Duszyński psuje publiczną debatę
Ta kadencja mogileńskiej Rady Miejskiej - przynajmniej na jej samym starcie - bardzo różni się od poprzedniej kadencji. Wtedy także byli radni, którzy zadawali pytania. Zwłaszcza myślę o radnych z PSL-u i SLD. Burmistrz Leszek Duszyński dawał sobie jednak z tym doskonale radę. Radni nie byli zbyt dociekliwi i zbyt wnikliwi. Nawet, jak pytali o trudne sprawy, to burmistrz zawsze wychodził z tego obronną ręką.
Przemysław Majcherkiewicz zadaje w tej kadencji dużo niewygodnych dla władzy pytań W tej kadencji jest inaczej. Jest kilku radnych, z odpowiedziami na pytania których, burmistrz najwyraźniej nie daje sobie rady. Szczególnie drażnią go pytania radnego Przemysława Majcherkiewicza.
KĄPIELISKO
Na poprzedniej sesji pytał m.in. o: w jaki sposób burmistrz widzi dalsze zagospodarowanie ośrodka wypoczynku świątecznego w Wiecanowie, dlatego, że wielokrotne wydzierżawiane tego obiektu nie dało żadnego rezultatu. Radny sugerował, by rozważyć możliwość przekazania kąpieliska pod Ośrodek Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w Mogilnie. Tak jak kiedyś nadzór nad ośrodkiem pełnił Zakład Gospodarki Komunalnej. - Myślę, że pan dyrektor OSRiR doskonale by temat opanował, znając jego zapobiegliwość i starania - mówił radny Majcherkiewicz.
Burmistrz Leszek Duszyński wyjaśniał, że jest podobnego zdania, ale w sytuacji, gdy pojawią się osoby chętne do wydzierżawienia ośrodka, on przedstawi temat Radzie Miejskiej i będzie prosił o podjęcie decyzji.
ZAPADLISKO
Radny pytał o to, dlaczego nie jest usuwane zapadlisko na wolnicy w Mogilnie, na wysokości ul. Trzcińskiego. Pytał o koncepcję wykorzystania budowanej w Mogilnie ogromnej hali widowiskowo-sportowej (pisaliśmy o tym tydzień temu). Takiej koncepcji burmistrz Duszyński jak na razie nie ma.
ŚWIERKÓWIEC
Pytał o szansę na budowę kanalizacji sanitarnej i ciepłowniczej na rozbudowującym się osiedlu domków jednorodzinnych w Świerkówcu. Radny Majcherkiewicz zwracał uwagę, że radni budując domy, jednocześnie budują szamba, a mamy przecież XXI wiek.
PLAC ZABAW
Radny wnioskował także o pilne ogrodzenie placu zabaw w parku miejskim. Dlatego, że załatwiają się tam psy i dzieci potem muszą się bawić między nieczystościami.
Burmistrz zapewnił, że takie ogrodzenie będzie wykonane, jak tylko pozwolą na to warunki atmosferyczne. W tej chwili teren placu zabaw jest pod zamarzniętą wodą.
GRANICE MIASTA
Jednym ze sztandarowych pomysłów burmistrza Duszyńskiego w ubiegłej kadencji było poszerzenie granic miasta. Przypomnijmy, że wtedy ta koncepcja upadła, gdyż nie wyraziła zgody na to Rada Ministrów. - Ja wiem, że zaraz dostanę pstryczka, że to ten PSL gdzieś tam w Warszawie to załatwił i odrzucono cały pomysł - mówił radny Majcherkiewicz. Radny zaznaczył, ze gdyby jednak pomysł poszerzenia granic odnosił się tylko do zmiany granic w Świerkówcu, to miałby szansę realizacji. Tam granica miasta biegnie przez sam środek krytej pływalni, a blok wybudowany w poprzedniej kadencji razem ze Spółdzielnią Mieszkaniową cały leży na terenie Świerkówca.
Burmistrz Duszyński powiedział, że do sprawy rozszerzenia granic miasta nie będzie w tej chwili wracał.
ZWROTY
Zanim jednak Leszek Duszyński odniósł się po kolei do spraw poruszanych przez radnego, w ostrych słowach zaatakował radnego Majcherkiewicza.
Dwa razy zwracał się do niego słowami: Panie burmistrzu od „Rozmaitości Mogileńskich”. Potem nazwał go dyletantem. Powiedział: - Wykorzystaliśmy środki unijne, których pan nie potrafił wykorzystać. Przedakcesyjnych środków nie potrafił pan wykorzystać, bo zajmował się pan czymś innym Być może redagowaniem „Rozmaitości Mogileńskich”. A kiedy był pan wiceburmistrzem za czasów Jacka Kraśnego, również nie potrafiliście tego wykorzystać (...). Poprzez swoje dyletanctwo zaprzepaściliście to. Zwracał się do radnych i gości na sali: - O tym pamiętajmy zawsze, kiedy pan Majcherkiewicz będzie mówił i nas tutaj pouczał.
ODWRACANIE KOTA
Do zapadliska w wolnicy odnosił się wiceburmistrz Jarosław Ciesielski. Powiedział, że jest ono efektem awarii sieci wodociągowej i obecnie przy tych warunkach nikt nie chce podjąć się wymiany sieci. Firma wejdzie, jak będą ku temu warunki. Wiceburmistrz zarzucił jednocześnie radnemu Majcherkiewiczowi, że to wina jego rządów, gdyż za jego czasów nie dokonywano napraw żadnych odcinków wodociągów.
Przemysław Majcherkiewicz mówił, że gdy on był wiceburmistrzem, to nowe odcinki były budowane. Jednak upływ czasu powoduje, że one się psują. Powiedział, że nie życzy Jarosławowi Ciesielskiemu, żeby za 20 lat też mu ktoś powiedział, że budowane przez niego w tej chwili wodociągi się psują i że jest to jego wina.
- Pan Majcherkiewicz zachowuje się w tej chwili, jak taki zbity mały piesek. Pokrzywdzony przeze mnie twardymi sformułowaniami. Gdyby było tak, jak pan mówi, że tyle robiliście, to dziś by nie było żadnych problemów. Bylibyśmy gminą mlekiem i miodem płynącą. To, co pan mówi, to jest odwracanie kota ogonem. Sieć w Mogilnie nie była modernizowana i to nie jest informacja sprzed 20 lat, ale sprzed kilku lat, gdy pan był jeszcze u władzy - odparował mu na to Jarosław Ciesielski.
WCZORAJ
Na wczorajszej popołudniowej sesji, w środę 23 lutego, również kilka pytań zadał radny Majcherkiewicz. Burmistrz Duszyński ponownie zwracał się do niego słowami: Panie radny Majcherkiewicz, pracowniku starostwa powiatowego w Mogilnie, albo panie radny podległy staroście.
Moim zdaniem, zarówno burmistrz Duszyński, jak i jego zastępca swym sposobem zwracania się do radnego Majcherkiewicza pokazują swoją bezsilność. Radny jako przedstawiciel parlamentarnej większości w radzie zadaje merytoryczne, konstruktywne pytania. Chce mieć swój wkład w podejmowanie decyzji. W rządzenie gminą. Ma do tego pełne prawo. To, że w przeszłości był 16 lat zastępcą burmistrza, w żaden sposób nie może go teraz dyskwalifikować jako radnego.
Przemysław Majcherkiewicz stara się, by dyskusja nie podlegała na podlizywaniu się Leszkowi Duszyńskiemu, tylko na rozwiązywaniu konkretnych tematów. Ważnych dla mieszkańców miasta i gminy. Radny te tematy potrafi wychwycić i sformułować jasne, proste pytania.
W odpowiedzi słyszy pod swoim adresem zwroty, które go obrażają.
Burmistrz Duszyński takim zachowaniem odmawia radnemu Majcherkiewiczowi prawa do uczestniczenia w demokratycznym życiu gminy.
Burmistrz Duszyński i jego zastępca psują publiczną debatę.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 993 (8/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze