Szydłowska wytłumaczyła radnym, że w przypadku ustalenia podatku rolnego w kwocie 50 zł, dochody budżetu gminy zwiększą się o około 100.000 zł. Natomiast, gdy będzie to stawka w wysokości 45 zł, do budżetu wpłynie zaledwie więcej o 38.000 zł.
     Wójt tłumaczył radnym, że nie powinni dzielić gminy na grupy, tylko patrzeć na całość. - Nie chce mi się powtarzać o wzrastających nie z naszej winy kosztach, które musimy ponosić - tłumaczył wójt.
     Radny Marcin Czaplicki zaproponował wtedy wysokość podatku na poziomie 48 zł.
     Wójt nadal komentował stanowiska radnych: - Wasza wola, żeby nie było zdziwień w przyszłym roku i żebyście nie zastawiali się nad tym, co myśmy dobrego zrobili. Ale jest to wasza sprawa. Macie do tego prawo.
     - Inne lata pan wójt tak samo mówił. Ja wiem, że jest ciężko, ale pieniądze, których nie było w planie, jakoś się zawsze znajdowały - powiedział radny Skowron Wójt dodał, że rok 2014 jest wyjątkowy, bo gminę czeka sporo wydatków. - Musimy wypłacić jubileuszówki, odprawy emerytalne, a to jest ponad 200.000 zł. A o ile mamy mniej subwencji i ile musimy dołożyć do opieki. Będzie to rok wyjątkowy, jeżeli chodzi o wydatki - mówił wójt.
     Radni twierdzili, że zawsze jedno wiąże się z drugim, a ludzie mają dosyć ponoszenia wydatków wiązanych ze śmieciami i podatkami.
     - My rozumiemy panie wójcie, że dba pan o budżet, ale pan musi nas zrozumieć radnych, bo my dostaniemy kopa, jak pójdziemy na wioskę - tłumaczył radny Rafał Żuchowski.
     W końcu wójt zaproponował kompromis i ustalenie wysokości podatku na 48 zł.
     Radna Aneta Bemke nie zgodziła się, była za tym, by podatek rolny obniżyć do 45 zł. Sugerowała, że w ubiegłym roku podatek był znacznie obniżony. Przypominała, że wówczas wójt proponował 55 zł, a radni ustalili jego wysokość na 42 zł. W tym roku proponowaną przez wójta stawkę 50 zł chcą obniżyć do 45 zł.
     Wójt wychodząc z sali, uniesionym głosem mówił: - Jeżeli taka procentowa była obniżka z 73 zł na 42 zł, no to proszę, niech będzie teraz 33 zł. I tak proszę uchwalić.
Radna Bemke niemalże wykrzyczała: - Ja powiedziałam 45 zł panie wójcie i nie musi pan wójt za każdym razem krzyczeć.
     Radni stwierdzili, że to Marcin Czaplicki narobił zamieszania proponując wysokość podatku rolnego na kwotę 48 zł. - Ja myślałem, że wszyscy są bardziej lojalni - stwierdził Czaplicki.
     Radna Bemke próbowała tłumaczyć Marcinowi Czaplickiemu, że ten powinien wiedzieć, jak podnoszone podatki utrudniają prowadzenie np. działalności gospodarczej.
     - Zachowanie pana wójta jest poniżej krytyki, bo za każdym razem krzyczy. Po to jest komisja, żebyśmy podyskutowali, a nie żeby on tu złe emocje na nas wylewał, one po prostu źle wpływają - tłumaczyła radna Bemke.
     Ostatecznie radni doszli między sobą do porozumienia i ustalili wysokość podatku rolnego na poziomie 46 zł. Ostateczna decyzja zapadnie na sesji Rady Gminy 28 października.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1132 (43/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości