Reklama

Drugiego etapu nie będzie, bo pierwszy wykonali sami

Duszyniówka, Padniewko, projekt, modernizacja, drogi
     Drugiego etapu nie będzie, bo pierwszy wykonali sami
    Radny Paweł Molenda nie rozumiał takiego tłumaczenia urzędników ratusza. Jego zdaniem, ma to fatalny wpływ na aktywność i sens pracy społecznej młodych ludzi w środowisku wiejskim.

     Projekt modernizacji dróg na terenach wiejskich gminy Mogilno metodą duszyniówek trwa już od 2011 r. Zakłada on remonty drogowe metodą powierzchniowego utrwalenia. Ideą projektu jest, że to sami mieszkańcy decydują o tym, gdzie takie roboty mają być wykonane na terenie danego sołectwa. Remonty wykonywane są dwuetapowo. W jednym roku odcinek 500 m drogi wyłożony zostaje tłuczniem, w drugim roku pokryty zostaje natryskiem asfaltowym.
     Podczas sierpniowej sesji wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda pytał burmistrza o możliwość przeprowadzenia II etapu remontu drogi na terenie sołectwa Padniewko. Jego zdaniem, urzędnicy Urzędu Miejskiego odmówili przeprowadzenia II etapu remontu drogi tylko dlatego, że w I etapie sołectwo wykonało prace we własnym zakresie.
     - Sołectwo Padniewko w ubiegłym roku wykorzystało „duszyniówkę”, ale prace zostały wykonane we własnym zakresie. Przez gminę został tylko przywieziony kamień. W tym roku sołtys otrzymał informację, że na II część sołectwo nie dostanie pieniędzy, ponieważ prace wykonali sami. Je tego nie rozumiem. Rada Sołecka i sołtys są tym załamani - mówił Paweł Molenda.
     Burmistrz Leszek Duszyński podkreślał, że w Padniewku w ostatnim czasie zostało wykonane dużo inwestycji. Tłumaczył również, że powstały nieoczekiwane wydatki związane z innymi inwestycjami, dlatego nie ma pieniędzy na II etap remontu drogi. Burmistrz podkreślał, że w ubiegłym roku była wykonana droga do Kopczyna. Mówił, że dodatkowo poza powierzchniowym utrwaleniem gmina partycypowała także w 50% w inwestycji powiatowej budowy chodnika od Mogilna do Padniewka.
     - Chcemy tam jeszcze z inicjatywy gminy, oczywiście za zgodą Zarządu Dróg Powiatowych, postawić ławki i kosze - mówił. Wspomniał także o modernizacji drogi Dzierzążno-Procyń.
     - Boję się, czy starczy nam jeszcze na inne inwestycje. Na ten temat będę rozmawiał z dyrektorem i panią skarbnik - twierdził Leszek Duszyński.
     Odpowiedź burmistrza nie zadowoliła radnego Molendy. - Panie burmistrzu, nie słyszał pan z mojej strony narzekania, bo dużo zostało zrobione na terenie całego sołectwa. Ale nie rozumiem argumentu pracownika Urzędu, że nie dostaną drugiej części „duszyniówki”, bo pierwszy etap wykonali własną pracą. Gdyby nie środki na „duszyniówki”, ta droga by nie była zrobiona. Tam naprawdę wszystkie pieniądze, które miały być zapłacone za robociznę, poszły w kamień i ta droga naprawdę będzie służyła wiele lat. Nie można mówić młodym ludziom, którzy coś zrobili, że nie dostaną drugiej części, bo pierwszą wykonali sami - apelował radny Molenda.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1179 (38/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości